Projekt pornografii organicznej

Powiedz szczerze: czemu zgrywasz wielką faję, skoro nawet ci nie staje? No już, już. Spokojnie. Oczywiście będziemy udawali, że wierzymy w twoje wyczyny łózkowe i wcale, ale to wcale nie będziemy ci mówili, że jesteś żałosny, jeśli zaczniesz opowiadać o swoich zawodach miłosnych.

Moderator: XmichassX

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Projekt pornografii organicznej

Postby Vibovit » 25-01-2013, 11:20

zróbmy przerwę od tego odmóżdżania się sprośnymi fotkami :!:

jak to objaśniał Oleksy Gudzowatemu: ja dużo teraz czytam, odświeżam umysł i będę, kurwa, jak brzytwa (nie jest co prawda jasne, czy oryginał tej wypowiedzi zawierał przecinki)

akurat szukałem więc w sieci, czy nie idzie kupić kołpaków do trabanta i wpadłem na fascynujący esej na temat pornografii z takiego lewicowego magazynu literackiego "Orgia Myśli", o którym wcześniej nie słyszałem, a on prężnie sobie działa, rozmaite spotkania organizuje itp.

Image

autorka tekstu była (w momencie publikacji) redaktorką naczelną tego periodyku, warto więc przeczytać go z tym większą uwagą.

na mnie najmocniejsze wrażenie zrobiła chyba obserwacja, że "twórcze możliwości pornografii tkwią przede wszystkim w operowaniu wysokoprzetworzonym i wielowymiarowym Ciałem umieszczonym w nieprzypadkowym i niejednoznacznym punkcie czasoprzestrzeni, w jej załamaniu".

ale praktycznie każdy akapit trzeszczy w szwach od prawd zasługujących na wnikliwe przemyślenie

http://www.orgiamysli.pl/node/114
Paulina Kwiatkowska wrote:Projekt pornografii organicznej

W sytuacji, gdy erotyka uwikłana w społeczno-polityczny dyskurs władzy, skazana jest na czysto odtwórcze żerowanie na wyeksploatowanych dualizmach płciowych, na wyblakłych schematach wizualnych, na postromantycznej, nieświeżej emocjonalności, jedynym polem, na którym w ramach seksualnej praktyki, estetyki i teorii nagie ciało może zmagać się z ciałem, staje się pornografia. Eros stracił współcześnie cały niemal swój urok, płynący przede wszystkim z pełnej przekory niefrasobliwości, z jaką przeszywał serca strzałami, z jaką rozpalał w ciałach płomienie. Co gorsze jednak, Eros utracił również ślepą potęgę abstrakcyjnego żywiołu, która przyciągała, scalała i zapładniała materię. I choć Eros stopniowo ulegał nieuchronnej infantylizacji, by ostatecznie jako miłosno-prokreacyjny bożek o pulchnej twarzy dziecka stanąć na straży stabilności i nierozerwalności związków międzyludzkich, to przecież miał on zawsze trudnego do okiełznania, z pozoru całkiem aspołecznego towarzysza. Pornos zachował w sobie jeszcze pamięć tej nieatropomorficznej, wprost amorficznej siły, która Erosowi wyrwać może jego łuk i łączące serca strzały: niebezpiecznie więziotwórczą broń.

Jeden z podstawowych komunałów, jakimi karmi się współcześnie seksualny dyskurs, jest na wskroś poprawne politycznie przekonanie o uprzedmiotawiającej roli pornografii. W takim rozumieniu pornografia przyszpila, unieruchamia, czyni biernym przedmiotem oglądu lub – co gorsze nawet – pożądania: kobietę i mężczyznę, ich ciała i organy, ich seksualność i płciowość. Można się zgodzić, że taką funkcję pełni obecnie szeroko rozumiana erotyka, pornografia jednak, wbrew pozorom wcale nie tak wszechobecna, jak wielu chciałoby ją widzieć, nie powiedziała jeszcze wszystkiego, nie ujawniła tkwiących w niej możliwości, które opierają się przede wszystkim na przedefiniowaniu samego „uprzedmiotowienia” właśnie.
Poetyka tekstu pornograficznego, estetyka pornograficznego obrazu umożliwiają opisanie i ukazania całej cielesnej różnorodności, a jednocześnie agresywnej i dynamicznej jednorodności seksualnego ruchu. Pornografia ma w sobie potencjał, by stać się polem formalnych eksperymentów nad cielesną kombinatoryką, nad seksualną teorią mnogości. Nie chodzi wcale o eksploatowanie pozornie złożonych konfiguracji, o wymyślanie pseudoinnowacyjnych pozycji seksualnych, które nie mają wiele wspólnego z amorficznym żywiołem seksu. Twórcze możliwości pornografii tkwią przede wszystkim w operowaniu wysokoprzetworzonym i wielowymiarowym Ciałem umieszczonym w nieprzypadkowym i niejednoznacznym punkcie czasoprzestrzeni, w jej załamaniu.

Czym jest, czym może stać się Ciało Pornograficzne? Przede wszystkim jawi się, jako złożona struktura fizjologiczna otwarta na wszelkie interakcje, podatna na zmiany, plastyczna, o jedynie umownie wyznaczonych granicach. Ciało pornograficzne nie ma trwałego konturu, a raczej migotliwą powierzchnię, całe jest wypełnieniem, bogactwem faktur i konsystencji. Choć może wydać się to paradoksem, ciało pornograficzne pozbawione jest płci, jest płciowo indyferentne. Płeć jako kategoria opisowa, a tym bardziej wartościująca czy sensotwórcza staje się bezużyteczna w odniesieniu do ciała ożywionego seksem. Erotyka maskując organy płciowe, ukrywając skrzętnie miejsca ich zetknięć, przydaje im dodatkowego znaczenia, czyni je utajnionym, z pozoru nieobecnym punktem centralnym seksualnej konfiguracji, który narzuca się odbiorcy z tym większą mocą. Pornograficzna jawność organów, operowanie detalicznymi często zbliżeniami sprawiają, że płeć zyskuje estetyczny walor abstrakcji. W obliczu panseksualnej fotogeniczności organów, różnice płciowe tracą na znaczeniu. Znacząca natomiast staje się nieograniczona niemal wielość organów, które konstruują ciało pornograficzne, jednocześnie rozszerzając w nieskończoność jego zmysłowość. Pornografia czyni nie tylko poszczególne organy, ale i wszystkie zmysły równorzędne w ramach aktu seksualnego.

Pornograficzne przedstawienie seksu jest próbą, nie skazaną bynajmniej z góry na porażkę, opisania żywiołu, ukazania ruchu bez hibernowania go w poszczególnych, abstrakcyjnych wycinkach czasu. Czas w pornografii równocześnie rozciąga się i kurczy, przyspiesza stając się ledwie błyskiem i spowalnia aż do zatrzymania niemal. Jest czasem fizjologicznym, podporządkowanym jedynie wewnętrznym fluktuacjom ciał i zewnętrznym rytmom organów. Również przestrzeń podlega w ramach struktur pornograficznych znaczącym reorganizacjom. Podczas gdy erotyczny imperializm stara się zawładnąć wszystkimi w gruncie rzeczy przestrzeniami społecznymi, sugerując powszechność i dostępność seksu, jako jednego z wariantów bliskości, pornografia daje możliwość rozkoszowania się dystansem. Poszukuje przestrzeni nowych, a przede wszystkim kreuje nieistniejące. Pornografia daje sposobność penetrowania nisz i zakamarków, rejonów podskórnych, oddalonych od centrum; lokuje się na ziemi niczyjej. Przestrzeń pornograficzna jest równie mocno jak czas związana z żywiołem cielesności i jemu podporządkowana. Ciało pornograficzne zachłannie i brutalnie anektuje przestrzeń, naznacza ją, czyni jednym ze swoich organów. Czasoprzestrzeń w przedstawieniach pornograficznych nie ma wymiaru intymnego, wewnętrznego czy tym bardziej psychologicznego, przeciwnie: rozsadzana jest od środka, wypełniania do granic wytrzymałości ciałem, materią organiczną.
Erotyka w związku z tym, że pozostaje jedynie formą bez treści jest bezsilna wobec wszechogarniającej pustki. Skazana jest na brak i nienasycenie, na chorą ekscytację indywidualnym pragnieniem, które nie może być zaspokojone. Przestrzeń, której nie potrafi opanować erotyka, chętnie przejmuje moralność. W pornografii na moralność nie ma już miejsca. Ciała pornograficzne pomnażają się i rozprzestrzeniają w nieskończoność, przylegają do siebie ściśle napiętą powierzchnią, wytwarzają wciąż nowe organy. Anektują zachłannie kolejne elementy rzeczywistości, wchłaniają w siebie przedmioty, czyniąc z nich równoprawne seksualnie organy. Narzędzia stają się narządami. A narządy narzędziami. Pornograficzne uprzedmiotowienie organów pozwala odczuć ekstatyczną niespójność ciała. Ciało bowiem jest przecież równie porywające na stole prosektoryjnym i w burdelu. Równie fascynujące, gdy przeszywa je ból i rozkosz. Równie piękne zanurzone w formalinie i w tańcu.

Pornografia ma sens tylko wtedy, gdy stoi za nią pragnienie zbytku. Nadmiar cielesności. Orgia organów.


Zob. także:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Sokala

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Postby franek » 25-01-2013, 11:39

mam wrazenie ze oni sami nie rozumieja swojego belkotu. chcial bym trafic na ich spotkanie. :lol:

strasznie meczy mnie czytanie tego. chyba jestem za glupi. <:D
peace brother...

User avatar
Mecenas
Szczymryj!
Szczymryj!
Posts: 6135
Joined: 08-08-2006, 14:18
Location: Szkieletczyzna

Postby Mecenas » 25-01-2013, 11:42

mam wrażenie że ta kobieta w życiu pornosa nie widziała
a co do języka, to wielu autorów pisze w ten sposób by się dowartościować, jeśliby pominąc te wszytskie niezrozumiałe słowa to wyszłyby trzy zdania na poziomie rozmowy przy piwie <:)
Filar CPDP

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Re: Projekt pornografii organicznej

Postby koval » 25-01-2013, 21:02

Vibovit wrote:. Czas w pornografii równocześnie rozciąga się i kurczy, przyspiesza stając się ledwie błyskiem i spowalnia aż do zatrzymania niemal.

chuj nie czas <8)
punki to chuje

User avatar
el_fanatico
hipis
Posts: 1679
Joined: 16-02-2011, 17:15

Re: Projekt pornografii organicznej

Postby el_fanatico » 25-01-2013, 23:04

koval wrote:
Vibovit wrote:. Czas w pornografii równocześnie rozciąga się i kurczy, przyspiesza stając się ledwie błyskiem i spowalnia aż do zatrzymania niemal.

chuj nie czas <8)


Może to metafora.
Kiedyś kupię nóż i powyrzynam wszystkich wkoło.


Return to “Sex & Violence”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest