Damned

Moderator: XmichassX

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Damned

Postby koval » 22-08-2006, 14:38

Image
damned damned damned. ocena *****

wysoko ocenilem te plyte ale nie oznacza to ze jest ona najlepsza , z pewnoscia jednak jest ona najbardziej punkowa , a moze lepiej by bylo ocenic ja jako najbardziej garazowa. \r\nbrzmienie jest bardzo surowe , jakby nagrywane w piwnicy a nie w studio, ale bron boze nie jest to zadna wada tego albumu.podsumowujac powiem ze jezeli ktos sie uwaza za punka a nie zna tej plyty to na starcie ma odemnie w kly, bo pewnych spraw sie nie przegina. z tego albumu pochodzi jeden z wiekszych ich hitow , z maniakalnym uporem zamieszczanym przez wydawcow na wszelkich skladankach punkowych, mowa tu o neat neat neat.piszac o damned nie mozna nie wspomniec o okladkach ich plyt, z pewnoscia nie sa one wybitne ale przewaznie sa dziwaczne i lamiace punkowe kanony obowiazujace w tej dziedzinie, i tak pierwsza plyta zamiast miec jakies militarne akcenty ewentualnie eksponowac dumnie stojacych muzykow , przedstawia damnedsow upapranych tortem, swoja droga niezle to musialo podkurwiac sztywnych punkowych buntownikow , bo przeciez chaos , no future, hate and war a tu sie klauny tortami smaruja.

Image

[ Dodano: 22-08-2006, 15:40 ]
music for pleasure ocena ***

jak dla mnie jedna z ich gorszych plyt, skonczylo sie garazowe brzmienie, wytwurnia w chlopakow zainwestowala i damned w ludzkich warunkach nagrali plyte , tylko ze ta plyta jest bardzo przecietna , niby kawalki podobne do tych z pierwszej plyty ale czegos tu zabraklo i podczas sluchania wieje nuda. lipa, te kapele stac na duzo wiecej. no i okladka , tutaj damnedzi se pojechali, jak komus sie uda z niej odczytac nazwe zespolu to padam przed geniuszem na kolana. posumowujac , plyta dla fanow damned ewentualnie dla kolekcjonerow , innym raczej odradzam.

Image
machine gun etiquete. ocena *****

jezusie maryjo! ta plyta to kurwa mac kult! damned nigdy nie nagral ani juz z pewnoscia nie nagra nic lepszego.chlopaki polonczyli popowa melodyke z punkowym kopem i wyszlo dzielo genialne. byla to pierwsza plyta damned jaka kupilem ( przy okazji pierwszy kompakt w moim zyciu) i od tej pory oszalalem na punkcie tej kapeli, wiec jesli damned nie znasz a chcesz poznac to zacznij od tej plyty a wtedy juz bedziesz wiedziec czy warto dalej sie damnedami interesowac. w wersji cd ktora mialem zamieszczony byl bonusowy kawalek ktory w wydaniu winylowym sie nie znajduje (wydany zostal na singlu), chodzi o white rabbit, pamietam ze kumpel doprowadzil mnie do kurwicy serca informujac mnie ze to kower jakis hipisow, myslalem ze specjalnie mnie podpuszcza zeby mi ich obrzydzic (mlody bylem i nietolerancyjny bardzo ), okazalo sie to jednak prawda, ataku serca nie dostalem ale co to za kudlacze dostali zaszczytu to pojecia nie mam i prawde mowiac nie obchodzi mnie to. (wrzosek oswiecil mnie ze te hipisy to jefferson airplane)

[ Dodano: 22-08-2006, 15:46 ]
black album ocena **** damnedzi kontynuja w kierunku wyznaczonym przez poprzednia plyte , czyli pop punk (ale nie pop punk w stylu mtv). w orginale plyta zostala wydana na dwuch winylach i tak pierwszy winyl to nowe kawalki za to drugi zawiera materjal koncertowy ( bardzo dobrej jakosci) plus zapowiedz tego czym kapela zaczyna sie interesowac, podejrzewam ze punki sie bardzo tym zmartwili bo damned sugerowal ze juz na nastepnej plycie moze nastapic calkowite zerwanie z punk rockiem na rzecz gotyku , cala strona plyty wypelniona jest nastrojowymi kawalkami, pojawiaja sie forteklapy , skrzypce i takie tam pierdoly , ale slucha sie tego dobrze , no chyba ze jest sie zamknietym jedynie na punk rocka , wtedy lipa.
Image
strawberys ocena ****

punk zaczal schodzic na dalszy plan, coraz wiecej nastrojowej gotyckiej muzyki coraz mniej czadu i kolejna pierdolnieta okladka, swinia z truskawka na lbie , co poeta mial na mysli to niewiadomo. podobno orginalne wydanie pachnialo truskawkami , niestety moj egzemplarz dawno wywietrzal i cuchnie jedynie starym kartonem
Image
phantasmagoria ocena *****

i znowu kult , jesli stare punkowe kapele z taka klasa zmienialy by styl to bylo by zajebiscie. ta plyta damned na dobre weszli w gotyk ( ale nie jakies jebane klosterkelery), tylko ze gotyk owy mocno przesiakniety jest punkiem. polecam polecam i jeszcze raz polecam. zapomnialbym dodac ze tym razem okladka jest powalajaca na kolana, piekna kobieta o urodzie typowej dla krzyzowki wampirzycy i sw mari z obrazkow ktore dostawalem na katechezach od grubej zakonnicy.
Image
anything ocena ***

pamietam ze byla to druga plyta damned jaka uslyszalem i dla mnie to byla profanacja. jak to moi ulubiency nagrali takie gowno ? juz sama okladka ostrzegala mnie przed zawartoscia, a raczej zdjecie muzykow umieszczone na tylnej czesci , chlopaki wygladaja jak czescy metale, do tego jeszcze na tle karuzeli. i taka tez jak tylna czesc okladki jest ta plyta , karuzela ze swiatelkami i czescy hejwi metalisci.
Image
im alright jack and ... ocena *****

po anything w zyciu bym sie nie spodziewal ze damnedy wroca z takim wypierdem, no ale w koncu troche lat minelo. wreszcie powrot do punka, jest czad jest szybkosc jest melodia , tylko zeby nie bylo nieporozumien to jest punk w stylu jaki tylko damned moga odjebac.najbardziej szokujace jest to ze przez przepychanki osobowe w kapeli dejwi te jedna z najwspanialszych plyt w dyskografi kapeli olewa, co za bufon. dla kolekcjonerow winyli jest to jeden z wiekszych unikatow, i plyta bardzo ciezka do zdobycia, jest tego jedynie tysiac sztuk z czego czterysta na rozowym winylu , jest sie za czym zakrecic
Image
grave disorder ocena ****

to taki damned w pigulce, jest tu wszystko przez co kapela przewedrowala przez te wszystkie lata , jest punk , jest pop , jest gotyk , jest nastroj , jest agresja , jest czad , jest melodja.raczej bez podniety, ale nie jest to jakas wtopa , ot plyta dla fanow. jak do tej pory jest to ostatnia plyta damned, no chyba za ja o czyms nie wiem.

Alien
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 8
Joined: 14-08-2006, 20:47

Postby Alien » 07-09-2006, 23:58

Warto dodać że płyta I'm Alright Jack & The Beanstalk w wersji kompaktowej została wydana z trójwymiarową okładką. Niestety w niewielkim nakładzie, dzisiaj zdobycie takiego cacka graniczy z cudem.

User avatar
Glamour
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 726
Joined: 24-08-2006, 01:05
Location: Kr
Contact:

Postby Glamour » 28-09-2006, 21:02

Dzisiaj słuchałem jedynki Damnedów przez pół dnia na okrągło i mimo tego, że znam ja juz od paru lat nadal powala jak za pierwszym razem :!:

User avatar
Marlena
Mały Stalinek
Posts: 286
Joined: 08-08-2006, 18:16
Contact:

Postby Marlena » 28-09-2006, 23:17

czemu "anything" tak ostro :shock: :evil:

User avatar
stanzberg
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2930
Joined: 24-09-2006, 16:16
Location: plac Keksholmski

Postby stanzberg » 29-09-2006, 08:13

Przez dłuższy czas znałem ten zespół jedynie z debiutanckiego albumu (rewelacja, nawiasem mówiąc), dopiero później zapozanałem się z resztą dokonań tych panów i......muszę powiedzieć, że połykam wszystko. Nie słuchałem i nie słucham gotic'u, ale w wykonaniu Damned to strzał rozpierdalający tarczę. Nawet Phantasmagoria, która niewprawnemu uchu skojarzy się z muzyką filmową ;-) Choć oczywiście, pankowe początki najlepsze.
koval wrote:music for pleasure (....) jak dla mnie jedna z ich gorszych plyt (....) no i okladka

Jakoś nie oceniam tej płyty tak nisko, jest gorsza od pierwszej, ale ma swój klimat. Za to okładka=przerost formy nad treścią. To w ogóle nie jest projektowanie, tylko jakaś chora artystyczna wizja.

User avatar
lotnik
Już TomaSSo
Już TomaSSo
Posts: 2331
Joined: 08-08-2006, 05:29
Location: Bydgoszcz

Postby lotnik » 13-10-2006, 11:00

http://www.youtube.com/results?search_q ... rch=Search

Aaaaa... Jestem rozjebany... Chyba od ponad godziny ogladam i slucham teledyski i koncerty Damnedow - CZAD CZAD CZAD!
You were born but when you gonna live?

User avatar
street- core
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2151
Joined: 08-08-2006, 01:00
Location: Poznań/Września
Contact:

Postby street- core » 16-10-2006, 16:29

Mi się tylko podoba "damned damned damned". Reszte słuchałem pobieżnie, bo na dłuższą mete mnie męczyli. Może kiedyś się przekonam do nich, narazie nie mogę zabardzo.
Niespotykanie spokojny człowiek

User avatar
Dany77
Konto usunięte na prośbę użytkownika
Posts: 296
Joined: 08-08-2006, 12:07

Postby Dany77 » 01-11-2006, 12:03

jedynka i trojka (i to jedyna plyta damned ktora sobie zostawilem hehe) znosne a reszta to lipa :-D
Punx Not Red!

zigi_swinka_z_kasa
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 31
Joined: 29-10-2007, 23:42

Postby zigi_swinka_z_kasa » 30-10-2007, 00:27

Image


The Damned "Friday 13TH" EP 1981 Nems ******

Bylo juz o The Damned , ale ten zespol to king singli , a to co odjebali na tej 4 kawalkowej epce jest mistrzem swiata , zerwany kontrakt z Chiswick , nowa wytwornia , stare pomysly , chlopy jada za ciosem , klimacik jak na'Machine Gun Etiquette' ala 'Black Album' i hiciory ponad czasowe 2 numery to czysty damned punk rock , czyli 'Disco Man' i 'Billy Bad Breaks' (do dzis grane na koncertach) , jeden kolwer Rolling Stones 'Citadel' (wyjebiscie zagrany) a drugi to nastrojowy numer w stylu goth punk 'The Limit Club' , zawartosc tego singla wali na cycki po calosci , brzmienie , pomysly i linia basu. W calosci uwazam ze jest to chyba jedno z najlepszych wydawnictw singlowych The Damned , i wlasnie te 4 numery to taki damned w pigulce jest tam wszystko co najlepsze. Daje szatana bo takiego 7 calowego mioda trudno powtorzyc ..


Image

The Damend "There Ain't No Sanity Clause" 1980 Big Beat/Ace ******

Damnedziatka kilerzy po calosci , cos ala dokladnie brakujace ogniwo 'Machine Gun...' czysty punk rock bez owijania w bawelne , tytulowy numer to speed punk rock jak zywcem wyciety z duzej plyty mistrz , dwa pozostale to wersja koncertowa numeru MC 5 , i 'Anti Pope' z dodanymi w refrenie skrzypeczkami , zajebioza. Mysle ze fan tej grupy musi to miec , bez tego nie ma zycia i chuj bombki strzelil. 666 i tyle w temacie.'



Image

The Damned "Thanks For The Night" 1984 Damned Records *****

Weszli do studia , nagrali 3 numery i okazuje sie ze killery , powrot do grania , z klimatow 'machine gun...' ale nagrane juz po 'Strawberries' slychac lekka maniere z truskawek , ale utwory lepsze bardziej punkowe i zagrane z jajem i pomyslem. Po tym singlu odchodzi Captain (choc mial byc album w tym klimacie , kapela nagrywa 'Phantasmogorie') , wszystkie numery jechane od tytulowego , po 'Nasty' i 'Do The Blitz' (lekko zajezdza Rezillos) . Mus dla kazdego fana damned w najlepszej odslonie




Image

The Damned 'Fun Factory' 1990 Deltic Records ****

Captain wraca do zespolu i odrazu robi sie ciekawiej , tytulowy numer jak klimat z truskawek , dobry power pop punk , fajnie sie tego slucha , fajna dynamika , strona B to solowe numery Captaina 2 bym wyjebal odrazu ale ostatni 'A riot on Eastbourne pier' ktory jest naprawde w duchu damnedow , plytka lekko inna ale sluchac ze to jest ten zespol co kiedys , nic co nie odstarsza. Daje 4 gwiazdki bo jestem maniakiem choc moglo byc lepiej , ktos kto lubi damned z truskawek nie bedzie zawiedziony.


Image

The Damned 'White Rabbit' 1980 Big Beat/Ace ****

Ta sama sesja nagraniowa , co 'Black Album' kower Jefferson Airplane na tapecie , zagrany po mistrzowsku , druga strona to "Curtain Call" znana z podwojnej 'Black Album". Raczej nic nowego nie wnosi ten maksiak uklon w strone klasyki psychodelicznego rocka jak z jednej i drugiej strony, gratka dla fanow.

[ Dodano: 01-11-2007, 01:39 ]
Image
Image

The Damned 'The Stiff Singles 1976-1977' 5 x 7 [ocena]******

Reedycja pierwszych 5 singli Damned , to jest to za co kochamy Earmark/getback , wydane jak orginalne , orginalne okladki i wszystko tak jak za starych dobrych czasow , pelna rewelacja , typowy rarytas dla kolekcjonerow , cena moze lekko odstraszac bo to jakies 170 zl , ale w porownaniu z cenami orginalow to i tak okazja. Zawartosc mowi sama za siebie KLASYK , absolutny mus dla tych co maja chopla na punkcie tej kapeli. Daje full za to wydawnictwo z dwoch powodow , wydanie i zawartosc muzyczna az sie lezka w oku kreci.


Image

The Damned 'The Shadow Of Love' Maxi 1985 [ocena]****

Maksiaczek , z utworem z 'Phantasmagoria' ale lekko przemiksowanym , zdecydowanie moj ulubiony kawalek z albumu, lekko udziwnione i dluzsze jak na plycie, slucha sie OK , plus 2 kolejne kawalki utrzymane w tematyce calego albumu ktorych na plycie nie ma , 'Night Shift' i 'Would You' , bez zbytniej rewelacji , maxi dobrze uzupelnia album , kolejna gratka dla hard core fanow damned. Typowy damned w gotyckiej odslonie. Oko widoczne na okladce to oko tej pieknej pani , z okladki longa. Jak sie wyciaga plyte z koperty to dopiero robi wraznie...'

User avatar
bro
call me Google, bitch
Posts: 3751
Joined: 25-08-2007, 20:30
Location: Miasto monitorowane

Postby bro » 22-02-2009, 12:31

Odnośnie cd-kowej edycji "The Stiff Singles 1976-1977" dodam jedynie, iż singiel numer 4 walnięto na różowym plastiku. <8)

User avatar
kane66
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 187
Joined: 24-09-2007, 23:38

Re: Damned

Postby kane66 » 30-03-2013, 18:44

koval wrote:zapomnialbym dodac ze tym razem okladka jest powalajaca na kolana, piekna kobieta o urodzie typowej dla krzyzowki wampirzycy i sw mari z obrazkow ktore dostawalem na katechezach od grubej zakonnicy.


Tak na marginesie babka z okładki Phantasmagorii to Susie Bick, prywatnie żona Nicka Cave'a. Jej fotki są jeszcze na singlach Grimly Fiendish i Shadow of Love.

Image
Image


Return to “Punk”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest