Cykcyk i punkowe prawo (Metro)

Wydaje ci się, że masz coś ciekawego do napisania, a nie potrafisz nawet założyć sobie bloga? Napisz to tu, a my po sprawdzeniu tekstu pod kątem koszerności, sensu i ortografii opublikujemy go. Lub też nie.

Moderator: XmichassX

User avatar
Dwarf
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4278
Joined: 18-06-2008, 11:21
Location: Zagłębie - nie Śląsk

Postby Dwarf » 27-10-2009, 21:35

Dobrze, że jeszcze nie zdarzyła się firma z prawami autorskimi do produkowania soku jabłkowego, bo drink z żubrówką stałby się niewyobrażalnym luksusem.
galaktyczne wiry ciemne i ponurych mgławic trzysta czarcią mocą walą we mnie w mojej głowie mają przystań * w moich lędźwiach mgła przepastna z samczym kłębi się bezwstydem per aspera ad astra ciężko jest być Żydem

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 27-10-2009, 21:39

konradzie, nie kazdy z tych co upominaja, sam sciaga, mozesz nie wierzyc ale ja tego nie robie. nie dlatego ze taki szlachetny jestem ale dlatego ze ja kupuje plyty dla radochy, mpczy chocby nie wiem co zawieralo radosci mi nie daje, dlatego kupuje wydawalo by sie nie potrzebne plyty, nie potrzebne ksiazki itd. i mozesz mi nie wierzyc takich jak ja pomylencow "wspierajacych scene" znam kilku, wiec prosze mi tu nie mowic "o wszystkich" :lol: oczywiscie zdaje sobie sprawe ze juz niedlugo nadejdzie moment gdy plyty calkowicie znikna z obiegu zastapione jakimis plikami, ale ja wtedy tez zrezygnuje z kupowania nowej muzyki, nie zebym sie obrazal, ja po prostu nie przestawie sie na inny niz fizyczny nosnik, pliki komputerowe to dla mnie szwindel.
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 27-10-2009, 21:51

koval wrote:konradzie, nie kazdy z tych co upominaja, sam sciaga, mozesz nie wierzyc ale ja tego nie robie. nie dlatego ze taki szlachetny jestem ale dlatego ze ja kupuje plyty dla radochy, mpczy chocby nie wiem co zawieralo radosci mi nie daje, dlatego kupuje wydawalo by sie nie potrzebne plyty, nie potrzebne ksiazki itd. i mozesz mi nie wierzyc takich jak ja pomylencow "wspierajacych scene" znam kilku, wiec prosze mi tu nie mowic "o wszystkich" :lol:
no masz rację, to było za duże uogólnienie

koval wrote:oczywiscie zdaje sobie sprawe ze juz niedlugo nadejdzie moment gdy plyty calkowicie znikna z obiegu zastapione jakimis plikami, ale ja wtedy tez zrezygnuje z kupowania nowej muzyki
moim zdaniem tu nie masz racji, bo przecież winyle są w obiegu po dziś dzień.
i to nie jakieś z antykwariatu ale wciąż wychodzą nowe

tyle tylko, że rynek CD będzie właśnie powoli zmierzał w kierunku winylowego

w tym sensie, że to nie będzie już podstawowy nośnik, a klimat powolutku przejdzie w konesersko-kolekcjonerski

pewnie wytwórnie też się do tej sytuacji dostosują, i będą jakoś uatrakcyjniać wydawane CD, żeby ludzi do nich zachęcić

nie wspomnę już o fakcie, że płyta CD oszukuje fotoradar policyjny, i musi to być płyta tłoczona (jest opinia, że czysty krążek też daje taki efekt, ale to typowa tzw. miejska legenda)
Last edited by Vibovit on 01-01-1970, 01:00, edited 1 time in total.

User avatar
Rude
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 780
Joined: 05-03-2007, 16:37
Location: Sin City

Postby Rude » 27-10-2009, 21:52

przecież cały kodeks karny jest oparty na 'zasadach współżycia społecznego


Zasady wspolzycia spolecznego to klauzula generalna z art. 5 KC i stosowana jest wylacznie w stosunkach cywilnoprawnych.

Rozmawiajmy o konkretnych pojeciach, a nie kto co przez co rozumie.
barykada - porozumienie nigdy

katol
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 242
Joined: 22-06-2008, 22:14

Postby katol » 27-10-2009, 21:54

Podobne prawo, dotyczy zakazu odsprzedawania projektów budowlanych bodajże, kupuje projekt domu, ale nie mogę go odsprzedać nawet jeśli nie wykorzystałem go do budowy, a choćbym sprzedał "nielegalnie" to nabywca nie może go wykorzystać. W przypadku muzyki taki zapis tez jest jak najbardziej możliwy. Sam część płyt kupuje część ściągam z netu, ale stawiając się w sytuacji projektanta, to wkurzyłoby mnie gdybym pracował nad projektem parę lat, a później jedna osoba kupi taki projekt i rozpowszechni pozbawiając mnie "potencjalnych pieniędzy". W przypadku muzyki sytuacja jest trochę inna bo koncerty koszulki to również źródło dochodu. 2 mln dolarów kary za rozprowadzenie mp3 to absurd, ale gdyby kobita musiała zapłacić za te piosenki tylko tyle ile kosztują na płycie czyli jakieś 4 dolary za każdą to kara byłaby sprawiedliwa według mnie. Kara za wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania jest zgodna z moim poczuciem sprawiedliwości społecznej.

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 27-10-2009, 22:31

Podobne prawo, dotyczy zakazu odsprzedawania projektów budowlanych bodajże, kupuje projekt domu, ale nie mogę go odsprzedać nawet jeśli nie wykorzystałem go do budowy, a choćbym sprzedał "nielegalnie" to nabywca nie może go wykorzystać



a co na to "zasady współżycia społecznego"? :lol: :lol: :lol:

rude twoja wiara w pewne rzeczy troche mnie rozbraja, otóż owe "zasady" zmieniają się jak w kalejdoskopie i naprawdę trzeba mieć dużo samozaparcie by twierdzić iż w niedalekiej przyszłości do fundamentów owych "zasad" nie dopisze sie np. oczywistego ograniczenia swobód dysponowania towarem który jak się już raz kupilo to go nie można odsprzedać
i to "demokratyczne państwa prawa (co za debilny termin...skoro państwo jest demokratyczne to prawo sie w nim ciągle moze zmieniać w sposób demokratyczny więc to co dzis jest "prawem" jutro mozę być "lewym"...ten demokratyczny potworek to przecież nie republika ze swoją konstytucją) w sposób jak najbardziej demokratyczny mogą narzucać rozwiązania o których piszę w kwestii używanych płyt


np w UK w DEMOKRATYCZNYM PAŃSTWIE PRAWA można ZABIĆ dziecko do 6 m-ca od poczęcia

albo odebrać rodzicom z powodu nadwagi
http://nczas.com/wiadomosci/europa/odeb ... -za-grube/

i jakosnikt nie pierdoli o tym iż jest to "wbrew zasadmo współżycia społecznego"

.......................................................
SN uchylił wyrok, choć uznał, że sąd nie musi wskazywać, jaka zasada współżycia została naruszona, tym bardziej że nie istnieje katalog takich zasad. Są one za każdym razem definiowane według subiektywnych i intuicyjnych odczuć.

http://www.rp.pl/artykul/56600,244343_N ... znego.html

a tu masz lepszą definicje tych zasad nizta kiepska z wiki ze swoim art. 5kc
Zasady współżycia społecznego, zasady występujące w polskim systemie prawnym, w treści klauzul generalnych kodeksów, mających na celu uelastycznienie przepisów prawnych w praktyce ich stosowania przez wprowadzenie oceny moralnej (źródłem zasad współżycia społecznego są normy moralne, wg niektórych teoretyków prawa także obyczajowe, powszechnie akceptowane). Do zasad współżycia społecznego odwołują się zwłaszcza przepisy prawa cywilnego i prawa pracy. Szczególnie duże znaczenie ma przepis kodeksu cywilnego, stanowiący, że czynienia z przysługującego prawa użytku w sprzeczności z zasadmi współżycia społecznego nie uważa się za wykonywanie prawa.


POWSZECHNIE AKCEPTOWANE

a teraz tylko należy przekonać "lud" poprzez TVN i polsat by cos tam "powszechnie zaakceptował"

User avatar
Rude
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 780
Joined: 05-03-2007, 16:37
Location: Sin City

Postby Rude » 27-10-2009, 22:41

a tu masz lepszą definicje tych zasad nizta kiepska z wiki ze swoim art. 5kc


Wiem co to sa zasady wspolzycia spolecznego (przeciez uzywam tego terminu) i nie potrzebuje wklejania definicji ani z wikipedii, ani z czegos tam jeszcze.

Zmiana obyczajowosci nie jest taka prosta jak Ci sie wydaje, nawet jakby jakis inzynier spoleczny sie za to zabral, to trwaloby to min. 2 pokolenia. Inna sprawa, ze pewne zachowania, odczucia sa uniwersalne, bo wynikaja po prostu z ludzkiej natury i chocbys nie wiem jak sie staral to ich nie usuniesz.
barykada - porozumienie nigdy

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 27-10-2009, 22:44

katol wrote:Sam część płyt kupuje część ściągam z netu, ale stawiając się w sytuacji projektanta, to wkurzyłoby mnie gdybym pracował nad projektem parę lat, a później jedna osoba kupi taki projekt i rozpowszechni pozbawiając mnie "potencjalnych pieniędzy".
a najbardziej wkurzająca i najbardziej pozbawiająca "potencjalnych pieniędzy", jest konkurencja. co za mordęga i plaga. ilu "potencjalnych pieniędzy" pozbawiła w całej historii świata; biliardów jak sądzę.
w dziejach biznesu chyba mało która firma upadła przez złych klientów-odsprzedawaczy, a przez konkurentów - więcej niż da się zliczyć.

a jakby obok twojego biura (jako projektanta), zainstalowali się wariaci - "linuksowcy projektów budowlanych", który robiliby projekty oryginalne, ale za bezcen: to nie byłoby wkurzające i "potencjalnie okradające"?

ale ich też dałoby się zdelegalizować. wystarczyłoby ustanowić kolejny tzw. samorząd zawodowy z przymusowym członkostwem

katol wrote: 2 mln dolarów kary za rozprowadzenie mp3 to absurd, ale gdyby kobita musiała zapłacić za te piosenki tylko tyle ile kosztują na płycie czyli jakieś 4 dolary za każdą to kara byłaby sprawiedliwa według mnie.
czyli jak ja mam 50 tys. mp3, to sprawiedliwie byłoby według ciebie, skazać mnie na 200 tysięcy dolarów? :) do końca życia byłbym niewolnikiem koncernów, mimo że nikomu fizycznie nic nie zabrałem - przecież te "potencjalne" 200 tysięcy, które wydałbym na płyty, to nawet NIGDY FIZYCZNIE NIE ISTNIAŁO
tej "utraconej" przez nich, według tego wyliczenia, forsy, NIE BYŁO NIGDY NA ŚWIECIE bo ja nie miałem takich środków

zrozum, że suma "potencjalnie utraconych dóbr", wielokrotnie przekracza wszystkie dobra które istnieją na Ziemi naprawdę

tak samo każda firma, która upadła z powodu np. konkurencji, tym samym utraciła "potencjalne miliony" (które mogłaby zarobić, gdyby przetrwała i prosperowała itd.) - przy tym sposobie obliczania, te same pieniądze będziemy dodawać do rachunku wiele tysięcy razy

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 27-10-2009, 22:49

to nawet NIGDY FIZYCZNIE NIE ISTNIAŁO
tej "utraconej" przez nich, według tego wyliczenia, forsy, NIE BYŁO NIGDY NA ŚWIECIE bo ja nie miałem takich środków


wg firm fonograficznych gimnazjalista z kieszonkowym 50 zł na m-c "okrada artystów" na "tysiące złotych miesięcznie" :twisted:

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 27-10-2009, 22:52

jak zlodziej nie ma kasy na kupno samochodu to moze go podpierdolic bo i tak by go nie kupil :lol:
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 27-10-2009, 22:57

koval wrote:jak zlodziej nie ma kasy na kupno samochodu to moze go podpierdolic bo i tak by go nie kupil :lol:
no ale właściciel nie mógłby już wtedy swoim samochodem jeździć

niedawno użyłem takiego przykładu z kinem

jak ktoś wchodzi do kina i podpierdala projektor, to okradł kino na cenę projektora

ale jak lump włazi na drzewo i przez okno będzie oglądał filmy w kinie, jeśli kino go nie zauważy, to nie ma nawet możliwości "poczuć" że jest okradane

oczywiście mogą wyliczyć, że jak obejrzał 300 filmów, to "ukradł" np. 300 x 30 = 900 złotych

jakby go zastrzelili, to w przyszłym roku już by "nie ukradł" 900 złotych - i choćby wpływy z biletów były dokładnie takie same, kino byłoby wg tej logiki do przodu 900 złotych, przez fakt że gość nie żyje

i ach, jaki ja jestem bogaty, ze swoimi empetrójkami wartymi 200 tysięcy dolarów... ich wartość jest tak wielka, że bez problemu zamienię je na lamborghini. czemu ktoś miałby odmówić. to przecież ta sama wartość?

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 27-10-2009, 23:05

a to juz ty sie kluc z koncernami o wartosc emetrujek, mnie to nie obchodzi ile koncern sobie nalicza i czy jest to duzo czy w sam raz.
wychodze z zalozenia ze kradniesz w momencie gdy bez zgody sprzedawcy przywlaszczasz sobie towar, a tym towarem jest takze zawartosc plyty czy np ksiazki.
punki to chuje

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 27-10-2009, 23:06

Zmiana obyczajowosci nie jest taka prosta jak Ci sie wydaje, nawet jakby jakis inzynier spoleczny sie za to zabral, to trwaloby to min. 2 pokolenia


no ale polski aparat sprawiedliwości są "tradycyjnie postępowe", w powszechnym odczuciu piractwo to znikoma szkodliwość czynu ale nie dla sądów a szczególnie dla policji

popatrz na np podejście do karania za znęcanie się nad zwierzętami, jakieś 10 lat temu sądy i prokuratury zazwyczaj umarzały sprawy (i słusznie bo jak karać mięsożerce za to że męczy ziwerzę skoro dało mu się prawo do jego konsumpcji) a dziś już pewne "lody pękają"
tak samo apropo "homofobii" czy też innych "postępowych zachowań"

w mej pracy w ciągu m-ca kretyni "wprowadzili" tzw. jeans-day i w piątki chodzą "na luzie" (chocsami nie wiedzączemu, wiem bo zawsze pytam "dlaczego akurat piątek? sam chodzę na codzieńjak oni w piątki)

teraz są massmedia, jest TVN style itd ludzie szybko chcą "być modni i dogonić zachód"

więc niektórzy bez sensu powtarzaja te infantylizmy o tym że "piractwo to kradzież" i że "pijani rowerzysci powodują zagrożenie"

[ Dodano: |27 Paź 2009|, 2009 23:07 ]
albo że "euro2012" to "czysty zysk" :twisted:

[ Dodano: |27 Paź 2009|, 2009 23:09 ]
wychodze z zalozenia ze kradniesz w momencie gdy bez zgody sprzedawcy przywlaszczasz sobie towar, a tym towarem jest takze zawartosc plyty czy np ksiazki.


a co kiedy i tak nie zamierzałem kupic płyty?
ile stracił sprzedawca?

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 27-10-2009, 23:11

r27 bo to jest kradziez, pamietasz jak w mickiewiczowskich dziadach duszyczka placze bo chciala sobie jablka zerwac w sadzie zeby podjesc, a tu wredny wlasciciel poszczul psami i duszyczka przez to kite odwalila, a przeciez pan bog owoce dla radosci i dla konsumpcji wszystkich ludzi stworzyl :lol: i tak samo jest z piractwem, szkodliwosc spoleczna znikoma, ale kradziez jest kradzieza.
punki to chuje

katol
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 242
Joined: 22-06-2008, 22:14

Postby katol » 27-10-2009, 23:13

Nie rozumiesz mojego toku rozumowania, i uważasz go za błędny trudno, nie będę Cie przekonywał, system prawny budowany jest według takiej logiki jeśli nie podoba się ona większości społeczności to trzeba ją zmienić.
Konkurencja nie ma nic wspólnego ze sprzedawaniem czyiś projektów/muzyki.
Odnośnie Linux to porównanie jest nie trafione on został stworzony od podstaw a jego twórcy sami zrzekli się praw do niego, jeśli jakaś grupa projektantów stworzyła by projekt domu i udostępniła za free to ja nie mam nic przeciwko, tylko że budynki nie są powtarzalne jak oprogramowanie gdzie podczas kopiowanie nie tracisz nic na jakości. Nie byłoby to wkurzające dla mnie.
Oddziele konkurencje od kradzieży prawa autorskiego to są zupełnie inne pojęcia, konkurent nie wykorzystuje twojego towaru do sprzedaży.
200 tys byłoby sumą niezgodną z zasadami życia społecznego ale gdybyś dostał lub Ja z 10 tys to uważałby, że zostałem sprawiedliwie ukarany. Gier nie kupuje, oprogramowanie w większości mam legalne.

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 27-10-2009, 23:13

koval wrote:a to juz ty sie kluc z koncernami o wartosc emetrujek, mnie to nie obchodzi ile koncern sobie nalicza i czy jest to duzo czy w sam raz.
wychodze z zalozenia ze kradniesz w momencie gdy bez zgody sprzedawcy przywlaszczasz sobie towar, a tym towarem jest takze zawartosc plyty czy np ksiazki.
no ja uważam że nie, nie zgadzam się z tym założeniem. informacja jest niematerialna, informacja jest tylko tak czy inaczej sformułowaną myślą ludzką, a myśl nie może być towarem.
jeśli w księgarni, przeglądając książkę ktoś nauczy się jej na pamięć (nie każdy jest w stanie, ale taki Kim Peek zna na pamięć 12 tysięcy książek) - to według twojej logiki, też JEST złodziejem, i w zasadzie powinni go zatrzymać przy bramce
jeśli tego nie robią, to przez techniczną niemożliwość, ale w świetle zasady mieliby pełną rację

Image

skoro uważamy, że towarem jest sama w sobie informacja... to nie ma znaczenia czy nośnikiem jest dysk twardy, mózg, papier czy płyta

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 27-10-2009, 23:17

r27 wrote:[
a co kiedy i tak nie zamierzałem kupic płyty?
ile stracił sprzedawca?

mialem kiedys kolege , bardzo zdolny zlodziej, jak wchodzil do sklepu to musial cos podpierdolic, nalogowiec :lol: . raz bedac w niemczech wlazl do sklepu a ze nie znalazl tam nic godnego podpierdolenia, ukradl rolke tapety, jak zobaczylem z czym wyszedl to kwiczalem ze smiechu, i co sobie te sytuacje przypomne to mam w oczach lzy ze smiechu , teraz gdy to pisze tez. naturalnie nie mial co z ta rolka co zrobic, bo na chuj mu tapeta, no to wypierdolil te tapete po chwili i poszlismy dalej. to jak mozna mu wybaczyc czy nie?

[ Dodano: |27 Paź 2009|, 2009 23:19 ]
Vibovit wrote:
koval wrote:a to juz ty sie kluc z koncernami o wartosc emetrujek, mnie to nie obchodzi ile koncern sobie nalicza i czy jest to duzo czy w sam raz.
wychodze z zalozenia ze kradniesz w momencie gdy bez zgody sprzedawcy przywlaszczasz sobie towar, a tym towarem jest takze zawartosc plyty czy np ksiazki.
no ja uważam że nie, nie zgadzam się z tym założeniem. informacja jest niematerialna, informacja jest tylko tak czy inaczej sformułowaną myślą ludzką, a myśl nie może być towarem.
[/url]

skoro uważamy, że towarem jest sama w sobie informacja... to nie ma znaczenia czy nośnikiem jest dysk twardy, mózg, papier czy płyta

to czemu nie kupujesz nie zadrukowanych ksiazek? kupujesz je jednak dla zawartosci czyli zawartosc jest towarem <8)
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 27-10-2009, 23:56

koval wrote:to czemu nie kupujesz nie zadrukowanych ksiazek? kupujesz je jednak dla zawartosci czyli zawartosc jest towarem <8)
kupiłem bilet do Włoch bo chciałem się opalić, czyli światło słoneczne jest towarem

- nie

zapłaciłem za transport do tego światła (+ do widoku Florencji etc.), tak samo jak książka jest "transportem" do przyswojenia informacji

za książkę płacę jako za łyżkę, bo jesteśmy tak skonstruowani że nie możemy korzystać z czystej informacji. potrzebujemy łyżki, żeby ją sobie wsadzić do mózgu.

(nie wiem przy tym, czemu zakładasz, że nie kupuję czystego papieru. kupuję jak najbardziej.)

mówić, że właścicielem książki i mózgu jestem ja, ale właścicielem czarnych wzorków na tej książce oraz zapamiętanej treści w mojej głowie - jest ktoś inny, to jest pogląd z kategorii szamanizmu i to jest sprzeczne z wszelkim zdrowym rozsądkiem

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 28-10-2009, 00:02

ale nie rozumiem dlaczego rozdzielasz te kwestie, skoro nie kupil bys ksiazki bez tresci to znaczy ze ta tresc jest istotna, czyli jest towarem tak samo jak papier ktory gdyby nie byl zadrukowany to nie byl by ci potrzebny, chocby nie wiem jak pieknie wydany. czy uwazasz ze praca pisarza jest bezwratosciowa skoro uwazasz ze jedynie placenie za papier ma sens a tresc bez papieru powinna byc darmowa?
punki to chuje

katol
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 242
Joined: 22-06-2008, 22:14

Postby katol » 28-10-2009, 00:37

Trzeba jeszcze oddzielić jedną kwestie przyjmowanie, że piractwo jest złem a karanie za nie.
Piractwo to pozbawianie potencjalnych zysków autora, ale nie uważam, że te potencjalne zyski powinny mu zostać zwrócone zawsze. Dlatego też napisałem, że powonieniem zapłacić 10 tys i skasować wszystkie nielegalne mp3, to 10 tys nie było by pokryciem "potencjalnych zysków", a jedynie karą za użytkowanie, która powstrzymywała by mnie od recydywy.
W przypadku np. kradzieży projketu domu to ktoś kto wybudował dom według takiego projektu powinien za niego zapłacić pełną kwotę bo on coś wymiernego zyskał na swoim piractwie, dobry samopoczucie podczas słuchania dobrej muzyki są wartościami niewymiernymi, więc trudno żeby za nie płacić, podobnie jak uzyskana wiedza po przeczytaniu książki to jest już treść przetworzona przez mózg a nie informacja pierwotna.

Co do samych płyt odsprzedawanych na allegro to ja przyjmuje, że płyta to rzecz która uprawnia mnie do korzystania z jej zawartości. Sprzedając płytę tracę, możliwość użytkowania tej zawartości, więc mogę tą możliwość odsprzedać.

User avatar
Dwarf
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4278
Joined: 18-06-2008, 11:21
Location: Zagłębie - nie Śląsk

Postby Dwarf » 28-10-2009, 09:44

A co z bibliotekami?
galaktyczne wiry ciemne i ponurych mgławic trzysta czarcią mocą walą we mnie w mojej głowie mają przystań * w moich lędźwiach mgła przepastna z samczym kłębi się bezwstydem per aspera ad astra ciężko jest być Żydem

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 28-10-2009, 10:17

jak to co?

wg logiki 'antypiratów' biblioteka to 'legalny sposób okradania pisarzy'

User avatar
Dwarf
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4278
Joined: 18-06-2008, 11:21
Location: Zagłębie - nie Śląsk

Postby Dwarf » 28-10-2009, 10:23

r27 wrote:wg logiki 'antypiratów' biblioteka to 'legalny sposób okradania pisarzy'

No właśnie o to mi chodziło :D
galaktyczne wiry ciemne i ponurych mgławic trzysta czarcią mocą walą we mnie w mojej głowie mają przystań * w moich lędźwiach mgła przepastna z samczym kłębi się bezwstydem per aspera ad astra ciężko jest być Żydem

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 28-10-2009, 10:50

r27 wrote:jak to co?

wg logiki 'antypiratów' biblioteka to 'legalny sposób okradania pisarzy'

nie nie, na biblioteki od tysiecy lat zgadza sie kazdy autor, a ludzie sa wrecz zachecani przez pisarzy do korzystania z uslug tychze instytucji, gdyby sciaganie odbywalo sie tak ze trzymasz pliki tak jak w bibliotece przez trzy tygodnie a puzniej masz je zwrocic bo placisz kare za przetrzymanie, wtedy sprawa by wygladala nieco innaczej, uczciwiej, niz teraz gdy bierzesz wszystko co chcesz, w jakich ilosciach chesz i trzymasz ile chesz , chocby cale zycie.
punki to chuje

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 28-10-2009, 10:56

no ale mp3 i internet nie "istnieje od tysiecy lat"

no więc pamiętacie o tym jak pisałem (niby idiotycznie) o obowiązku "zamieszczania utworów w sieci za free"?

otóż w Polsce od 200 lat istnieje OBOWIĄZEK iż KAŻDĄ wydaną książkę należy wysłać do wybranych bibliotek uniwersyteckich
http://www.sgpm.krakow.pl/artykuly/form ... p?idwyb=92

by każdy SWOBODNIE i BEZPŁATNIE mógł sobie ją przeczytać

[ Dodano: |28 Paź 2009|, 2009 10:57 ]
Także ludzie wydający konspiracyjne książki, gazetki, ulotki, wydawcy podziemni, i to nawet w najciemniejszych czasach stanu wojennego, bardzo często przestrzegali zasady dostarczania tych wydawnictw do Biblioteki Jagiellońskiej i Narodowej. A były to przecież publikacje czasem wydawane nawet za własne pieniądze. Przysyłali je anonimowo pocztą, lub przynosili ukryte pod ubraniem do biblioteki. Pracownicy chowali je w zakamarkach magazynów, wierząc, że nadejdą "lepsze dni", kiedy pozycje te będzie można oficjalnie włączyć do zbiorów bibliotecznych. Gdy już mogły one wyjrzeć na światło dzienne, okazało się, że np. w BJ czyniło tak niezależnie od siebie kilka zespołów. Dzięki temu, kiedy rozpoczęto oficjalne gromadzenie wydawnictw tzw. drugiego obiegu, BJ dysponowała już sporą kolekcją takich druków.

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 28-10-2009, 11:16

no wiec mowie ze ja i pewnie czesc wydawcow i zaloze sie ze przewazajaca czesc tworcow nie miala by nic przeciw "bibliotekom internetowym", czyli "pozyczasz" pliki na dajmy na to tydzien a puzniej musisz sie tego pozbyc. tak przynajmniej ja do tej sprawy podchodze.
punki to chuje

agnosticfront
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2108
Joined: 01-11-2006, 11:38
Location: Nowy Targ

Postby agnosticfront » 28-10-2009, 17:03

Ziemkiewicz pojechal w ostatnio w swojej ksiazce Czas wrzeszczacych staruszkow
mam nadzieje ze kupili panstwo ta ksiazke a nie pozyczyli :lol: :lol: :lol:
to ze akurat ta ksiazka to sequel Michnikowszczyzny i ze robi ludzi w trabe sprzedajac im to samo 2 razy nie ma tu zadnego znaczenia :lol: :lol: :lol:
Nołlajf tankista.

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 28-10-2009, 17:17

mam nadzieje ze kupili panstwo ta ksiazke a nie pozyczyli


to tak jak kiedyś jedna osoba w robocie nie chciała mi dać gazety do przeczytania coś tam pierdoląc pod nosem że "nie po to ją kupuje by sobie każdy za darmo potem czytał" :lol: :lol: :lol:

User avatar
Sickboy
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1235
Joined: 11-09-2006, 19:19
Location: Gdańsk

Postby Sickboy » 28-10-2009, 20:46

r27 wrote: "pijani rowerzysci powodują zagrożenie"


W okresie styczeń-czerwiec 2009 pijani rowerzyści spowodowali 1700 wypadków, 143 osoby zginęły, 1500 zostało rannych.

Pewnie to wszystko stało się jak jeździli po - jak piszesz - "polnych drogach" :lol:

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 28-10-2009, 21:04

W okresie styczeń-czerwiec 2009 pijani rowerzyści spowodowali 1700 wypadków, 143 osoby zginęły, 1500 zostało rannych.

Pewnie to wszystko stało się jak jeździli po - jak piszesz - "polnych drogach


a ile wypadków w tym okresie spowodowali "trzeźwi" rowerzyści?

a ile nietrzeźwi piesi?
jak widzisz pijaka na chodniku to dzwoń po dzielnicopwego bo jak pijak wejdzie na droge a ty będizesz jechał TIRem i odbijesz w druga strone to na 100% trafisz w matkę z wózkiem, a ta matka ma jeszcze 3 dzieci w domu i i je osieroci

no postrasz trochę...

niedawno psiarnia sie wysprzęgliła że gros "nietrzeźwych kierowcó" to ludzie na kacu majacy zazwyczaj ok 0,5-0,8 promila czyli ponizęj normy dopuszczalnej w wielu krajach europy

[ Dodano: |28 Paź 2009|, 2009 21:10 ]
skąd masz te dane bo cos mi tu nie pasuje, w całym 2007r pijani rowerzysći spowodowali 288 wypadków (22 osoby śmiertelne)


http://www.rowerowy.bialystok.pl/index.php?art=934

czemu więc nagle w 2009r liczba ta wzrosła 10 krotnie????????


Return to “ZGŁOSZONE TEKSTY”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest