Wędkarstwo

Sport? Szumna nazwa jak na dział w którym dyskusje z pewnością w 90% będą dotyczyć futbolu. Istnieje jednak cień szansy, że ktoś w przypływie szczerości przyzna się, iż uprawia łyżwiarstwo figurowe, wykonując tym samym towarzyski strzał w kolano, za to zapewniając pozostałym kupę śmiechu.

Moderator: XmichassX

User avatar
punkrocker 82
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 221
Joined: 12-08-2006, 23:11

Wędkarstwo

Postby punkrocker 82 » 24-09-2006, 15:50

Są tu jacyś wędkarze? Jeśli tak to jakie są wasze preferowane mtetody łowienia i jakie macie wyniki? :-P Narazie nie rozwijam tematu bo nie wiem czy jest z kim dyskutować....
Police TV is watching you
Police TV with their video crew
Cameras lie as they focus in
You'll never know 'cos you can't get in

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Postby franek » 24-09-2006, 16:57

W zasadzie lubie kazdy rodzaj wedkowania aczkolwiek nigdy nie lowilem na rzece ani na muche. Najbardziej lubilem chodzic na noc na wegorza. W chwili obecnej nie wendkuje. Ostatnio w prasie byl artykul o tym ze polacy zabieraja zlowione ryby ze soba a powinni, tak jak angole, wypuszczac. To po co lowic?
peace brother...

User avatar
wronka
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 570
Joined: 08-08-2006, 01:10
Location: Warszawa
Contact:

Postby wronka » 24-09-2006, 17:14

mój preferowany stył łowienia to 'na kija'
bierzemy kij, przywiązujemy do koniuszka żyłke (haczyk, spławik, cięzarek i robala oczywizm) siadamy na pomoscie wypatrujemy ryboli (potrzebne do tego jest czyste jeziorko zeby mozna bylo wypatrywac) i zarzucamy tam gdzie sa rybole (czyli wtykamy im robala pod nos) a potem wyciągamy :D:D:D
i po 17 musi byc koniecznie bo wczesniej nie biorą :D:D
to na tyle:)
o masz ci los sat

User avatar
Borewicz
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 24
Joined: 08-08-2006, 09:44
Location: Wrocław oi!

Postby Borewicz » 24-09-2006, 19:15

No wędkowanie jest zajebiste... 90% wyjazdów wedkarskich konczy sie powrotem "o kiju" ale z % w głowie :D:D
Najbardziej lubie łowic na "bata" albo na drgającą szczytówkę na grunt. Nie łowiłem tylko na muche. Zdarzało się nawet jezdzic na dorsze nad morze i tam kutrem na pełno morze... złowionych ryb nielicze, ale na metry to z 5 bedzie :D

User avatar
MrCoffee
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 41
Joined: 23-09-2006, 11:07
Location: Łazy

Postby MrCoffee » 24-09-2006, 19:34

Moją przygodę z wedkarstwem źle wspominam- przy zarzucaniu zaczepiłem o drzewo haczykiem i go zerwałem (niczym w kreskówkach), potem mi się odechciało to zeżarłem funflom chleb i kukurydze...Pierwszy i ostatni raz.

User avatar
Budyń
Killing Joke
Killing Joke
Posts: 4650
Joined: 01-08-2006, 07:31
Location: Warszawa
Contact:

Postby Budyń » 24-09-2006, 19:43

to tak tradycjonalistycznie podszedłeś do sprawy - poszedłeś wędkowac z kumplami, by zdobyć pożywienie :D
Image
blog
wszystko o nowej płycie Spirita
http://spiritof84.pl/index.php?dzial=x

User avatar
street- core
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2151
Joined: 08-08-2006, 01:00
Location: Poznań/Września
Contact:

Postby street- core » 24-09-2006, 19:43

punkrocker 82 wrote:i jakie macie wyniki?

byłem raz na rybach i skończyło sie to najebką straszną. Nawet jeziora nie widziałem :lol:
ale wędki mieliśmy :mrgreen:
Niespotykanie spokojny człowiek

User avatar
Kogut
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 560
Joined: 10-08-2006, 15:55
Location: Kraków

Postby Kogut » 24-09-2006, 20:07

Ja chodze na ryby pic
Image

User avatar
plutek
Honorowy Dawca Moczu
Honorowy Dawca Moczu
Posts: 4991
Joined: 07-08-2006, 23:12
Location: Disneyland

Postby plutek » 24-09-2006, 20:09

Wędkuję od gzuba. Zaraził mnie tym mój ojciec. Chociaż przez ostatnie 3 lata to na rybach może byłem z 10 razy.
Dzisiejsze posty sponsoruje literka A i H, oraz cyfra 88

User avatar
XmichassX
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4056
Joined: 08-08-2006, 07:16
Contact:

Postby XmichassX » 24-09-2006, 21:09

-Idziemy na ryby.
-Ale ja nie umiem łowić.
-Dlatego wziąłem wódkę.

Tak to wygląda.
Image

User avatar
Krasnoarmiejec
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 32
Joined: 21-09-2006, 01:20

Postby Krasnoarmiejec » 24-09-2006, 23:16

taki sport to pewnie ekstra rzecz jak masz ze 70 lat :-D

User avatar
Aza
Królowa CP/DP
Królowa CP/DP
Posts: 192
Joined: 08-08-2006, 18:11
Location: z komputera

Postby Aza » 24-09-2006, 23:31

Krasnoarmiejec wrote:taki sport to pewnie ekstra rzecz jak masz ze 70 lat :-D


ja mam 21 i mnie rajcuje....

łowie z moim Staruszkiem na Poraju..osiągi mam znikome za to on .fiu fiu dziś na obiad był szczupaczek...
"Kobieta, która uważa się za inteligentną, żada takich praw jak mężczyzna. Kobieta inteligenta rezygnuje z nich"
Gabrielle Collete


!!!!!!!!ZIGGY JUR MAJ LOF !!!!!!!!!!!!!!!!!!

User avatar
CattyWitch
Oszołom
Oszołom
Posts: 263
Joined: 08-08-2006, 07:27
Location: Warszawa
Contact:

Postby CattyWitch » 25-09-2006, 07:59

A ja też z Ojczulkiem najczęściej. Tylko i wyłącznie spinning. Łażenie głównie wzdłuż Narwii... miodnie a i jeść potem rybki też lubię :)

User avatar
Jasza
Alkoholik
Posts: 1648
Joined: 01-08-2006, 11:21
Location: Hulajpole
Contact:

Postby Jasza » 25-09-2006, 10:50

Od kilku lat już nie chadzam na ryby, jakoś mi przeszło - zresztą pogubiłem wędki po pijaku :> Ale za małolata śmigałem często, raz nawet na zawodach byłem (zająłem drugie miejsce :yyyy: ).

CattyWitch wrote: Łażenie głównie wzdłuż Narwii...

Piękna sprawa. Mam familię w Pułtusku i często w wakacje tam jeździłem kiedyś. Dla małolata mieszkającego w okolicy gdzie są tylko glinianki w których żyją tylko stare gumiaki i puszki po konserwach łowienie w takiej rzece to była życiowa przygoda :)
Git jest też nad Nidą (ja jeździłem w okolice Wiślicy).

p.s. a pamiętacie taką wódkę, co się nazywała "Wędkarska"? :>
Image

User avatar
punkrocker 82
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 221
Joined: 12-08-2006, 23:11

Postby punkrocker 82 » 25-09-2006, 12:02

Bardzo lubię łowić na spinning, szczególnie z łódki. W ten sposób na Mazurach złowiłem największego swojego szczupola -73cm. Tylko jak wspominam ten dzień, to potem nadeszły wielkie chmury i wiatr... zrobiła się taka fala że nasza mała wiosłowa łódka stawała dosłownie na jej czubku <o| Nie wiem jakim cudem z kumplem dopłynęliśmy do pola namiotowego.

Pozatym łowię głównie na grunt, również na drgającą szczytówkę.
Ta ryba Brzana którą złowiłem na Wiśle. http://img202.imageshack.us/img202/3936/ryba4b7ey.jpg Podczas holu jak ją zobaczyłem w wodzie to myślałem że to mały rekin :)
Police TV is watching you
Police TV with their video crew
Cameras lie as they focus in
You'll never know 'cos you can't get in

User avatar
MrCoffee
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 41
Joined: 23-09-2006, 11:07
Location: Łazy

Postby MrCoffee » 25-09-2006, 20:31

Budyń wrote:to tak tradycjonalistycznie podszedłeś do sprawy - poszedłeś wędkowac z kumplami, by zdobyć pożywienie :D
-to pewnie byl instynkt:)

User avatar
geerwazy
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2104
Joined: 08-08-2006, 10:11

Postby geerwazy » 25-09-2006, 21:19

Na ryby można iśc raz na pare lat. To zupełnie tak samo jak z grzybobraniem ;-) Miałem kiedyś wędkę ale chuj wie co z nią się stało.
Not enough war!
Not enough famine!
Not enough suffering!
NOT ENOUGH NATURAL SELECTION!
Image

User avatar
MrCoffee
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 41
Joined: 23-09-2006, 11:07
Location: Łazy

Postby MrCoffee » 26-09-2006, 21:57

Grzybobranie- to tylko marynowane ze sklepu

User avatar
spierdalaj
Zwycięzca ankiet
Posts: 578
Joined: 07-08-2006, 23:02
Location: Sosnowiec

Postby spierdalaj » 27-09-2006, 19:58

jakie wedkarstwo jest nudneeeeeeeeee
:oskak:
Image
Image

User avatar
Tomasso
Revolutionary
Posts: 23
Joined: 05-08-2006, 14:33
Location: Czerwony Kolektyw

Postby Tomasso » 27-09-2006, 22:50

A kto was upowaznil do lowienia (ZABIJANIA) ryb wlasnymi rekami (za pomoca wedek)????????????????? :evil: :evil: :evil: :evil: :nienienie: :aryj: :gd: :yyyy:
[scroll]Kto cię upoważnił do tego, żeby człowieka po prostu skazywać na bicie własnymi rękoma?[/scroll]

User avatar
Paskuda
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 47
Joined: 19-09-2006, 13:26
Location: Znad butelki.

Postby Paskuda » 27-09-2006, 23:04

Się sama upoważniam do łowienia rybów.
A zabijać to już nie ja je zabijam, tylko mój tato.

Najlepiej jest: podnieść nogę i zajebać z buta jakiemuś żyjątku latającemu, np. bączkowi albo pszczólce. Ładne to, kolorowe, świerzutkie i nie wygląda jak monotonna dżdżownica, która i tak szybko zdycha na haczyku.

Ryby potrzebują urozmaicenia, co właśnie daje im takie pasiaste, fruwające stworzonko.

Zarzucamy wędke, czekamy chwilę i mamy wielkiego rybala :mrgreen: Wartość wętki nie ma tu większego znaczenia, byleby był kołowrotek.

Efekt murowany. Chyba, że w stanie nie ma rybów. Wtedy jest gorzej.
Ale zabawa przednia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Cholera dawno nie byłam na rybkach. Trzeba się wybrać.
Nas nie przekonają
że białe jest białe
a czarne jest szarne.

User avatar
plutek
Honorowy Dawca Moczu
Honorowy Dawca Moczu
Posts: 4991
Joined: 07-08-2006, 23:12
Location: Disneyland

Postby plutek » 27-09-2006, 23:16

Tomasso wrote:A kto was upowaznil do lowienia (ZABIJANIA) ryb wlasnymi rekami (za pomoca wedek)????????????????? :evil: :evil: :evil: :evil: :nienienie: :aryj: :gd: :yyyy:


A kto tu pisze o zabijaniu ryb. My je łowimy i później wypuszczamy, a rybki z wdzięczności zawsze spełniają nasze trzy życzenia. Poważnie
Dzisiejsze posty sponsoruje literka A i H, oraz cyfra 88

User avatar
T.R.
Shinp&#363; tokk&#333;tai
Shinp&#363; tokk&#333;tai
Posts: 3408
Joined: 06-08-2006, 20:46
Location: Korpus Boski Wiatr

Postby T.R. » 28-09-2006, 09:10

Paskuda wrote:Najlepiej jest: podnieść nogę i zajebać z buta jakiemuś żyjątku latającemu, np. bączkowi albo pszczólce. Ładne to, kolorowe, świerzutkie i nie wygląda jak monotonna dżdżownica, która i tak szybko zdycha na haczyku.


Trafic z buta w lecacego baka? Ciekawe, ciekawe...
Co jeszcze potrafisz?

User avatar
Panda
Podwójny agent
Posts: 9734
Joined: 08-08-2006, 09:32
Location: Kozhnitz

Postby Panda » 28-09-2006, 09:19

Tylko i wyłącznie spinning i tylko i wyłącznie na Wiśle <:)

Od dziecka napierdalam z przerwami a wszystko zaczeło się od kilowego bolenia w wieku 11 lat :-P

Uwielbiam klenie bo trzeba je podchodzić,chyba natrudniejsza i najbardziej płochliwa ryba do złapania,poza tym oczywiście cała reszta:sandacze,okonie,szczupaki,brzane też raz złapałem,niesetety nie posiadam dokumentacji fotograficznej :cry:
No Hope = No Fear

User avatar
Human_Animal
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1398
Joined: 07-08-2006, 08:52

Postby Human_Animal » 03-10-2006, 14:30

Image

:)

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Postby franek » 03-10-2006, 14:44

niezly wegorz, tylko troche zhipisialy jakis
peace brother...

User avatar
Paskuda
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 47
Joined: 19-09-2006, 13:26
Location: Znad butelki.

Postby Paskuda » 03-10-2006, 16:26

T.R. wrote:Paskuda napisał/a:

Najlepiej jest: podnieść nogę i zajebać z buta jakiemuś żyjątku latającemu, np. bączkowi albo pszczólce. Ładne to, kolorowe, świerzutkie i nie wygląda jak monotonna dżdżownica, która i tak szybko zdycha na haczyku.


Trafic z buta w lecacego baka? Ciekawe, ciekawe...
Co jeszcze potrafisz?


Nie napisałam że to żyjątko ubić trzeba jak leci, tylko że jest to żyjątko latające (czyt. ze skrzydełkami).

Jak masz się dopierdalać, to o coś sensownego :>
Nas nie przekonają
że białe jest białe
a czarne jest szarne.

User avatar
plutek
Honorowy Dawca Moczu
Honorowy Dawca Moczu
Posts: 4991
Joined: 07-08-2006, 23:12
Location: Disneyland

Postby plutek » 04-10-2006, 14:50

Image

Kto nie lubi wędkować jest pedałem
Dzisiejsze posty sponsoruje literka A i H, oraz cyfra 88

User avatar
T.R.
Shinp&#363; tokk&#333;tai
Shinp&#363; tokk&#333;tai
Posts: 3408
Joined: 06-08-2006, 20:46
Location: Korpus Boski Wiatr

Postby T.R. » 04-10-2006, 17:09

Paskuda wrote:Nie napisałam że to żyjątko ubić trzeba jak leci, tylko że jest to żyjątko latające (czyt. ze skrzydełkami).

Jak masz się dopierdalać, to o coś sensownego :>

Zyjatka latajace zazwyczaj lataja wiec podniesienie nogi i ubicie takiego stwora jednoznacznie mi sie kojarzy=kopniak w locie. Poza tym, czy "dopierdalanie" sie do niczym nie usprawiedliwionego morderstwa jest pozbawione sensu? Wszystko jedno czy zabijesz pszczolke czy motylka, owieczke czy swinke. Morderstwo zawsze pozostanie morderstwem.

Image
Conservative Punk Division Poland
Dust To Dust...
Lucifer I'am

User avatar
Panda
Podwójny agent
Posts: 9734
Joined: 08-08-2006, 09:32
Location: Kozhnitz

Postby Panda » 11-12-2006, 17:23

jak tam kamraci sezon na szczupaka się udał :?:

chapnałem jedna fajną sztukę(ponad kilo)co przy braku własnego sprzętu i tak za sukces uważam,wrzuce fote na dniach ;)
No Hope = No Fear


Return to “Sport”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest