Cykcyk i punkowe prawo (Metro)

Wydaje ci się, że masz coś ciekawego do napisania, a nie potrafisz nawet założyć sobie bloga? Napisz to tu, a my po sprawdzeniu tekstu pod kątem koszerności, sensu i ortografii opublikujemy go. Lub też nie.

Moderator: XmichassX

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 02-08-2011, 07:52

najlepszym rozwiązaniem byłby jakiś zoorganizowany bojkot konsumencki...coś na wzór pomysłów o. M.M. Kolbe który zwalczał monopole w handlu nawołując w swym zinie co by ludziska nie kupowali u niektórych przedsiębiorców

mamy zespół X...dowiadujemy się że członkowie zespołu X pozapisywali sie do różnej maści korporacyji itp..korporacyje wysyłają do przedstawicieli aparatu sprawiedliwości skargi na małoletnich melomanów
małoletni melomani są ścigani

wniosek: zespół X nie zasługuje na szacunek melomanów bo nie czerpie przyjemności z tworzenia muzyki a jeno liczy dutki

działania: bojkot koncertów i wydawnictw oficjalnych

wynik: albo zespół X "przeprasza fanów" i udostępnia za free muzę w necie albo niech idzie w pizdu

trochę kowal szacunku wobec siebie...TO MY "KONSUMENCI" ROBIMY ŁACHĘ ZĘ ICH SŁUCHAMY A NIE ONI NAM ŻE GRAJĄ...tak trzeba myśleć

a nie dostawać sraczki na widok "gwiazd"

na szczęście w panku zjawisko "bycia fanem" jest w miarę zdrowe bo jak zespół wozi wysoko dupę to sie na ten zespół ma wyjebane

co innego zespoły grające muzykę dla frajerów.....

robią tych frajerów w bambuko..frajerzy za nimi latają...płacą grzywny za piratowanie i jeszcze sie cieszą jak gdzieś znajdą niedpopałek papierosa po koncercie który w ustach miała jakaś Amy czy kiedys Kurt

.....20 lat temu byłem na koncercie Dżemu.....widok który mnie zaszokował....Riedel spalił fajkę..rzucił za siebie kiepa...nagle z tłumu wyskakuje jakiś na oko 18letni typ i z namaszczeniem chowa kiepa do portfela <8) <8) <8) <8) <8)

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 02-08-2011, 09:42

dobry pomysl ale nijak nie przystaje do muzyki ktorej sluchamy, ona i tak jest "boikotowana" niezaleznie od tego jakie zespol ma zdanie na temat piractwa :lol: co innego jakbysmy sluchali jakiejs madonny albo lejdi gagi <:)
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 04-08-2011, 20:09

koval wrote:oczywiscie piraci odnajduja w sluchaniu muzyki czy ogladaniu filmow wieksza przyjemnosc niz wujek felicjan ale wynika to jedynie z faktu ze przecietny pirat to malolat, a czlowiek mlody zawsze bedzie chlonol wiecej niz stary pryk. to sa tylko pobozne zyczenia, szlachetni piraci piratujacy z milosci do sztuki, kiedy tylko moga to az pala sie do wydawania pieniedzy na orginalne produkcje :lol: tylko ze ktos kto korzysta z darmowego zrodla nie bedzie sklonny do placenia za to samo co w kazdej chwili moze miec za darmo z sieci.

no to już wiemy, czemu wszystkie medialne koncerny świata celują swoim marketingiem w starych pierdzieli, bo przecież od piracących małolatów nic nie wyciągną

na tle opinii, że piraci są szlachetni, twoje argumenty nie wyglądają źle, ale ja tak nie mówiłem

"ktos kto korzysta z darmowego zrodla nie bedzie sklonny do placenia za to samo" - świat generalnie temu przeczy, ludzie codziennie wydają miliardy na rzeczy które mogliby mieć za darmo albo bez których w ogóle świetnie by sobie poradzili.
a jak masz za darmo obiady u cioci, to nigdy, przenigdy, z definicji nie pójdziesz do knajpy?

każdy z nas ma jakiś tak zwany dochód rozporządzalny. trochę limitowany obiektywnie, a trochę psychologicznie.
powiedzmy: wydanie 50 złotych miesięcznie na "kulturę" uważam za rozsądny poziom. przy takim wydatku nie mam jeszcze poczucia winy.

jeśli chcę oglądać 10 filmów (i jeść 30 podstawionych mi przed nos obiadów) miesięcznie, to szmalcu mi już nie styknie.

ale nie ma powodu żeby sądzić, że cała moja logika opiera się wyłącznie na oszczędzaniu, bo jednak pierwotnym impulsem do piractwa nie jest chęć oszczędzania, tylko chęć oglądania filmów lub słuchania muzyki itd.

zresztą piracenie też ma różne swoje koszty i niewygody - nie ma czego postawić na półce... trzeba uważać na trojany itp. gówna... nieraz ściąga się błędnie opisany syf (sam łyknąłem kilka filmów z włoskim czy hinduskiem dubbingiem np.). no i jednak nie wszystko jest w sieci dostępne, w każdym razie nie zawsze szybko.

pożyczam też np. DVD, choćby dlatego bo np. chcę je obejrzeć z laską na dużym ekranie, a nie na kompie. a ściągnąć obraz DVD i wypalać na płytkę - mógłbym, i oszczędziłbym, w porównaniu z wypożyczalnią... ALE MI SIĘ NIE CHCE. nie jest to dla mnie warte tych 10 złotych różnicy. i nie wynika to z mojej szlachetności, tylko na przykład lenistwa.

chociaż pieniędzmi nie sram, to od kupowania oryginałów też nieraz odpycha mnie nie tyle cena, co właśnie akurat niewygoda. że trzeba leźć do jakiegoś ępiku, wyczekiwać za fredkiem którego ekspedientka zaintrygowała ofertą batonika w promocji - albo popierdalać na pocztę z awizo.

gdyby np. był w Polsce jakiś tani system sprzedaży empetrójek w necie (był o tym na forum temat kiedyś) - po zeta czy dwa, jak Amazony i iTunes - to bym nie pierdzielił się z żadnym zamulającym mi łącze Soulseekiem, bo naprawdę, czy mało sobie kupuję za parę złotych różnych niepotrzebnych gówien na co dzień, jak puszka coli przyjemność na minutę.

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 04-08-2011, 20:38

nie ma czego postawić na półce


otóż to....dlatego przestałem korzystać z bibliotek w momencie kiedy zacząłem zarabiać....uwielbiam MIEĆ książki...postawić na półce itd.

np. a;bumy....jaki mają sens? przecież każde zdjęcie znajdziemy na necie ....a mimo to bardzo się cieszę kiedy sobie kupię jakiś tematyczny album

dzis przyszły pocztą do mnie książki z jakiegoś żydowskiego wydawnictwa..seria "biblioteka świadectw zagłady"..pierwsza rzecz to ogladam czy wydane porządnie....potem jaka oprawa graficzna..papier i czy jest dużo zdjęć


mając do wyboru tą samą książkę w twardych czy miękkich okładkach....ZAWSZE biorę twarde


a przecież codziennie "piratuję" coś na necie w kwestii czytelnictwa.."kradnę" fragmenty książek by je poczytać...a mimo to potem kupuję oficjalne wydawnictwa

analogicznie robisz ty Kowal to samo z płytami....wiercisz się niecierpliwie kiedy przesyłka się spóźnia....z namaszczeniem otwierasz paczkę..oglądasz..słuchasz...stawiasz na półce

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 04-08-2011, 23:45

Vibovit wrote:
koval wrote:oczywiscie piraci odnajduja w sluchaniu muzyki czy ogladaniu filmow wieksza przyjemnosc niz wujek felicjan ale wynika to jedynie z faktu ze przecietny pirat to malolat, a czlowiek mlody zawsze bedzie chlonol wiecej niz stary pryk. to sa tylko pobozne zyczenia, szlachetni piraci piratujacy z milosci do sztuki, kiedy tylko moga to az pala sie do wydawania pieniedzy na orginalne produkcje :lol: tylko ze ktos kto korzysta z darmowego zrodla nie bedzie sklonny do placenia za to samo co w kazdej chwili moze miec za darmo z sieci.

no to już wiemy, czemu wszystkie medialne koncerny świata celują swoim marketingiem w starych pierdzieli, bo przecież od piracących małolatów nic nie wyciągną

na tle opinii, że piraci są szlachetni, twoje argumenty nie wyglądają źle, ale ja tak nie mówiłem

"ktos kto korzysta z darmowego zrodla nie bedzie sklonny do placenia za to samo" - świat generalnie temu przeczy, ludzie codziennie wydają miliardy na rzeczy które mogliby mieć za darmo albo bez których w ogóle świetnie by sobie poradzili.
a jak masz za darmo obiady u cioci, to nigdy, przenigdy, z definicji nie pójdziesz do knajpy?

każdy z nas ma jakiś tak zwany dochód rozporządzalny. trochę limitowany obiektywnie, a trochę psychologicznie.
powiedzmy: wydanie 50 złotych miesięcznie na "kulturę" uważam za rozsądny poziom. przy takim wydatku nie mam jeszcze poczucia winy.

jeśli chcę oglądać 10 filmów (i jeść 30 podstawionych mi przed nos obiadów) miesięcznie, to szmalcu mi już nie styknie.

ale nie ma powodu żeby sądzić, że cała moja logika opiera się wyłącznie na oszczędzaniu, bo jednak pierwotnym impulsem do piractwa nie jest chęć oszczędzania, tylko chęć oglądania filmów lub słuchania muzyki itd.

zresztą piracenie też ma różne swoje koszty i niewygody - nie ma czego postawić na półce... trzeba uważać na trojany itp. gówna... nieraz ściąga się błędnie opisany syf (sam łyknąłem kilka filmów z włoskim czy hinduskiem dubbingiem np.). no i jednak nie wszystko jest w sieci dostępne, w każdym razie nie zawsze szybko.

pożyczam też np. DVD, choćby dlatego bo np. chcę je obejrzeć z laską na dużym ekranie, a nie na kompie. a ściągnąć obraz DVD i wypalać na płytkę - mógłbym, i oszczędziłbym, w porównaniu z wypożyczalnią... ALE MI SIĘ NIE CHCE. nie jest to dla mnie warte tych 10 złotych różnicy. i nie wynika to z mojej szlachetności, tylko na przykład lenistwa.

chociaż pieniędzmi nie sram, to od kupowania oryginałów też nieraz odpycha mnie nie tyle cena, co właśnie akurat niewygoda. że trzeba leźć do jakiegoś ępiku, wyczekiwać za fredkiem którego ekspedientka zaintrygowała ofertą batonika w promocji - albo popierdalać na pocztę z awizo.

gdyby np. był w Polsce jakiś tani system sprzedaży empetrójek w necie (był o tym na forum temat kiedyś) - po zeta czy dwa, jak Amazony i iTunes - to bym nie pierdzielił się z żadnym zamulającym mi łącze Soulseekiem, bo naprawdę, czy mało sobie kupuję za parę złotych różnych niepotrzebnych gówien na co dzień, jak puszka coli przyjemność na minutę.

no coz przecietny czlowiek jest skapcem i majac do wyboru darmowy film w sieci i jego legalny ale platny odpowiednik wybierze darmowy, no bo po co ma placic. oczywiscie zdarza sie dzien w ktorym byc moze uzna ze bardziej mu sie oplaca legal bo na przyklad nie wie jak spedzic czas z dziewczyna a pujscie do kina to juz jakis poczatek. ale tak na codzien? nieeee, przeciez nalezy mu sie a nie ma wystarczjaco duzo pieniedzy na wszystko (niezaleznie od tego ile ma kasy zawsze bedzie twierdzilze nie ma wystarczajaco duzo zeby nie piracic). tylko odciecie od zrudla bedzie powodem tego ze szary czlowiek wybierze orginal, bo tylko brak wyboru go do tego zmusi. w czasach poprzedzajacych internetowe piractwo nie bylo zjawiska zamykania sklepow plytowych, a dzisiaj jest to znak czasow mimo ze ludzie nie przestaja sluchac muzyki. wiec jak to sie ma do tych glupawych badan o kupujacych orginaly piratach?
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 05-08-2011, 00:40

koval wrote:tylko odciecie od zrudla bedzie powodem tego ze szary czlowiek wybierze orginal, bo tylko brak wyboru go do tego zmusi.
więc co powoduje, że ludzie wydają na muzykę ponad dwadzieścia miliardów dolarów rocznie? już są odcięci od neta jak rozumiem?

przecież to nie buszmeni z Namibii wydają te pieniądze
koval wrote:w czasach poprzedzajacych internetowe piractwo nie bylo zjawiska zamykania sklepow plytowych, a dzisiaj jest to znak czasow mimo ze ludzie nie przestaja sluchac muzyki.
no właśnie, mimo że nie przestają.
sam iTunes sprzedał już ponad 10 miliardów piosenek
Image
- wyniki sprzedaży
koval wrote:wiec jak to sie ma do tych glupawych badan o kupujacych orginaly piratach?
nie ma się nijak, bo mówisz o rzeczach logicznie odrębnych

badania które wyśmiałeś mówią tyle, że piraci kupują więcej oryginałów niż nie-piraci

zyski przemysłu muzycznego liczone sumarycznie faktycznie się kurczą (nie żal mi go specjalnie), nikt temu nie przeczy

tyle że jedno z drugim wcale się przecież nie kłóci

wytłumaczę ci to obrazowo: przypuśćmy, że fascynat muzyki Jacek dawniej kupował dziesięć płyt, a wujek Stefan jedną

dziś Jacek kupi trzy płyty (faktyczny spadek sprzedaży nie jest aż tak wielki, ale żebyś się nie czepił...), z neta zedrze ich sto pięćdziesiąt - a Stefan nadal kupi jedną (z kolędami)

sprzedaż płyt faktycznie spadła, ale pozostaje prawdą, że pirat wciąż kupuje więcej niż nie-pirat

zatem i tak więcej od siebie daje rynkowi muzycznemu

a wytwórniom nie szkodzi piracenie, tylko niekupowanie

Stefan wydał na muzykę mniej, niż wredny pirat Jacek - to obiektywny fakt

i to, że grzecznie niczego nie ściągnął, nie jest żadną pociechą

a to, że - zgoda - wydał już tylko trzy razy razy mniej, podczas gdy dawniej by wydał dziesięć razy mniej - nie zmienia faktu że wydał mniej.

i że nikt o zdrowych zmysłach nie życzyłby sobie, żeby Jacka zastąpił drugi Stefan

bo w (głupiej) teorii to Jacek spowodował straty na kwotę stu pięćdziesięciu płyt. bo przecież mógłby kupić sto pięćdziesiąt trzy, i zarobiliby tyle że sraliby złotem, ach czemu tak się nie da...

...a w praktyce, to gdyby mieli dwóch uczciwych Stefanów, nie sprzedaliby ani stu pięćdziesięciu, ani nawet tych czterech płyt (3+1), tylko połowę z tego (1+1; dwie)

prościej nie umiem

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-08-2011, 09:26

to co, pirat kupuje wiecej niz np ja? dziwne :lol: pirat jest gotowy kupic orginal tylko w szczegulnych okazjach, np kiedy zechce wzisac dupe do kina, nie pirat kupi orginal przy okazji gdy wystarczajaco zaintryguje go dany towar, czyli znacznie czesciej niz pirat, bo pirat zaintrygowany czy nie zaintrygowany sciaga z sieci.
punki to chuje

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 05-08-2011, 10:03

takich jak ty jest mało...nie przystawiaj swojej miarki do innych

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-08-2011, 10:07

piratow ktorzy regularnie kupuja orginaly jest jeszcze mniej.
punki to chuje

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 05-08-2011, 11:32

jakieś 99% kupujących cd jest też "piratami"...1% to naiwniacy którzy uwierzyli iz piractwo jest kradzieżą albo tacy jak ty ekscentrycy

(np znam jednego jegomościa który ogląda wyłącznie filmy w kinie...nigdy w kompie..bo to...zabija kino)

vibowicz ma rację..ktoś kto lubi słuchać duzo muzy kupuje od czasu do czasu cd...ci najwięksi "piraci" mają też sporo orginalnych cd

ktoś kto nie jest muzycznym maniakiem zazwyczaj wogóle nie kupuje muzyki...nawet jej nie ściąga "bo przecież w radio leci fajna i przyjemna muzyka"


analogicznie jest z filmami..kinomaniacy ściągaja filmy ale też i bywają w kinach..."nie kinomaniacy" słuchają tzn. oglądają to co im telewizornia podaje na talerzu


dla mnie piractwo jest ok i ktoś kto mówi że to kradzież to zwyczajnie jest naiwniak

User avatar
madafaka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3310
Joined: 15-05-2009, 20:33

Postby madafaka » 05-08-2011, 16:41

dla mnie kino albo piracenie to kwestia zdrowia, stac mnie na x seansow dziennie ale nie ide bo w kinach jest niewygodnie, az mnie skreca gdy pomysle jak moj krzyz i kosci ogonowe beda sie czuly po 2 godzinach w tym czym co tam nazywaja na wyrost "fotelem"
bo w madaface siedzi policjant i dobrze spełnia swoje zadanie

User avatar
PPC
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 6904
Joined: 21-07-2007, 09:40

Postby PPC » 05-08-2011, 17:58

mp3 zawsze było największa wiochą dla tych którzy prowadzili sklepy muzyczne, oczywiscie ściaganie filmow z netu było w porzadku
-Pewna znana krytyk, dyrektorka poważnego muzeum w Pradze, napisała "Przeszkadza mi skłonność Saudka do kiczu. Co by jej Pan odpowiedział, gdyby nadarzyła się okazja"

-Ona wie, co bym jej odpowiedział, bo to była moja kochanka. I jej córka także.

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-08-2011, 18:42

sami melomani kolekcjonerzy :-P
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 05-08-2011, 18:43

koval wrote:piratow ktorzy regularnie kupuja orginaly jest jeszcze mniej.

ale to jest twoje gołosłowne stwierdzenie - co innego wykazują badania niemieckiej GfK group (które cytował old crewman), badania Norweskiej Szkoły Zarządzania, badania przeprowadzone w Kanadzie przez naukowców z uniwersytetu londyńskiego itd. itd.
w jaki sposób się zmówili i jak wyobrażasz sobie powód, dla którego ktoś im wszystkim nie uwierzy, za to uwierzy tobie, w momencie gdy nie podpierasz się żadnymi konkretami a tylko przeświadczeniem? pytam nie tyle zaczepnie co z autentycznej ciekawości
Last edited by Vibovit on 01-01-1970, 01:00, edited 1 time in total.

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-08-2011, 18:46

obserwuje co sie wokol mnie dzieje, wiem ze to zaden dowod "naukowy" ale mi wystarcza zeby moc powatpiewac w trafnosc tych badan.

[ Dodano: |5 Sie 2011|, 2011 19:47 ]
Vibovit wrote:[
w jaki sposób się zmówili i jak wyobrażasz sobie powód, dla którego ktoś im wszystkim nie uwierzy, za to uwierzy tobie,

jest mi najzupelniej obojetne czy ktos mi w tym przypadku wierzy :lol:
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 05-08-2011, 18:59

koval wrote:obserwuje co sie wokol mnie dzieje, wiem ze to zaden dowod "naukowy" ale mi wystarcza zeby moc powatpiewac w trafnosc tych badan.
ale po relacjach moich i Krzyżyka musisz widzieć, że takie prywatne obserwacje są bardzo subiektywne

poza tym gdybyś faktycznie "powątpiewał" to bym to rozumiał, ale jakie to powątpiewanie: przecież ogłaszasz na mur beton, że tamto bzdury, a w rzeczywistości jest tak i siak etc.

Kasza
silny człowiek na trudne czasy
silny człowiek na trudne czasy
Posts: 2506
Joined: 08-08-2006, 19:31

Postby Kasza » 05-08-2011, 19:12

99% tych, co teraz nie kupują, a piracą, też by chuja kupowali jakby nie mogli piracić. Włączyliby radio i tyle.
Grisza wrote:Czechosłowacja to stan umysłu!

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-08-2011, 19:14

Vibovit wrote:poza tym gdybyś faktycznie "powątpiewał" to bym to rozumiał, ale jakie to powątpiewanie: przecież ogłaszasz na mur beton, że tamto bzdury, a w rzeczywistości jest tak i siak etc.

chodzi mi tylko skale zjawiska, nie uwierze ze piraci ktorzy kupuja sa zjawiskiem tak czestym jak chca to przedstawic autorzy badan.
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 06-08-2011, 17:51

koval wrote:
Vibovit wrote:poza tym gdybyś faktycznie "powątpiewał" to bym to rozumiał, ale jakie to powątpiewanie: przecież ogłaszasz na mur beton, że tamto bzdury, a w rzeczywistości jest tak i siak etc.

chodzi mi tylko skale zjawiska, nie uwierze ze piraci ktorzy kupuja sa zjawiskiem tak czestym jak chca to przedstawic autorzy badan.
ale na jakiej podstawie w ogóle zakładasz, że autorzy badań "chcą" przedstawić właśnie takie a nie inne wyniki

proponujesz coś w rodzaju teorii spiskowej, ale zawieszonej kompletnie w powietrzu

na przykład mógłbym teoretycznie przyjąć, że dajmy na to takiego prof. Oberholzera-Gee z Harvard Business School, przekupiła wytwórnia Warnera, która ma 3,5 miliarda obrotu (chociaż i tak warto by mieć przynajmniej jakieś poszlaki)

natomiast trudno sobie wyobrazić, by takich ludzi korumpował autor darmowego Soulseeka

a wyniki ich badań są korzystne raczej dla Soulseeka, niż Warnera

i jak godzisz swoje przekonanie że "tylko odciecie od zrudla bedzie powodem tego ze szary czlowiek wybierze orginal" - z wielomiliardowymi zyskami ze sprzedaży oryginałów, w sytuacji gdy ludzie w krajach rozwiniętych NIE SĄ odcięci od źródła

jak wytłumaczyć, że od roku 2000 liczba wydawanych albumów podwoiła się

to przecież nielogiczne

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 06-08-2011, 18:22

Vibovit wrote:poza tym gdybyś jak wytłumaczyć, że od roku 2000 liczba wydawanych albumów podwoiła się

to przecież nielogiczne

tym ze naklady spadly.
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 10-09-2011, 18:21

czasy się zmieniają - kiedy oferta się poszerza, nie wszyscy już rzucają się na tę samę płytę Rolling Stonesów czy Jacksona. dla tzw. "independent labels" jest to epoka znacznie lepsza, niż dla ogromnych wytwórni. mnie osobiście to cieszy

"In the four years of 2006 to 2009, music purchases increased from a record starting point of 1 billion purchases to the new record point of 1.5 billion music purchases."
http://blog.tunecore.com/2010/10/music- ... -down.html

User avatar
Kefir87
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 830
Joined: 23-10-2007, 19:10
Location: Zabrze / Wrocław
Contact:

Postby Kefir87 » 21-09-2011, 16:24

http://wyborcza.pl/1,75475,10323257,Uni ... skich.html

Ochrona praw autorskich przez 70 lat od nagrania utworu. Ilu wykonawców żyje tak długo? Na serio ktoś jeszcze wierzy w to, że tu chodzi o dobro muzyków?

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 21-09-2011, 18:25

bracia Wright pierwszy sprawny samolot stworzyli w 1903...

zwolennicy praw autorskich powinni się zastanowić, jak wyglądałby świat i jak wspaniale rozwijał się transport lotniczy, gdyby mieli do tego wynalazku (a za nimi ich spadkobiercy) wyłączne prawa do roku 1973

i ktokolwiek by im "ukradł pomysł", byłby ścigany sądownie jako "pirat"

a przecież zgodzimy się chyba, że wynalezienie samolotu wymagało większego nakładu pracy umysłowej, niż złożenie do kupy paru taktów melodii i jakiejś rymowanki


Return to “ZGŁOSZONE TEKSTY”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest