Bardziej karbuloty niż lemingi

Wydaje ci się, że masz coś ciekawego do napisania, a nie potrafisz nawet założyć sobie bloga? Napisz to tu, a my po sprawdzeniu tekstu pod kątem koszerności, sensu i ortografii opublikujemy go. Lub też nie.

Moderator: XmichassX

User avatar
Budyń
Killing Joke
Killing Joke
Posts: 4650
Joined: 01-08-2006, 07:31
Location: Warszawa
Contact:

Bardziej karbuloty niż lemingi

Postby Budyń » 16-06-2009, 17:42

(tekst pierwotnie opublikowany w majowym numerze "Polis")

Muszę przyznać, że od początku nie lubiłem określenia „lemingi" i starałem się go unikać w swoich tekstach, co chyba nawet dotąd mi się udało. Trudno w sumie wyjaśnić, skąd moja niechęć do tej nazwy dla „młodych, wykształconych, z wielkich miast". Może stąd, że kojarzy mi się z uproszczeniem i stygmatyzacją taką samą, jak kierowane w „naszą" stronę pogardliwe słowo „mohery"? W przypadku tej grupy, jednomyślnej i pędzącej w jednym kierunku, określenie „lemingi" jest całkowicie zasłużone, jednak wciąż będę się przed nim bronił. Nazwa nowa, ale czy zjawisko nowe? Nie mówiliśmy o „lemingach," gdy wybory wygrywał SLD a idolem społeczeństwa był Aleksander Kwaśniewski. A przecież wtedy też mieliśmy do czynienia z bezrefleksyjnym, stadnym uwielbieniem, podsycanym przez media, zajmujące się konserwacją ładu III RP. Jednak wówczas popularność Kwaśniewskiego, a za nim - całej postkomuny - tłumaczyliśmy sobie raczej tym, że Polakom podoba się taki „ludzki pan", pełen tych samych, co zwykli ludzie, wad i słabości.

Później z jednej strony afera Rywina, z drugiej zaś zmiana świadomości i kilka czynników, które wzmocniły konserwatywny nurt w naszym społeczeństwie, spowodowały zmianę pierwszą, a okres stopniowego dobrobytu i poprawy sytuacji materialnej Polaków - drugą, odsuwającą od władzy autorów tego sukcesu. Ten proces dość trafnie ocenił Ziemkiewicz w „Czasie wrzeszczących staruszków" i nie ma sensu powtarzać tu jego analiz. W wielkim skrócie rzecz można ująć tak: w czasie narastającej biedy lud bardziej zainteresowany jest rozliczeniami, gdy zaś naród jest syty - pragnie raczej spokoju. Stąd zamiana całkiem nieźle radzącego sobie PiS na odrzucającą retorykę rozliczeniową PO. To oczywiście diagnoza bardzo uproszczona, ponieważ pomija takie czynniki, jak nieustanne szczucie mediów czy dyżurnych autorytetów i odgórne (przy czym za „górę" uważam „elity", nie władzę) dzielenie społeczeństwa na lepszych (ludzie sukcesu, młodzi, „Europejczycy") i gorszych (nieudacznicy, ciemnogród, zaścianek). I w tym nowym kontekście na scenę wchodzi najnowszy aktor naszej społeczno-politycznej rzeczywistości. Tfu, tfu, „Leming".

Czy „leming" jest produktem czysto polskim, wykreowanym przez TVN i „Gazetę Wyborczą" z jednej, a niezlustrowaną kadrę wyższych uczelni z drugiej strony? Czy jest on naprawdę nowym zjawiskiem, które wyrosło dzięki krótkiemu okresowi finansowej prosperity, połączonym z wyjątkowym stężeniem propagandy lat 2005-2008? Na oba te pytania odpowiedź jest przecząca. Sytuacja w USA i całość zjawiska „Obamomanii" jest bardzo podobna do polskiego fenomenu wygranej PO w ostatnich wyborach parlamentarnych. A i wcześniej, gdy prezydentem USA miał zostać z namaszczenia elit J. Kerry, zachowanie niektórych grup społecznych było podobnie histeryczne, choć jeszcze nie pojawił się pierwiastek mesjanistyczny. Obama to już prawie Jezus, jak zresztą wiemy z ostatnich doniesień, o symbole kultu bardzo zazdrosny. Donald Tusk jest na razie tylko świeckim wybawicielem, jednak wiele głosów porównuje PR-owe strategie Tuska i Obamy, niektórzy posuwają się wręcz do stwierdzeń, jakoby polski premier był inspiracją dla amerykańskiego prezydenta. Tak czy inaczej, obserwacja Ameryki, w której zarysował się mocny konflikt między prezydentem a elitami medialnymi i naukowymi, pozwala stwierdzić, że nasza sytuacja nie jest niczym wyjątkowym. Istnieje bowiem dość duża grupa ludzi, która w pewnych sytuacjach może zostać zmobilizowana przez osoby uważane za elitę do odpowiednich zachowań. Również nad wyborczą urną. Stało się to w Ameryce, stało się tak u nas. A choć wpływ tej grupy na wynik wyborów jest zjawiskiem nowym, to jednak jego korzeni należy szukać w przemianach cywilizacyjnych, które na Zachodzie trwają nieprzerwanie od drugiej połowy XX wieku, u nas zaś wybuchły gwałtownie po upadku komuny, by swoje apogeum osiągnąć w ostatnich kilku latach.

Człowiek, nazywany przez socjologów „nowoczesnym," jest - w wyniku przemian zachodzących we wszystkich sferach życia - coraz bardziej oderwany od tradycji i historii, determinujących życie poprzednich pokoleń. Coraz mniej zależny od większości okoliczności, kiedyś decydujących o losach jednostki. Traci na znaczeniu rodzina, traci na znaczeniu miejsce, tracą na znaczeniu tak wydawałoby się obiektywne czynniki, jak czas czy przyroda. Tacy badacze przemian społecznych jak Anthony Giddens pisali o zerwaniu więzi między człowiekiem a całą gamą kontekstów, w których ten dotąd był osadzony. Zjawisko to zyskało nazwę wykorzenienia.

Z drugiej strony człowiek, żyjący w czasach intensywnego nagromadzenia informacji, wiedzy technicznej i fachowej, stracił możliwość wytłumaczenia sobie samemu otaczającego go, poszerzającego się wciąż świata. Stąd wzrost zapotrzebowania na rozmaite tłumaczenia otaczającej rzeczywistości, na tzw. wiedzę ekspercką. Ta potrzeba zaś stopniowo ewoluowała w kierunku tworzenia autorytetów od wszystkiego, którym wykorzenione masy dają nieuzasadniony niczym kredyt zaufania.

Wykorzystywanie autorytetów w celu uzyskania odpowiedniego wpływu na jednostkę nie jest zjawiskiem nowym, a jedną z częstszych technik wpływu, którą znamy choćby z reklam. Czasem zostajemy przy starej, dobrej wiedzy eksperckiej - gdy np. w reklamie człowiek podający się za dentystę namawia nas do zakupu konkretnej pasty do zębów. Czasem to już bezzasadne wykorzystanie autorytetu z innej dziedziny - czego przykładem może być sportowiec reklamujący bank. Uległość wobec autorytetów to zjawisko potęgujące się samo przez się - gdy dana osoba widzi, że dla innych osób X jest autorytetem, bardziej skłonna jest sama tak go traktować. Stąd taki nacisk na kreowanie, na nieraz naprawdę mizernych podstawach, kolejnych autorytetów, zwłaszcza - autorytetów moralnych czy politycznych.

W czasie upadku klasycznych instytucji pojawia się uzależnienie od ekspertyzy. To zaś stopniowo pochłania kolejne dziedziny życia, za które, przynajmniej w teorii, odpowiada wolny wybór jednostki. Ekspert nie tylko powie, jakiej maszynki do golenia używać, lecz także jakiej muzyki słuchać, czyją książkę przeczytać - wreszcie - któremu z polityków ufać, którego zaś nienawidzić. Nowoczesny człowiek sam w sobie może być już zbyt leniwy, by szukać czegoś samodzielnie, może też nie mieć na to czasu. Zresztą, działania na własną rękę jest stopniowo oduczany. Dostaje więc medialny cukier, który nie wymaga żadnego procesu trawienia, żadnego intelektualnego wysiłku.

Na specyficzne warunki społeczno-polityczne Polski po roku 1989 (występujące również na zachodzie), nałożył się dodatkowy czynnik - kompleksy. Temat ten wart jest oddzielnego opracowania, w tym miejscu ograniczę się do kilku podstawowych uwag. Psychologom wpływu doskonale znany jest fakt, że osoba z kompleksami, uważająca się za kogoś gorszego, jest o wiele bardziej skłonna do przyjmowania zaproponowanych jej wzorców czy też postaw, niż osoba pewna siebie. Jeżeli zmiana taka jest przedstawiana jako możliwość zyskania małym kosztem przepustki do grupy lepszej, równocześnie zaś podsyca się kompleksy wobec Europy („polski zaścianek"), jest oczywiste, że wiele osób ulega perswazji i podąża w oczekiwanym kierunku. Stąd tworzenie wrażenia jednomyślności polskiej inteligencji i poprawności tylko wybranych poglądów. Jeżeli do tego dołożymy jeszcze technikę „granfalonu" czyli tworzenie wrażenia uczestnictwa w pewnej grupie („my, inteligenci", później - „my, wykształciuchy") obraz zjawiska, które określam „psychologią społeczną III RP," będzie praktycznie pełny. Zjawisko to przygotowało grunt, zaś dzieła dopełniło przyspieszone przejęcie zachodniego wzorca człowieka wykorzenionego.

Wszystko czego pragnie jednostka narcystyczna - a pragnie ona być atrakcyjna, piękna i lubiana - może mieć, jeśli tylko konsumować będzie „odpowiednie" dobra i usługi - pisze w swojej „Nowoczesności i tożsamości" Anthony Giddens, opisując poglądy badacza współczesnej osobowości narcystycznej Cristophera Lascha. Gdy do „dóbr i usług" dołożymy schematy myślenia, zyskamy obraz tego, którego aktualnie nazywamy lemingiem, choć jest on po prostu współczesnym narcyzem.

Jak o reprezentantach tej grupy pisał Lasch? Chronicznie znudzony w swoim niespokojnym poszukiwaniu natychmiastowej intymności - podniety emocjonalnej bez przymusu i bez zobowiązań - promiskuityczny, a często także panseksualny (...). Uwewnętrznione złe wzory sprawiają, że wciąż martwi się o swoje zdrowie, a hipochondria skłania go z kolei ku terapii oraz grupom i ruchom terapeutycznym.

Gdy czytałem ten opis, nie myśląc jeszcze o napisaniu artykułu, od razu pomyślałem o naszym „młodym, wykształconym, z wielkiego miasta". Niestety, z lektury wynika dość jasno, że nie jest to chwilowa patologia, lecz produkt naszych czasów, który akurat u nas pojawił się dość późno i dość późno okazał się mieć znaczący wpływ na rzeczywistość. Nieuchronne niestety procesy społeczne zostały na chwilę zatrzymane najpierw przez życie, potem zaś śmierć Jana Pawła II, a także pracę u podstaw poprzez politykę historyczną i lansowanie bardziej tradycyjnych wzorców. Niestety, to co dobre nie trwa wiecznie, zwłaszcza, gdy nie opłaca się „zawodowym macherom od losu", cytując klasyka polskiego rocka z czasów, gdy myślenie było bardziej powszechne. I tak specyficzny typ ludzi, który widzieliśmy w pierwszych wydaniach „Big Brothera," nagle okazał się być nie kuriozum, a dominantą.

Dlatego przypisywanie całej winy mediom, choć kuszące i wygodne, nie jest pełnym opisem sytuacji. Media mają na sumieniu bardzo wiele, być może najwięcej. Jednak środki masowego przekazu i cała kreowana przez nie popkultura wchodzi tylko w puste miejsce, które zostawiła po sobie tradycja i niesione niegdyś przez nią wartości: tradycyjne wspólnoty i więzi, wreszcie zaś już dawno skazana na zniknięcie - rodzina wielopokoleniowa.

Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.

We wznowionej niedawno III księdze przygód Tytusa, Romka i A'Tomka znajduje się taka scena: sympatyczny, kosmiczny stwór karbulot napotyka na swojej drodze potwora, turbomiota. Początkowo wydaje się, że nie dzieje się nic złego. Turbomiot wisi w przestrzeni kosmicznej, zaś Karbulot uśmiecha się bezmyślnie. Bohaterowie odkrywają, że stwór zły za pomocą impulsów elektrycznych przekazuje dobremu fałszywy program działania. W ostatniej chwili niszczą nadajnik i ratują swojego przyjaciela.

Nowoczesne media są takim turbomiotem; nowoczesny, wykorzeniony człowiek - karbulotem. Ktoś musi więc być A'Tomkiem. Pora spełnić dziecięce marzenia o przygodach komiksowych bohaterów.

oryginał
Image
blog
wszystko o nowej płycie Spirita
http://spiritof84.pl/index.php?dzial=x

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Re: Bardziej karbuloty niż lemingi

Postby koval » 16-06-2009, 18:41

Budyń wrote:(
Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.


czym wypelnic?
punki to chuje

User avatar
Budyń
Killing Joke
Killing Joke
Posts: 4650
Joined: 01-08-2006, 07:31
Location: Warszawa
Contact:

Postby Budyń » 16-06-2009, 18:55

chodzi mi o to, co było wcześniej, czyli ponownie oparcie się na tradycyjnych wartościach, rodzinie etc.
Image

blog

wszystko o nowej płycie Spirita

http://spiritof84.pl/index.php?dzial=x

User avatar
Mihau
Mistrz Patelni
Posts: 4275
Joined: 07-08-2006, 23:24
Location: COLLINA

Postby Mihau » 16-06-2009, 19:04

Tak myślałem, że o to chodzi, ale mam obawę, że możemy o tym zapomnieć.
collina to straszna banda amatorów, kolesie kompletnie nie potrafią grac, kabaret i śmiech na sali


www.collinahc.pl

zdzichu torba
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 832
Joined: 27-08-2006, 02:42

Postby zdzichu torba » 17-06-2009, 01:54

koval wrote:Budyń napisał/a:
(
Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.


czym wypelnic?

Systemem cechowym,socjalizmem gildyjnym,wspolnotami pierwotnymi,ezoterycznymi rytualami...jednym slowem-Socjalizm

User avatar
Mecenas
Szczymryj!
Szczymryj!
Posts: 6135
Joined: 08-08-2006, 14:18
Location: Szkieletczyzna

Postby Mecenas » 17-06-2009, 06:02

Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.


ja byłbym za powrotem do tego po czym zostały puste niejsca
świetny tekst
Filar CPDP

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 17-06-2009, 11:09

zdzichu torba wrote:
koval wrote:Budyń napisał/a:
(
Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.


czym wypelnic?

Systemem cechowym,socjalizmem gildyjnym,wspolnotami pierwotnymi,ezoterycznymi rytualami...jednym slowem-Socjalizm

and grupen sex <:'
punki to chuje

User avatar
Rzubrzy
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 975
Joined: 12-01-2007, 21:37
Location: Gorzów

Postby Rzubrzy » 17-06-2009, 16:25

zdzichu torba wrote:
koval wrote:Budyń napisał/a:
(
Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.


czym wypelnic?

Systemem cechowym,socjalizmem gildyjnym,wspolnotami pierwotnymi,ezoterycznymi rytualami...jednym slowem-Socjalizm

jednym slowem - sredniowiecze

User avatar
cybuch1753
Hasta la riposta siempre!
Hasta la riposta siempre!
Posts: 3667
Joined: 06-08-2007, 18:51

Postby cybuch1753 » 17-06-2009, 19:19

zdzichu torba wrote:
koval wrote:Budyń napisał/a:
(
Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.


czym wypelnic?

Systemem cechowym,socjalizmem gildyjnym,wspolnotami pierwotnymi,ezoterycznymi rytualami...jednym slowem-Socjalizm

Zdzichu Tomasz Torba Morus! :-D
Zmutowany Cyc Ewy S. wrote:Powiedzcie mi - co to za lewicowiec co walczy o prawa seksistowskiego burżuja, ubierającego się w ciuszki za 500 zł, tylko dlatego, że w dupie gmera mu kolega a nie koleżanka ?????

zdzichu torba
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 832
Joined: 27-08-2006, 02:42

Postby zdzichu torba » 17-06-2009, 21:03

and grupen sex <:'

Z toba zawsze i o kazdej porze.zawsze mi sie marzyla wielka punkowa orgia przy pulling on the boots

cybuch1753 wrote:Zdzichu Tomasz Torba Morus! :-D

Kurwa,to moj idol :oops:

generalnie rzecz biorac prawdziwych konserwatystow i niemarksistowkich socjalistow wiecej laczy niz dzieli

User avatar
cybuch1753
Hasta la riposta siempre!
Hasta la riposta siempre!
Posts: 3667
Joined: 06-08-2007, 18:51

Postby cybuch1753 » 17-06-2009, 21:23

zdzichu torba wrote:Kurwa,to moj idol :oops:

Widać. ;)

Szczerze, to ja wole, zeby Kościół był jak za czasów Rodrigo Borgii (Aleksander VI), niz według wizji Morusa. Bardzo mi przykro. :lol:
Zmutowany Cyc Ewy S. wrote:Powiedzcie mi - co to za lewicowiec co walczy o prawa seksistowskiego burżuja, ubierającego się w ciuszki za 500 zł, tylko dlatego, że w dupie gmera mu kolega a nie koleżanka ?????

JaranekUchlanek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1545
Joined: 11-12-2007, 00:02
Location: z sali porodowej

Postby JaranekUchlanek » 18-06-2009, 08:53

Artykuł kończy się tam, gdzie dopiero zaczyna robić się ciekawie:


" ..Jeżeli mamy - co zabrzmi patetycznie - uratować jeszcze nasz świat, musimy zacząć ciężką pracę u podstaw. Musimy na nowo zapełnić puste miejsca, które zostały po tradycji, rodzinie czy tradycyjnych wspólnotach.."

O wiele ciekawsze od zajebiście banalnych w sumie spostrzeżeń wypełniających prawie cały artykuł byłoby podjęcie problemu: co właściwie mozna zrobić, żeby zmienić sytuację ? Kto i jakimi srodkami mógłby się tego podjąć ? Czy wogóle jest to jeszcze możliwe ?

Pozdr
Made in Heaven inspired in Hell

User avatar
Rob26
Man Bear Pig
Posts: 4163
Joined: 01-08-2006, 10:54

Postby Rob26 » 18-06-2009, 14:02

i tutaj wlasnie pojawia sie miejsce na postulowany przez ludzi bialych neofaszyzm z ludzka twarza, oraz wolnorynkowy oswiecony absolutyzm




a komu to nie w smak...



no to wiadomo gdzie jego miejsce :fiufiu:
Well I feel so good cos I feel so good
And I feel so good cos it feels so right
I was made to go with my girl
Like a saxophone was made to go with the night


Conservative Punk Division Poland
...czyli Szwecja nie moze byc i nie jest Arabia Saudyjska feminizmu
Image

zdzichu torba
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 832
Joined: 27-08-2006, 02:42

Postby zdzichu torba » 18-06-2009, 14:59

cybuch1753 wrote:wole, zeby Kościół był jak za czasów Rodrigo Borgii

czarna legenda papiezy to skutek Luteranskiej propagandy ;)

Rob26 wrote:eofaszyzm z ludzka twarza, oraz wolnorynkowy oswiecony absolutyzm

Wolnorynkwy neofaszym?O kurwa,czego to prawiczki nie wymysla :lol: :lol: :lol:

Jesli chcecie powrotu do tradycyjny wartosci to najpierw razem rozpierdolmy kapitalizm a potem sie zobaczy.
To on jest glownym zrodlem nie tylko biedy ale i zepsucia:

Bierdiajew wrote:Indywidualizm, atomizacja społeczeństwa, wyuzdana pożądliwość świata, nieograniczone przeludnienie i bezgraniczny wzrost potrzeb, upadek wiary, osłabienie życia duchowego - wszystko to przyczyniło się do wzniesienia systemu przemysłowo-kapitalistycznego, który zmienił cały charakter życia ludzkiego, cały jego styl - oderwawszy to życie od rytmu natury. Maszyna, technika, ta potęga, którą ona z sobą niesie, ta szybkość ruchu, którą ona zrodziła - stworzyły mity i fantazmaty, skierowały życie człowieka ku fikcjom, sprawiającym wrażenie więcej realne od rzeczywistości. Ale czyż dużo jest realnie ontologicznego w ich giełdach, bankach, banknotach, w ich potwornych fabrykach produkujących przedmioty niepotrzebne, albo narzędzia wzajemnego mordu, w ich zewnętrznym wykwincie, w mowach parlamentarzystów i adwokatów, w artykułach dziennikarskich; czy dużo jest realnego w nienasyconym wzroście potrzeb? Wszędzie występuje jakaś zła nieskończoność nieznająca kresu. Cały system gospodarstwa kapitalistycznego jest dzieckiem wszystko niszczącej i pożerającej żądzy. Mógł on powstać tylko w społeczeństwie, które definitywnie wyrzekło się wszelkiego chrześcijańskiego ascetyzmu i odwróciwszy się od nieba oddało się wyłącznie rozkoszom ziemskim. Kapitalizmu absolutnie niepodobna ujmować jako gospodarstwa sakralnego. Jest on oczywiście rezultatem sekularyzacji życia ekonomicznego.


bo kapitalizm to nic innego jak

Brak więzi między pracodawcą a pracownikiem, anonimowość wielkich korporacji, postępująca centralizacja, uniformizacja oraz standaryzacja, skupianie własności w rękach nielicznej plutokracji i wywłaszczanie coraz szerszych mas, to wedle Chestertona proste następstwa systemu kapitalistycznego, jego „normalny” mechanizm.

User avatar
Rob26
Man Bear Pig
Posts: 4163
Joined: 01-08-2006, 10:54

Postby Rob26 » 18-06-2009, 15:07

Brak więzi między pracodawcą a pracownikiem, anonimowość wielkich korporacji, postępująca centralizacja, uniformizacja oraz standaryzacja, skupianie własności w rękach nielicznej plutokracji i wywłaszczanie coraz szerszych mas, to wedle Chestertona proste następstwa systemu kapitalistycznego, jego „normalny” mechanizm


Image



Czapajew wrote:Indywidualizm, atomizacja społeczeństwa, wyuzdana pożądliwość świata, nieograniczone przeludnienie i bezgraniczny wzrost potrzeb, upadek wiary, osłabienie życia duchowego - wszystko to przyczyniło się do wzniesienia systemu przemysłowo-kapitalistycznego, który zmienił cały charakter życia ludzkiego, cały jego styl - oderwawszy to życie od rytmu natury.

:violin: :violin: :violin: :skrzypki: :violin:




Wolnorynkwy neofaszym?O kurwa,czego to prawiczki nie wymysla


co ty wiesz o zabijaniu? :-/
widzisz zdzichu, twoja rachityczna socjalistyczna wyobraznia nie ogrania pewnych problemow ale my polaczymy korporacjonizm z wolnym rynkiem. don't you worry (choc jako niedowiarek i Wrog Jednostki tego nie dozyjesz :lol: :-/ )



zdzichu ja myslalem ze mje pochwalisz za prawdziwy konserwatyzm a ty znowu wariujesz :-?
Well I feel so good cos I feel so good
And I feel so good cos it feels so right
I was made to go with my girl
Like a saxophone was made to go with the night




Conservative Punk Division Poland

...czyli Szwecja nie moze byc i nie jest Arabia Saudyjska feminizmu

Image

Przefuck
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 151
Joined: 03-02-2007, 16:50

Postby Przefuck » 18-06-2009, 16:23

Czemu na tym zdjęciu wklejonym przez Roba Leonida Breżniew stoi na tle plakatu z Seanem Connerym?
Malcolm X :"Nie ma kapitalizmu bez rasizmu"

User avatar
cybuch1753
Hasta la riposta siempre!
Hasta la riposta siempre!
Posts: 3667
Joined: 06-08-2007, 18:51

Postby cybuch1753 » 18-06-2009, 16:28

zdzichu torba wrote:czarna legenda papiezy to skutek Luteranskiej propagandy ;)

Tak, tak, to Luteranie płodzili papieskich bastardów. ;)
Co w czasach Renesansu nie było niczym niezwykłym, prawie kazdy wazny czlowiek, ksiaze, kardynał itp. miał liczne potomstwo, armie nepotów z sufitu sie nie brały.

Przeciez Książę Machiavellego, to nikt inny, jak własnie bastard papieża Aleksandra VI, Cezar Borgia.

Vivat tradycyjne wartosci! :impra:

zdzichu torba wrote:Jesli chcecie powrotu do tradycyjny wartosci to najpierw razem rozpierdolmy kapitalizm a potem sie zobaczy.

A jak nie będzie tego złego kapitalizmu, to kto mi zrobi taki fajny komputer? Kazdy wąsaty majster w osadzie będzie takie produkował?
zdzichu torba wrote:To on jest glownym zrodlem nie tylko biedy ale i zepsucia:

No tak, na stepach mongolskich biedy nie ma. <:)
A od zepsucia, to prosze sie odczepic, biały człowiek nic lepszego jeszcze nie wymyślił. :-D
Zmutowany Cyc Ewy S. wrote:Powiedzcie mi - co to za lewicowiec co walczy o prawa seksistowskiego burżuja, ubierającego się w ciuszki za 500 zł, tylko dlatego, że w dupie gmera mu kolega a nie koleżanka ?????

zdzichu torba
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 832
Joined: 27-08-2006, 02:42

Postby zdzichu torba » 19-06-2009, 00:29

Rob nazwac ciebie konserwa to tak jakby do transwescyty mowic 'szanowna panii'

Moze jakbyscie sie nie odzywali to z daleka ktos by sie dal by sie naciac :roll:

cybuch1753 wrote:No tak, na stepach mongolskich biedy nie ma.

Ale za to jest tradycja,rodzina i wspolnota.Cejrowski zawsze sie spuszcza zyjac z koczowniczymi plemionami jacy to oni wolnii i szczesliwi :lol:

Czesto patrzymy na te same sprawy pod roznym kontem,ale w sumie to prawdziwym konserwom duzo blizej do nas niz do liberalow

User avatar
Rob26
Man Bear Pig
Posts: 4163
Joined: 01-08-2006, 10:54

Postby Rob26 » 19-06-2009, 01:02

ty, ale ja przeciez na poparcie twoich slow wklejam zdjecia 'niemarksistowshich socjalistow' i jaki jest moj los? spotykam sie z obelgami i wyzwiskami


druga kwestia. zbychu, znaczy zdzichu czemu mnie pierdoli ustalanie kto jest prawdziwym a kto falszywym socjalista a ciebie tak mocno boli szukanie 'prawdziwych' konserwatystow? chuj zreszta z tym, jesli znajdzie sie jeszcze jedna zblakana duszyczka ktora w swej glupocie nazwie cp/dp faszystami przedstawie jej twoj post wg ktorego jestesmy zablakanymi liberalami



zbychu daj na zgode :rban: liberal z komunista sie zawsze dogada sie <|]
Well I feel so good cos I feel so good
And I feel so good cos it feels so right
I was made to go with my girl
Like a saxophone was made to go with the night




Conservative Punk Division Poland

...czyli Szwecja nie moze byc i nie jest Arabia Saudyjska feminizmu

Image

User avatar
cybuch1753
Hasta la riposta siempre!
Hasta la riposta siempre!
Posts: 3667
Joined: 06-08-2007, 18:51

Postby cybuch1753 » 19-06-2009, 10:45

Rob26 wrote:liberal z komunista sie zawsze dogada sie <|]

:lol: :lol:

Pamiętamy. <8)
Image
Zmutowany Cyc Ewy S. wrote:Powiedzcie mi - co to za lewicowiec co walczy o prawa seksistowskiego burżuja, ubierającego się w ciuszki za 500 zł, tylko dlatego, że w dupie gmera mu kolega a nie koleżanka ?????

zdzichu torba
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 832
Joined: 27-08-2006, 02:42

Postby zdzichu torba » 20-06-2009, 17:43

Rob26 wrote:ty, ale ja przeciez na poparcie twoich slow wklejam zdjecia 'niemarksistowshich socjalistow' i jaki jest moj los? spotykam sie z obelgami i wyzwiskami

Jakie tam obelgi toz to prawie pieszczota

Rob26 wrote:zbychu, znaczy zdzichu czemu mnie pierdoli ustalanie kto jest prawdziwym a kto falszywym socjalista a ciebie tak mocno boli szukanie 'prawdziwych' konserwatystow?

Bo z prawdziwymi konserwami czy prawdziwymi NS lub NR mi po drodze(do pewnego momentu)

Rob26 wrote:chuj zreszta z tym, jesli znajdzie sie jeszcze jedna zblakana duszyczka ktora w swej glupocie nazwie cp/dp faszystami przedstawie jej twoj post wg ktorego jestesmy zablakanymi liberalami

Ok :lol:

Rob26 wrote:zbychu daj na zgode :rban: liberal z komunista sie zawsze dogada sie <|]

Napijmy sie jak syjonistyczna kanalia z kozojebcą fanatykiem :brob:


Return to “ZGŁOSZONE TEKSTY”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest