Ile pijecie?

Jeśli jedynym celem twoich wizyt na tym forum jest pisanie bzdur, to won na onet.

Moderator: XmichassX

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Ile pijecie?

Postby franek » 01-09-2010, 22:31

no właśnie, pytanie jak w temacie. interesuje mnie jak często i jak dużo.

ja w tygodniu nie pije prawie nic. piwo w domu to sporadyka. na koncerty jeżdże głownie autem po to żeby nie pić więcej niż 2 piwa. w chwili obecnej stoi 15 pack piwa na chacie i czeka na łykend. kupiłem go babom bo sam uderzę z kumplem w łyskacze.

także w tygodniu nie pijam nic.
w piątki 2-3 piwa.
w lykendy, jak nie nadarzy się okazja, to zazwyczaj jest kilka piw.
upijam się ze 2 razy na miesiąc wysokoprocentowo i raz na 2 miesiące zajebuje się totalnie

zwały nie zaliczam. choć niedawno zdzrzyło mi się przysnąć na ławce na Brixton i raz wyjechać nocnym za Londyn, czy zostać obudzonym w zajezdni, przez dwóch pracujących tam rodaków ze Śląska.

w Polsce sprawa wygląda nieco inaczej, tam pije nieco więcej. <:)

a jak to wygląda u was? tylko bez zaniżania. :-D

User avatar
Guziec
Faszystowski romantyk
Faszystowski romantyk
Posts: 2721
Joined: 08-08-2006, 12:33

Postby Guziec » 01-09-2010, 22:39

Co najmniej 5 litrów mineralnej dziennie. Do kolacji raz na kilka dni herbatkę.

Jako że mój organizm powoli zaczyna przyswajać znowu mleko, mam w planach zakupić jakieś dobre kakao. Polecicie coś? Nie musi być mega smaczne, ważne żeby miało dużo witamin i składników odżywczych.

Mam również słabość do Coca-Coli, z którą walcze. Jednak czasami ulegam, na tydzień średnio wypijam 2 litrową butelkę.
Dzika świnia afrykańska, żyje w grupach składających się z z jednej lub dwóch loch z młodymi. Samce tworzą grupy kawalerskie albo żyją samotnie.

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Postby franek » 01-09-2010, 22:42

Guziec wrote:mam w planach zakupić jakieś dobre kakao.

znaczy się anal z jakąś VIP kurwą? :-D

User avatar
Emilka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2409
Joined: 05-05-2010, 21:56

Postby Emilka » 01-09-2010, 22:50

co do kakao, to mother dala mi
Image

sa to luski z ziaren kakaowca.zaparza je sie, przecedza,dodaje mleko,cukier i napoj gotowy.. w smaku troche inny, niz kakao, ktore znamy, ale wg mnei smaczne.. no i naturalne bez zadnej chemii. ja juz pije tylko to zamiast kakao. ja daje minimum wody,max mleka.

User avatar
plutek
Honorowy Dawca Moczu
Honorowy Dawca Moczu
Posts: 4991
Joined: 07-08-2006, 23:12
Location: Disneyland

Postby plutek » 01-09-2010, 22:51

byłbym zdziwiony gdyby ktoś nie napomknął o analizie :lol:

Ja piję naprawdę mało po łorchedzie to miałem ze 2 bombki ale bez przyliczenia zgonu, i ze 2 fest pizdy. Raz po raz machnę piwko lub dwa i tak wygląda to moje picie
Dzisiejsze posty sponsoruje literka A i H, oraz cyfra 88

chuj
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4743
Joined: 08-08-2006, 12:23

Postby chuj » 01-09-2010, 22:53

Raz na tydzień odpierdalam pijaństwo takie większe i wtedy w zależności od smaka, wóda albo browar ile Bóg da(wynalazków raczej nie chlam), w tygodniu czasem 1-2 piwka po tyrze, ale to raczej sporadycznie...

Nie liczę urlopu, bo wtedy... :twisted:

User avatar
koszmarek
Oszołom
Oszołom
Posts: 425
Joined: 15-03-2007, 10:45
Location: D.G.

Postby koszmarek » 01-09-2010, 22:58

codziennie wieczorem browarek (1 - słownie: jeden) na przeczyszczenie nerek.
My God's Bigger Than Your God

Kasza
silny człowiek na trudne czasy
silny człowiek na trudne czasy
Posts: 2506
Joined: 08-08-2006, 19:31

Postby Kasza » 01-09-2010, 23:02

Jak coś to na parę browarów albo połówkę na dwóch w tygodniu (średnio 2-3 razy), w weekend rzadko piję bo mam inne zajęcia.
Na szczęście już tylko 1.5 tygodnia do urlopu, będzie można zajebać się w trupa w tygodniu jak na porządnego człowieka przystało :-D

User avatar
TwojStary77
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3805
Joined: 18-08-2009, 18:49
Location: Landsberg an Warthe

Postby TwojStary77 » 01-09-2010, 23:05

ostatnio robiłem sobie rachunek sumienia minionego lata, film urwałem średnio raz na dwa tygodnie (najgorsze jest że wychodzę na dwa piwa, a wracam kompletnie uwalony. Cztery razy zdarzyły mi się maratony ponad 3 dniowe, w tyogodniu piwem gasze pragnienie, nic więcej. Wódkę i inne wysokoprocentowe sporadycznie.
Ostatnio zostałem poczęstowany barmanówką, miał chyba wyjść drink dla WC, ale było straszne gówno, ale przyznać muszę że wali po kolanach okrutnie
Image

User avatar
77szakal77
Nieudacznik bez plejstejszyn
Posts: 624
Joined: 03-06-2009, 10:16

Postby 77szakal77 » 01-09-2010, 23:05

To ja lepiej nic nie pisze :oops:
Niesławny Szombierek.

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Postby franek » 01-09-2010, 23:07

77szakal77 wrote:To ja lepiej nic nie pisze :oops:

wal śmiało. po tym co tu Guziec napisał większego obciachu nie będzie :-D

User avatar
Rob26
Man Bear Pig
Posts: 4163
Joined: 01-08-2006, 10:54

Postby Rob26 » 01-09-2010, 23:12

nie wiem czy znacie to uczucie ale jak przychodzi piatek to mnie kurwa nosi, po prostu nie moge zdzierzyc mysli ze 'wszyscy' ludzie dookola siedza w knajpach tancza w klubach a ja siedze jak pizda na chacie. no wiec w piatek prawie zawsze jestem out =zdrowa faza. czasem poprawiam w sobote, a wlasciwie poprawialem bo od czasu pojawienia sie dzieciaka juz nie moge :lol:
w niedziele pic nie lubie, niedziela to pod kazdym wzgledem chujowy dzien



w tyg nie pije bo nie uznaje picia 2,3 piwek dla smaku, nigdy tego nie robilem a proceder tego typu jest lajtowa forma alkoholizmu hyhy, tymbardziej ze po 3 piwach poranne napierdalanie glowy jest czesto mocniejsze niz po 10, taka ciekawostka przyrodnicza
Well I feel so good cos I feel so good
And I feel so good cos it feels so right
I was made to go with my girl
Like a saxophone was made to go with the night


Conservative Punk Division Poland
...czyli Szwecja nie moze byc i nie jest Arabia Saudyjska feminizmu
Image

User avatar
Mihau
Mistrz Patelni
Posts: 4275
Joined: 07-08-2006, 23:24
Location: COLLINA

Postby Mihau » 01-09-2010, 23:29

Różnie, ostatnio 2-3 razy w tygodniu wychodzę na 3 piwka w plenerze, jak jest ktoś do wódki, to powiedzmy raz w miesiącu przysiądę się najebać, reset robię sobie 2-3 razy w roku, kiedyś było to obowiązkowe rzyganie, trzoda i zanik pamięci, teraz już trochę kulturalniej.
collina to straszna banda amatorów, kolesie kompletnie nie potrafią grac, kabaret i śmiech na sali


www.collinahc.pl

User avatar
tlk
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 235
Joined: 28-03-2010, 15:20

Postby tlk » 01-09-2010, 23:32

Piłem dużo,ale od wczoraj postanowiłem wytrzymać tydzień bez,a jak sięuda to i jeszcze dłużej.

Alkohol jest dla ludzi co potrafią pić a ja nie umiem,jak już machne dwa piwa to do ujebania.

Mam to po braciaku co przez jakieś 4 lata walił codziennie,ale teraz już rok nie pije i nawet w żadnym Krokusie czy innym Chaberku na meetingu nie był.

User avatar
Kefir87
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 830
Joined: 23-10-2007, 19:10
Location: Zabrze / Wrocław
Contact:

Postby Kefir87 » 01-09-2010, 23:41

Właściwie codziennie piję jedno, dwa piwa. Wódka albo piwo w większych ilościach bardzo nieregularnie, ale zazwyczaj raz-dwa razy w miesiącu.

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Re: Ile pijecie?

Postby Vibovit » 02-09-2010, 00:59

piję w sumie mniej niż kiedyś, dawniej np. łupałem sporo piwa sam tzn. w dni powszednie, na zasadzie herbaty, i robiłem tak z dwa-trzy piwa dziennie nie ma zmiłuj - głównie za sprawą sportu przestałem, owszem teraz lubię się strzaskać na mieście czy jakiejś domówce, ale też nie co tydzień. choć jak już pić to pić, nie do zgonu ale nie wyobrażam sobie iść na koncert z założeniem żeby wychylić 1 piwo

wraz z upływem wieku gusta mi się za to przesunęły się w stronę mocnych alkoholi - teraz jestem już z reguły "tym pierwszym" który proponuje wódę (dawniej wprawdzie nie odmawiałem, ale byłem w okolicach "tego trzeciego", przy głosowaniu nad jadłospisem ;) )

dotyczy to w szczególności zabawy w lokalach, gdzie zwyczajnie nie mam już siły trąbić siedmiu ośmiu bronów i trwonić półtorej godziny z wieczoru na opieranie się o czyjeś spocone plery przy barze. wolę wziąć piwo + setę



a ogólnie to śmieszy mnie jakieś takie kokietowanie, ile to się nie grzeje - w internecie, ci forumowicze po 20 lat utyskujący na swój "alkoholizm" i zniszczone wątroby (oczywiście to zawsze jest zawoalowane, jako takie cierpiętnicze uskarżanie się ;) )

franek wrote:zwały nie zaliczam. choć niedawno zdzrzyło mi się przysnąć na ławce na Brixton i raz wyjechać nocnym za Londyn, czy zostać obudzonym w zajezdni, przez dwóch pracujących tam rodaków ze Śląska.
hehe no ja nie tak dawno wracałem nocnym 159 z City, zajebiście: jedzie pod moją chatę jak wiadomo

jak się obudziłem w pustawym autobusie, to myślałem że gdzieś pojechaliśmy "w Anglię": puste pola dookoła, totalnie nie poznawałem okolicy

dziki zachód, przycisnąłem se łeb do szyby i nie wiedziałem - wysiadać? nie wysiadać? w końcu wysiadłem oszołomiony, obadałem rozkład na przystanku - kurwa dopiero ogarnąłem, że nocny 159 nie ma pętli tam gdzie dzienny, tylko jeździ gdzieś w pizdu aż za Croydon! jak na moje samopoczucie, to wylądowałem na końcu świata

zacząłem czekać na powrotny N159 - według rozkładu, fartownie: ostatni. miałem go mieć za pół godziny - dochodziła 5 rano i na moją kurteczkę to piździło. oczywiście po tej pół godzinie nic nie przyjechało :mrgreen: musiałem wracać jakąś dziką trasą trzema różnymi autobusami, w tym na każdy czekając z 30 minut (no bo to była niedziela bladym świtem) i w sumie tak jak o 3 rano wyszedłem z klubu, to do chaty dotarłem 7 rano

na zajezdni też się oczywiście zdarzyło obudzić, jak i brać taryfy, co w Londku nie jest tak przyjemne dla kieszeni jak w Szczecinie. ale są momenty takiego umęczenia i znużenia, że za teleportację do wyrka człowiek dałby sobie łapę uciąć

User avatar
PEJO
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 747
Joined: 30-12-2008, 01:16

Postby PEJO » 02-09-2010, 06:11

oj rzadko bardzo rzadko! raz w miesiacu jade do rodaków i wale z nimi bimber! browarów wypijam może 10 w miesiącu. zgadzam się z tobą Franek w Polsce piłem dużo więcej
RÓŻNICA POMIĘDZY MNĄ A WARIATEM JEST TAKA , ŻE JA WARIATEM NIE JESTEM!!!

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 02-09-2010, 07:01

jak jest ciepło to od środy do niedzieli po 5 browców dziennie, potem poniedziałek/wtorek czytanie książek
teraz jak jest zimniej to zaczynam browca gdzieś w czwartek i do soboty/niedzieli

generalnie średnio co drugi dzień browarów 5

User avatar
Acrid
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1660
Joined: 10-08-2006, 17:05
Contact:

Postby Acrid » 02-09-2010, 07:23

Od 4 tygodni nic oprócz mineralnej, kefirku i mleka 0,5% ;) Moja najdłuższa przerwa od kiedy zacząłem alkoholizacje, więc pewnie 10 lat.

A tak to głównie weekendy, od 6 do 12. Zależnie od samopoczucia i udanego baletu. Pewnie do tego wrócę, ale na razie walczę :>

User avatar
Helka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1697
Joined: 18-03-2007, 22:35
Location: Poznań

Postby Helka » 02-09-2010, 07:28

Odkad zaczelam normalnie pracowac pije duuuzo mniej, raz dwa razy w miesiacu zdarzy się ze wyjde w tyg na piwo. a weekendy to roznie. Jak jest koncert czy cos to wiadomo ze sie z 3 piwa wypije w domu na imprezach mozna nawet wodke tknac bo w razie co obok jest lozko :P

Mimo wszystko ostatnio nie chce mi sie pic wogole. Wole sobie dobry sok czy kawe kupic.
Ale nadal uwielbiam wypic piwo do komputera no i potrafie butelke wina tez tak walnac :oops:
Taka juz jestem i taka pozostane!

User avatar
Mecenas
Szczymryj!
Szczymryj!
Posts: 6135
Joined: 08-08-2006, 14:18
Location: Szkieletczyzna

Postby Mecenas » 02-09-2010, 07:45

piwko czy kielonek wisniowki wieczorkiem do filmu czy ksiązki to mi się zdarzało dośc często, ale to w zalezności od humoru, czasem było tak że se kupiłem piwo do domu i lezało w lodówce kilka tygodni,
za to jak ide pic z pankami to niemal zawsze tak sie urżnę, że nie pamiętam co się działo, choc rzadko miewam zgony czy rzygania,
wynika to z tego że po kilku piwach włącza mi się ochota na cos mocniejszego, strasznie zgubne w skutkach
ale to tylko przy okazji koncertów, rzadko zdarza mi się najebac na domówce czy wyjściu do pubu, czy w plenerze, bo coraz rzadziej mam okazję na takich iwentach bywac
Filar CPDP

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Re: Ile pijecie?

Postby franek » 02-09-2010, 08:51

Vibovit wrote:że nocny 159 nie ma pętli tam gdzie dzienny, tylko jeździ gdzieś w pizdu aż za Croydon! jak na moje samopoczucie, to wylądowałem na końcu świata

no, ja wlasnie w 159 zasnalem. obudzil mnie kierowca. obok spi jakas laska i tak samo nie wie co sie dzieje. kiero sie spytal dokad jedziemy i pozwolil zostac. mialem tej wycieczki tak dosyc i bylem tak szczesliwy ze jestem na swoich rejonach, ze w okolicy twojej chaty wysiadlem i poszedlem na pieszo do domu :-D

[ Dodano: |2 Wrz 2010|, 2010 09:53 ]
PEJO wrote:raz w miesiacu jade do rodaków i wale z nimi bimber!

ktos tam u ciebie pedzi bimber? pozazdroscic.

User avatar
[prezes]
Gumowiec
Posts: 1359
Joined: 08-08-2006, 00:02
Location: Freie Stadt Danzig
Contact:

Postby [prezes] » 02-09-2010, 09:06

Dzień zaczynam od kawy z ekspresu z mlekiem 0,5% w proporcji pół na pół, potem kilka herbat, głównie zielonych, czasem earl grey. Pijam tylko z kubków po pojemności co najmniej 0,5 litra, picie z mniejszych mocno mnie wkurwia.
Wodę łykam przy okazji Treningów i Koncertów.

Jeżeli chodzi o stare czasy, gdy prezes był pijakiem, to ciężko mi powiedzieć ile piłem, w każdym razie często wychodziło tak, że przez 3 dni się łoiło, a nasennie to zazwyczaj 1 - 2 piwka. Rozdział zamknięty.
"kultywowanie Jarocina, tężyzna fizyczna, zdrowie psychiczne" PauluSS

User avatar
Dwarf
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4278
Joined: 18-06-2008, 11:21
Location: Zagłębie - nie Śląsk

Postby Dwarf » 02-09-2010, 09:12

Rob26 wrote:nie wiem czy znacie to uczucie ale jak przychodzi piatek to mnie kurwa nosi, po prostu nie moge zdzierzyc mysli ze 'wszyscy' ludzie dookola siedza w knajpach tancza w klubach a ja siedze jak pizda na chacie. no wiec w piatek prawie zawsze jestem out =zdrowa faza. czasem poprawiam w sobote, (...)
w niedziele pic nie lubie, niedziela to pod kazdym wzgledem chujowy dzien

Dotąd się zgadza oprócz dziecka. W sobotę lubie poprawić.

W tygodniu rzadko - zdarza sie wypić 2 browary, czasem 3.

No i okazje - ale one na ogół pokrywają się z łikendami.

Urlop to okazja żeby codziennie chociaż ze 4 browary (ale i więcej) wychylić.

Prawie wcale nie piję wódki. Pod namiotem co wieczór jakaś kolorowa lubelska albo ruda była. Na rozgrzewkę.
galaktyczne wiry ciemne i ponurych mgławic trzysta czarcią mocą walą we mnie w mojej głowie mają przystań * w moich lędźwiach mgła przepastna z samczym kłębi się bezwstydem per aspera ad astra ciężko jest być Żydem

User avatar
Crucifixio
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 692
Joined: 08-08-2006, 06:26
Location: chiński obóz pracy

Postby Crucifixio » 02-09-2010, 10:01

Piwo pije jedynie na kaca , normalnie walę wódę białą pod wodę mineralną nie gazowaną albo zakąskę , sporadycznie wypijam sobie butelkę baileysa , cointreau bądz krupnika oglądając telewizje. Wszystkie alkoholowe brewerie dotyczą piątku , w sobotę jedynie klinuje browcem , w tygodniu nie piję wogóle . to domena żurów.

User avatar
T.R.
Shinp&#363; tokk&#333;tai
Shinp&#363; tokk&#333;tai
Posts: 3408
Joined: 06-08-2006, 20:46
Location: Korpus Boski Wiatr

Postby T.R. » 02-09-2010, 10:20

Nie ma się co "chwalić" ilościami. Generalnie pije za dużo i zbyt często chociaż zdarza mi się nie pić w ogóle. Niestety takie okresy są krótkie. Podejrzewam, że to wszystko z braku jakichkolwiek zobowiązań oraz słabej silnej woli :lol: Alkohol jest dla ludzi mądrych do których niestety się nie zaliczam. Wiele tematów już przez to zjebałem więc powoli dochodzę do wniosku, że czas wydorośleć. W końcu :lol:
Conservative Punk Division Poland
Dust To Dust...
Lucifer I'am

User avatar
Panda
Podwójny agent
Posts: 9734
Joined: 08-08-2006, 09:32
Location: Kozhnitz

Postby Panda » 02-09-2010, 11:21

w tygodniu kilka razy po dwie lampki zazwyczaj mołdawskiego (tanie i dobre) wina z kobietą, czasem browar ale to akurat mocno ograniczyłem, na próbie za to 1-2 obowiązkowo a to ze względu na lepsze trzymanie rytmu :lol:

weekendy spokojnie choc ostatnio na koncercie zdarzyło mi sie 0,5l cherry coke z 0,5l whiskey chlapnąc za co zresztą dostalo mi się mocno od alkoholików i żuli :oops:

dawne chlanie na maksa to juz jednak przeszłośc <:)
No Hope = No Fear

User avatar
ślepy
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3344
Joined: 02-10-2008, 14:18
Location: Rzeszów

Postby ślepy » 02-09-2010, 11:46

ja ogólnie mam mega problem z piciem, nie potrafię skończyć na dwóch piwkach i nawet nie próbuję tego ukryć, dobrym przykładem jest dzień wczorajszy, w którym to znajomy z którym nie gadałem z pół roku zajrzał zobaczyć jak sobie mieszkam i kupiłem 5 piwek żeby nam się gadało lepiej. po tych 5 skoczyliśmy do monopola po 8 a jak nam brakło to o 1 w nocy tułaliśmy się po Rzeszowie żeby znaleźć otwarty sklep. dziś rano jak się obudziłem, cały zalany piwskiem bo usnąłem przy rocky'm ze szklanką w łapie, kurwa pełną. staram się teraz nie pić wcale, kasa zostaje w portfelu, woda mineralna 1,39 kosztuje, lekko gazowana cisowianka i targanie żelastwa, raz na jakiś czas pójdę w tango i naprawdę jestem z siebie dumny jak zakończy się na jednym dniu :-/ ale walka trwa :>

User avatar
root
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 5139
Joined: 29-07-1977, 16:38

Postby root » 02-09-2010, 11:55

4-5 litrów wody dziennie, przewaznie cisowianka. Lekarz kazał...

User avatar
pan H.
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 773
Joined: 12-04-2008, 19:46

Postby pan H. » 02-09-2010, 12:01

Baaaadrzo niewiele. W sumie poza piwkiem mój organizm nie trawi praktycznie żadnego alkoholu, tak więc zdarza mi się od czasu do czasu machnąć kilka, najwięcej 6-7, do tego obowiązkowo paczka fajek. Bez tego nie potrafię wypić nawet jednego, a najlepsze jest to że na co dzień, bez browara, fajki mi kompletnie nie podchodzą.

Nie lubię chlać, nie pasuje to tego kraju :-/


Return to “MĄDROŚCI SYJONU”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest