Korwin-Mikke V kolumną ruchu konserwatywnego w Polsce?

Skakanie sobie do oczu, ciosy poniżej pasa, łapanie na wykroku + poszukiwanie światełka logiki w tunelu absurdu = coś, co konserwy lubią najbardziej. Zero lekkiego tańca, więc jeśliś cienka parówka, to lepiej trzymaj się z dala.

Moderator: XmichassX

User avatar
Grzybica Mózgu
Oszołom
Oszołom
Posts: 391
Joined: 03-02-2011, 11:09
Location: Miasto 69 Jezior

Postby Grzybica Mózgu » 14-07-2014, 11:17

To prawda, poniosło mnie :oops: . Wojownik o Lepsze Jutro powinien się bardziej kontrolować i mieć gorące serce, ale chłodną głowę.

Kara musi być: uroczyście oznajmiam, że wypiję dziś wieczorem tylko dwa Starovary. Będzie kurwa nielekko, ale jakieś zasady dyskursu muszą obowiązywać.
najpierw in vitro, później sztuczna macica a na koniec aborcja

User avatar
S.
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 71
Joined: 27-02-2014, 03:59

Postby S. » 14-07-2014, 11:26

Grzybica, dzięki za wyjaśnienie. Tylko, że jak się przeczyta wszystkie artykuły wklejone do tego tematu to wychodzi, że podpisał tylko lojalkę (w tym wypadku zobowiązanie do współpracy). Na tej zasadzie agentem jest również Dżony.

Rob, ja nigdzie nie napisałem, że był TW, ale nie donosił na kolegów. Napisałem, że zgodnie z moją wiedzą nie był TW (został zarejestrowany jako potencjalny kapuś), co za tym idzie nie donosił na kolegów. Zasadnicza różnica. Być może się mylę i kapusiem był.

User avatar
Grzybica Mózgu
Oszołom
Oszołom
Posts: 391
Joined: 03-02-2011, 11:09
Location: Miasto 69 Jezior

Postby Grzybica Mózgu » 14-07-2014, 13:01

Nie ma za co, niczego nie wyjaśniłem, bo nie znam dobrze tematu, poza tym tak tu sobie żartujemy, bo co tu można traktować na poważnie?

Nie jestem jakimś TW-żercą, zdaję sobie sprawę i z ludzkich słabości, i ze skomplikowanych okoliczności. Większość ludzi się boi, bo ma coś do stracenia, wartości materialne lub niematerialne, i najczęściej wystarczy, gdy ktoś stojący odrobinę wyżej tupnie nogą, albo nawet tylko zmarszczy brwi, a ma na ciebie haka, to wtedy wybierasz wariant dla ciebie samego opcjonalny - który zawsze jest, z punktu widzenia większości, chujowy.

Sam dosyć często zadaję sobie pytanie - załóżmy, że kocham słodycz marihuany, tak jak kilka(naście) milionów jebanych narkusów - obywateli państw UE. Hoduję sobie w ogródeczku kilka roślin, mam pecha, wpadam, jestem straszony przez policjantów, że to kwalifikuje się do produkcji dużych ilości oraz posiadania z zamiarem udostępniania i/lub sprzedaży, grozi za to do 8 lat, do ośmiu jebanych lat, i jestem sobie w stanie wyobrazić, że w tym jebanym państwie ktoś zupełnie na poważnie zechce spierdolić mi życie za takie przestępstwo, ale przychodzi Dobry Policjant i mówi: niech pan słucha, panie Mózgu, możemy się dogadać, prokurator nic nie musi wiedzieć o pańskim hobby, ja osobiście pana dobrze rozumiem, i to jest śmieszne to wszystko tak naprawdę, ale wie pan, takie jest prawo, ale z drugiej strony może byśmy się tak dogadali, z korzyścią dla obu stron, by byśmy chcieli dowiedzieć się paru rzeczy, może na początek tego, od kogo miał pan... No i mam temat do zastanawiania się, bo już areszt wydobywczy na dwa miesiące rozpierdala mi wszystko na maxa, żona sama nawet na połowę tego wszystkiego nie zarobi, hipoteka do dwa tysiace trzydzieści któregoś, długi w bankach i parabankach, efekt domina i pizda zimna.

Idziesz na współpracę chuju czy nie? Twoja żona jest za stara nawet na prostytucję dla niewymagających klientów, ty sobie będziesz wygodnie pod celą żywocił, a ona będzie zdychać pod mostem!!!

Oczywiście, mogę wtedy tak jak Boni dać się zastraszyć, obiecać współpracę, umówić się na pierwszą wizytę, a potem robić dziubek i kategorycznie odmawiać podawania psom jakichkolwiek informacji na temat moich przyjaciów i znajomych w zakresie tak dragów, jak i nie tylko dragów. Bo na początku mnie ugięli, ale złamać mnie nie złamią.

Rob26 najlepiej określił sytuację takich misiów dwa czy trzy piętra wyżej.

A po wszystkim Wolność w Polsce budowana jest przez ćwierć wieku przez takich Bonich, którzy na wszystkim się znają, więc i w takim ministerstwie się dla nich znajdzie fucha, i w innym też:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Boni

a do tego mają poczucie humoru i dystans do siebie, i za pieniądze jebanego podatnika potrafią sobie nakręcić reklamówkę wyborczą pt. "Nie mów nie Boniemu bo nie". Kurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! Za moje i za twoje pieniądze też. Merytoryczna kampania wyborcza przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. I ileś kurew poszło głosować bezpośrednio na Boniego (już chuj z tymi, którzy głosowali na inne śmieci z listy wyborczej PO, ale ich głosy przypadły Boniemu). Przecież jedyne co pozostaje to wypić butlę Domestosu z rozpaczy.

Tu nie ma nic do rzeczy, czy był TW, czy nie był TW, czy donosił, czy tylko udawał; chodzi o to, co takie kurwa coś robi przez dwadzieścia pięć lat w zarządzie firmy o nazwie Polska, którą trzeba efektywnie prowadzić, tak by przynosiła zyski, a przynajmniej nie przynosiła coraz większych strat, i przy okazji niestety wyciągać ją z coraz głębszego dołka???
najpierw in vitro, później sztuczna macica a na koniec aborcja

hard mod
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 747
Joined: 04-07-2007, 22:23
Location: Z Gdyni

Postby hard mod » 14-07-2014, 14:40

koks,viagra,dupy!

User avatar
birkut
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1224
Joined: 03-05-2011, 23:49

Postby birkut » 14-07-2014, 23:11

duszek Jerzy wrote:
birkut wrote:ale jeśli faktycznie uderzył kapusia to chwała mu

Kapitan Kloss też był kapusiem...


i w pysk dostawał
nie będą komunisty robić ze mnie faszysty!!!

duszek Jerzy
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 231
Joined: 12-12-2013, 15:24

Postby duszek Jerzy » 15-07-2014, 07:50

birkut wrote:
duszek Jerzy wrote:
birkut wrote:ale jeśli faktycznie uderzył kapusia to chwała mu

Kapitan Kloss też był kapusiem...


i w pysk dostawał

Żydzi nawet Jezusa po pysku lali...

dixie
Oszołom
Oszołom
Posts: 451
Joined: 30-09-2008, 18:03

Postby dixie » 15-07-2014, 07:51

Tu nie ma nic do rzeczy, czy był TW, czy nie był TW, czy donosił, czy tylko udawał; chodzi o to, co takie kurwa coś robi przez dwadzieścia pięć lat w zarządzie firmy o nazwie Polska, którą trzeba efektywnie prowadzić, tak by przynosiła zyski, a przynajmniej nie przynosiła coraz większych strat, i przy okazji niestety wyciągać ją z coraz głębszego dołka

To taka firma jeszcze istnieje? <8)

User avatar
Grzybica Mózgu
Oszołom
Oszołom
Posts: 391
Joined: 03-02-2011, 11:09
Location: Miasto 69 Jezior

Postby Grzybica Mózgu » 15-07-2014, 08:12

:cry: Nie wiem. Od stosunkowo dawna powtarzam sobie "Kto tu został, przegrał życie". I niestety święcie w to wierzę. W zeszłym roku coś we mnie w końcu pękło - postanowiłem spakować się z moją ukochaną i wypierdalać stąd. Na miejscu trzyma mnie tylko operacja chirurgiczna, którą muszę przebyć. Wiem, że nigdzie nikt na nas z rozłożonymi rękami i z chlebem i solą i miodem nie czeka, połowę lat 90tych spędziłem w różnych krajach Europy Zachodniej i Północnej, znam trochę te zaklęte rewiry, i nie jestem typem emigranta, no ale kurwa, siedzieć w tej czarnej dupie z własnej woli to szaleństwo.

Co nie znaczy, że uważam, iż MUSI tu być chujowo każdemu aż tak, że wszyscy powinni się spakować i wyjechać. Jeżeli ktoś sobie radzi i jest mu tu w miarę dobrze, to nie ma o czym dyskutować. Mimo, że niestety zaczęła mi przyrastać do twarzy smutna polska gęba, to jeszcze nie doszedłem do etapu, żeby wszystkiego i wszystkich nienawidzieć, i staram się w dalszym ciągu dobrze życzyć ludziom (chociaż większość to chujki).


A jak ty myślisz dixie? Istnieje :?:
najpierw in vitro, później sztuczna macica a na koniec aborcja

User avatar
madafaka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3310
Joined: 15-05-2009, 20:33

Postby madafaka » 15-07-2014, 08:26

Grzybica Mózgu wrote:Na miejscu trzyma mnie tylko operacja chirurgiczna


jedz do zabojadow, popracuj miesiac (tyle ile trzeba zeby wyrobic carte vitale i uaktywnic mutuelle) to zoperuja cie bez czekania i pierdolenia z nfz, zusem czy innym cholerswami
bo w madaface siedzi policjant i dobrze spełnia swoje zadanie

User avatar
Grzybica Mózgu
Oszołom
Oszołom
Posts: 391
Joined: 03-02-2011, 11:09
Location: Miasto 69 Jezior

Postby Grzybica Mózgu » 15-07-2014, 12:44

Trudno mi uwierzyć, że byłoby to aż tak proste, Monsieur Madafakà.

Do Francji się nie wybieram, bo nie mówię wcale ani po francusku, ani tym bardziej po arabsku.

Przez 10 lat uczyłem się rosyjskiego, bardzo niewiele pamiętam, ale wiem, że gdzieś większość tego tkwi w strukturach pamięci, myślę że po miesiącu od przeprowadzki do Kaliningradu śmigałbym bez problemu 8-) .

Na szczęście znam angielski, więc i tak mam niemało możliwości.
najpierw in vitro, później sztuczna macica a na koniec aborcja

User avatar
Kruk
Oszołom
Oszołom
Posts: 307
Joined: 28-05-2012, 18:31

Postby Kruk » 15-07-2014, 14:36

https://www.youtube.com/watch?v=Wj6RUj83fHM <8)

A tak serio, to skoro Boni dopiero po szantażu ze strony SB podpisał deklarację współpracy, czyli nie zgłosił się do SB sam, ochoczo, z własnej woli ani nie pobierał za współpracę wynagrodzenia, to danie mu za to z liścia było przesadą. Bardziej potrzebne było spoliczkowanie dobrowolnego agenta SB lub jeszcze lepiej funkcjonariusza SB.

Ciekawe np. czy ktoś kiedyś dał po mordzie kpt Grzegorzowi Piotrowskiemu, płk Adamowi Pietruszce, gen. dyw. Władysławowi Pożodze czy gen. bryg. Mikołajowi Krupskiemu.

Pewnie prawie nikt nie uważałby JKM-a za oszołoma ani wariata, gdyby on wypowiadał się wyłącznie na temat biurokracji, podatków, gospodarki i sądownictwa, i gdyby nie robił happeningów i nie wciskał się wszędzie. Gdyby nie wypowiadał się na temat roli i inteligencji kobiet, na temat gwałtów, feministek, homosiów, domniemanych spisków masonów i lewaków, kar cielesnych, relacji rodzice-dzieci, koedukacji, Hitlera, demokracji, monarchii, osób niepełnosprawnych, paraolimpiad itd. W każdym razie na pewno nie wzbudzałby takich kontrowersji, jakie wzbudza. Widać JKM chce i lubi być kontrowersyjny, uwielbia być w centrum uwagi i lubi, gdy się o nim mówi.
"Najmniejszą mniejszością na Ziemi jest jednostka. Ci, którzy odmawiają praw jednostkom, nie mogą twierdzić, że są obrońcami mniejszości" - Ayn Rand

User avatar
Mecenas
Szczymryj!
Szczymryj!
Posts: 6135
Joined: 08-08-2006, 14:18
Location: Szkieletczyzna

Postby Mecenas » 15-07-2014, 15:10

boni dostał liścia nie za podpisanie kwitu tylko za nazwanie JKM idiotą i oszołomem :roll:
Filar CPDP

Ż
Oszołom
Oszołom
Posts: 365
Joined: 20-05-2012, 12:20

Postby Ż » 15-07-2014, 19:39

Kruk wrote:Pewnie prawie nikt nie uważałby JKM-a za oszołoma ani wariata, gdyby on wypowiadał się wyłącznie na temat biurokracji, podatków, gospodarki i sądownictwa

oczywiście, że uważaliby
Kruk wrote:, i gdyby nie robił happeningów i nie wciskał się wszędzie. Gdyby nie wypowiadał się na temat roli i inteligencji kobiet, na temat gwałtów, feministek, homosiów, domniemanych spisków masonów i lewaków, kar cielesnych, relacji rodzice-dzieci, koedukacji, Hitlera, demokracji, monarchii, osób niepełnosprawnych, paraolimpiad itd.
i jeszcze o aborcji - a nie, o feministkach już było - czyli ogólnie, gdyby się nie wypowiadał w ogóle, lub przynajmniej gdyby mówił tak jak się wypada i przyjęło (przez uzus)...

Image

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 15-07-2014, 19:46

walka trwa <8)
Szef Biedronia, Janusz Palikot powiedział, że da w mordę Korwinowi jak go zobaczy i że go poczęstuje z piąchy -

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
punki to chuje

User avatar
birkut
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1224
Joined: 03-05-2011, 23:49

Postby birkut » 15-07-2014, 21:11

Kruk wrote:A tak serio, to skoro Boni dopiero po szantażu ze strony SB podpisał deklarację współpracy, czyli nie zgłosił się do SB sam, ochoczo, z własnej woli ani nie pobierał za współpracę wynagrodzenia, to danie mu za to z liścia było przesadą. Bardziej potrzebne było spoliczkowanie dobrowolnego agenta SB lub jeszcze lepiej funkcjonariusza SB.


a skąd wiesz ze nie pobierał wynagrodzenia??
zresztą jakby kapował na ciebie i niszczył ci tym życie to byś się z tym pogodizł bo bral mniej kasy niż Bolek.


obecna pozycja Boniego to nie z powodu jego niesamowitych kompetencji tylko dlatego, ze go ciągneli do góry jako kapusia - tego na którego mają haki i bedzie tanczył jak im zagrają.
Danie z liścia bło przesadą - kurwa gdzie ja żyję...
nie będą komunisty robić ze mnie faszysty!!!

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 15-07-2014, 21:27

dawac z liscia to ja moge, od polityka oczekuje jakichs ambitniejszych akcji, jakis pucz czy cos w tym stylu <:.

ciekawe jest ze jak juz korwin sprzedal lepe to nie jakiejs waznej personie tylko jakiemus karaluchowi. ciekawe ze mendy jak michnik, jaruzelski, tusk, nie dosc ze ich nie chce bic to jeszcze czesto sie o nich pozytywnie wypowiada, na wyciagniecie reki mial w swojej karierze cala plejade kurwisynow a tu tylko takiego obszczymura, polityczna miernote jebnol.

piata kolumna.
punki to chuje

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 15-07-2014, 21:50

odległy rok 1992 tonie w mroku historii jak epoka króla Popiela.

nikt nie jest w stanie dokopać się np. do protokołów z obrad ówczesnego Sejmu ani gazet archiwalnych.

Boni mówi że dostał w gębę bo "RZEKOMO atakował Korwina" w 91, i wszyscy to przepisali, ale bez rozstrzygania sprawy.

najwyraźniej jest to już nie do sprawdzenia, czy "rzekomo", czy faktycznie.



a szantaż Boniego nie polegał na tym, że wywieziono go do lasu, wykopano mu dół, strzelano ze ślepaków itp. tylko przestraszono go poinformowaniem żony, że puka sobie na boku ;) taki to był złoty rycerz



zresztą skoro to nic złego, nikomu nie zaszkodził itd., dlaczego przestał ściemniać dopiero w 2007??
co tak go właśnie wtedy poruszyło. sam mówił: "w końcu jednak uznałem i to trwało ileś ostatnich miesięcy, że od strachu, upokorzenia, poczucia błędów, ważniejsza jest pokora, którą można zwalczyć upokorzenie i wypieranie tego co było złe, słabości"

tak się jednak dziwnie składa, że pod rygorem ustawy lustracyjnej bez złożenia oświadczenia nie mógłby zasiąść w radzie nadzorczej spółki publicznej :lol: i tu tkwi cała tajemnica tej "pokory"



ci ludzie mają pełno usprawiedliwiających tłumaczeń, tylko jakoś sami nie byli w stanie w nie uwierzyć :lol:
to my mamy nagle przyjąć, że taki Boni nie zrobił przecież nic złego, bagatela, zachowanie całkiem ludzkie w gruncie rzeczy
tymczasem z drugiej strony facet bronił się rękami i nogami, byle informacja nie wypłynęła.

informacja, która - jak twierdzi - wcale nie stawia go w takim złym świetle.

hm, no to jak w końcu? ;)



a na poparcie tezy, że "jako agent nie działał, nie donosił na kolegów, nie brał za to kasy itd." mamy wyłącznie to, że nie ujawniono dokumentów które by tego dowodziły (jednak "absence of proof is not proof of absence", jak mawiają Anglosasi) oraz uroczyste oświadczenie tego miłego, odważnego człowieka o żelaznych zasadach

User avatar
S.
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 71
Joined: 27-02-2014, 03:59

Postby S. » 15-07-2014, 22:13

Vibovit wrote:a na poparcie tezy, że "jako agent nie działał, nie donosił na kolegów, nie brał za to kasy itd." mamy wyłącznie to, że nie ujawniono dokumentów które by tego dowodziły
- i to właśnie napisałem. nie wiem czemu do mnie pijesz.

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 15-07-2014, 22:36

postawiłeś pewną tezę jako punkt wyjścia do dyskusji ("jak to jest..."), więc skomentowałem, nie podając zresztą nawet ksywy (bo potraktowałem to bezosobowo), że taka teza jest oparta na wątpliwych podstawach

ja niezbyt zatem rozumiem, o co tobie chodzi w tej chwili z "piciem".
nie wolno ci odpisywać ani umieszczać komentarzy pod tym, co piszesz? ;) twój wpis miał wydźwięk ewidentnie zapraszający właśnie do tego.

S. wrote:Tylko, że jak się przeczyta wszystkie artykuły wklejone do tego tematu to wychodzi, że podpisał tylko lojalkę (w tym wypadku zobowiązanie do współpracy)
w tym przypadku mieszasz proste pojęcia.
zobowiązanie do współpracy to nie jest "lojalka".

lojalka to była wyłącznie deklaracja, że się nie będzie podejmować działań wymierzonych w ustrój PRL itd.


co do różnicy między kandydatem na TW a TW, w praktyce bywała nieostra, bo można było donosić jako "kandydat" (nawet długo), albo odwrotnie, być zarejestrowanym jako TW i nie donosić.

to ostatnie to uwaga do Roba, że taka sytuacja jest technicznie możliwa - przypadek W. Chrzanowskiego

duszek Jerzy
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 231
Joined: 12-12-2013, 15:24

Postby duszek Jerzy » 15-07-2014, 22:51

Ja jednak bym prosił o konkretne dowody winy Boniego. Puki co żyjemy jeszcze w Polsce gdzie istnieje " Art. 5. Zasada domniemania niewinności
§ 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego."
Jeśli komuś to prawo nie odpowiada,niech wyjedzie...

[ Dodano: 15-07-2014, 23:51 ]
Ja jednak bym prosił o konkretne dowody winy Boniego. Puki co żyjemy jeszcze w Polsce gdzie istnieje " Art. 5. Zasada domniemania niewinności
§ 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego."
Jeśli komuś to prawo nie odpowiada,niech wyjedzie...

User avatar
S.
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 71
Joined: 27-02-2014, 03:59

Postby S. » 15-07-2014, 23:04

Vibovit wrote:postawiłeś pewną tezę jako punkt wyjścia do dyskusji (...) więc skomentowałem, nie podając zresztą nawet ksywy (bo potraktowałem to bezosobowo), że taka teza jest oparta na wątpliwych podstawach
- nie postawiłem żadnej tezy z bardzo prostego powodu - nie dysponuję specjalną wiedzą na ten temat. powtórzyłem zasłyszane wiadomości i zapytałem ("jak to jest...") oczekując informacji od ludzi, którzy są bardziej w temacie. potem jedynie spróbowałem wyciągnąć wnioski na podstawie tego, co mi tutaj wklejono zastrzegając, że być może się mylę i kapusiem był.

Vibovit wrote:ja niezbyt zatem rozumiem, o co tobie chodzi w tej chwili z "piciem".
nie wolno ci odpisywać ani umieszczać komentarzy pod tym, co piszesz?
- wolałbym, żeby odpowiedzi dotyczyły tego co faktycznie napisałem, a nie tego, co zdaniem interlokutora miałem na myśli.

Vibovit wrote: lojalka to była wyłącznie deklaracja, że się nie będzie podejmować działań wymierzonych w ustrój PRL itd.
- racja, mój błąd*. zmylił mnie jeden z artykułów z linka wklejonego przez grzybicę.

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 15-07-2014, 23:26

duszek Jerzy wrote:Ja jednak bym prosił o konkretne dowody winy Boniego. Puki co żyjemy jeszcze w Polsce gdzie istnieje " Art. 5. Zasada domniemania niewinności
§ 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego."
Jeśli komuś to prawo nie odpowiada,niech wyjedzie...
ale jaką "winę" masz na myśli?
bycie TW ani nawet etatowym funkcjonariuszem SB nie stanowi przecież przestępstwa.
S. wrote:nie postawiłem żadnej tezy z bardzo prostego powodu - nie dysponuję specjalną wiedzą na ten temat
przytoczyłeś ją, mniej więcej o to mi chodziło
S. wrote:wolałbym, żeby odpowiedzi dotyczyły tego co faktycznie napisałem, a nie tego, co zdaniem interlokutora miałem na myśli.
nigdzie nie wyrokowałem na temat tego, co miałeś na myśli.
przedstawiłeś pewien pogląd (nie podpisując się pod nim), więc zacytowałem go i skomentowałem, i nie podając przy tym nawet twojej ksywy.
nie czaję, po co ciśniesz temat - dla sportu, z nudów?

User avatar
S.
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 71
Joined: 27-02-2014, 03:59

Postby S. » 15-07-2014, 23:35

dla sportu.
ok, w takim razie koniec tematu.

User avatar
birkut
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1224
Joined: 03-05-2011, 23:49

Postby birkut » 15-07-2014, 23:53

Vibovit wrote:odległy rok 1992 tonie w mroku historii jak epoka króla Popiela.

nikt nie jest w stanie dokopać się np. do protokołów z obrad ówczesnego Sejmu ani gazet archiwalnych.


stenogramy sejmowe są pod dobrą opieką i już nieraz z nich ginęy (lub były przeinaczane) różne niewygodne sprawy

http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA

Vibovit wrote:co tak go właśnie wtedy poruszyło. sam mówił: "w końcu jednak uznałem i to trwało ileś ostatnich miesięcy, że od strachu, upokorzenia, poczucia błędów, ważniejsza jest pokora, którą można zwalczyć upokorzenie i wypieranie tego co było złe, słabości"

tak się jednak dziwnie składa, że pod rygorem ustawy lustracyjnej bez złożenia oświadczenia nie mógłby zasiąść w radzie nadzorczej spółki publicznej :lol: i tu tkwi cała tajemnica tej "pokory"


wiedział też ze IPN znalazł dowody na jego kapowanie




Vibovit wrote:a na poparcie tezy, że "jako agent nie działał, nie donosił na kolegów, nie brał za to kasy itd." mamy wyłącznie to, że nie ujawniono dokumentów które by tego dowodziły (jednak "absence of proof is not proof of absence", jak mawiają Anglosasi) oraz uroczyste oświadczenie tego miłego, odważnego człowieka o żelaznych zasadach


przed 2007 nie mieliśmy też dowodów pisemnych na to ze donosił, ale wielu jego dawnych współpracowników o tym wiedziało.
Poza tym jak wspomniałem dzięki kapowaniu zajmuje obecnie tak wysokie stanowiska


koval wrote:dawac z liscia to ja moge, od polityka oczekuje jakichs ambitniejszych akcji, jakis pucz czy cos w tym stylu <:.

ciekawe jest ze jak juz korwin sprzedal lepe to nie jakiejs waznej personie tylko jakiemus karaluchowi. ciekawe ze mendy jak michnik, jaruzelski, tusk, nie dosc ze ich nie chce bic to jeszcze czesto sie o nich pozytywnie wypowiada, na wyciagniecie reki mial w swojej karierze cala plejade kurwisynow a tu tylko takiego obszczymura, polityczna miernote jebnol.
piata kolumna.


t a niekonsekwencje wyciąga Korwinowi jego dawny druh Wasiukiewicz
Co nie zmienia fakty że miłą jest informacja że kapus dostał w pysk.
Nie każdy potrafi się zachowac jak ten Pan:
http://conservativepunk.pl/viewtopic.php?t=10794


https://www.youtube.com/watch?v=imi5u6cZEkI


z innej beczki:
http://wpolityce.pl/polityka/205169-jan ... -10-mln-zl
nie będą komunisty robić ze mnie faszysty!!!

duszek Jerzy
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 231
Joined: 12-12-2013, 15:24

Postby duszek Jerzy » 16-07-2014, 00:57

Vibovit wrote:ale jaką "winę" masz na myśli?
bycie TW ani nawet etatowym funkcjonariuszem SB nie stanowi przecież przestępstwa.

birkut wrote:wiedział też ze IPN znalazł dowody na jego kapowanie


No więc jeszcze poproszę o wyjaśnienie kwestii lojalności wobec legalnie wybranej władzy.
Bo przecież nie szpiegował dla obcego mocarstwa,tylko chronił swoich więc o co kaman?Zastanawia mnie natomiast dla kogo pracuje Janusz skoro razi go ten fakt?Gdyby doszedł do władzy,będzie przecież korzystał z tych samych instrumentów?
Ps.Tina odchowała już szczeniaki,będę musiał je zdradzić,choć mnie polubiły i komuś wydać.Zauważyłem też,że do kiszonki podchodzi jeleń.Poznałem po śladach.Za to w okolicy Królikowa na pożytkach Wiechu znalazł szkielet łani.Widziałem dziś czterech ludzi jak hakali buraki.Wszystkich też wzięło na przycinanie chwastów.Wziąłem się też za samochód.Kurwa bierze,jedno zrobię,drugie wychodzi.Wymieniłem amortyzatory,odboje dałem od przyczepy a osłony z dętki od komara.Ruszam kołem,a tu układ kierowniczy fiksuje.Maglownica ma luz,niewielki ale wyczuwalny.
Poza tym wojsko ma jakieś nocne ćwiczenia,co chwilę słyszę leci helikopter.
Nie daje mi spokoju ten Jezus...Kiedy żydowskie służby specjalne go przesłuchiwały,torturowały a następnie niewinnego zabiły,przypatrywał się temu człowiek o imieniu Piotr.Był to kolega Jezusa,a jednak zaparł się że go zna kiedy widział bestialstwo tych ludzi,bojąc się o swoje życie i kalkulując co zrobić by ratować skórę.Jak nazwać taką postawę,zdradą?Z tego co się orientuję Jezus nie miał mu tego za złe,nie szantażował go ani nie wypominał?Czy może nie doczytałem dokładnie tej historii?

dixie
Oszołom
Oszołom
Posts: 451
Joined: 30-09-2008, 18:03

Postby dixie » 16-07-2014, 08:17

Grzybica Mózgu wrote::cry: Nie wiem. Od stosunkowo dawna powtarzam sobie "Kto tu został, przegrał życie". I niestety święcie w to wierzę. W zeszłym roku coś we mnie w końcu pękło - postanowiłem spakować się z moją ukochaną i wypierdalać stąd. Na miejscu trzyma mnie tylko operacja chirurgiczna, którą muszę przebyć. Wiem, że nigdzie nikt na nas z rozłożonymi rękami i z chlebem i solą i miodem nie czeka, połowę lat 90tych spędziłem w różnych krajach Europy Zachodniej i Północnej, znam trochę te zaklęte rewiry, i nie jestem typem emigranta, no ale kurwa, siedzieć w tej czarnej dupie z własnej woli to szaleństwo.

Co nie znaczy, że uważam, iż MUSI tu być chujowo każdemu aż tak, że wszyscy powinni się spakować i wyjechać. Jeżeli ktoś sobie radzi i jest mu tu w miarę dobrze, to nie ma o czym dyskutować. Mimo, że niestety zaczęła mi przyrastać do twarzy smutna polska gęba, to jeszcze nie doszedłem do etapu, żeby wszystkiego i wszystkich nienawidzieć, i staram się w dalszym ciągu dobrze życzyć ludziom (chociaż większość to chujki).


A jak ty myślisz dixie? Istnieje :?:

Mam bardzo podobne przemyślenia do Ciebie trzymają mnie tutaj jedynie rodzice, którym muszę pomagac i analogicznie moja druga lepsza połowa martwi się o matule - inaczej już dałbym stąd nogę. Rozważam wyjazd, ale bardziej w kierunku Austrii (pora nadrobic zaległości w Instytucie Goethego <8) ) mam o tyle dobrze, że mój brat już tam od kilku lat mieszka i pracuje. Ja również nie jestem typem emigranta, ale jak widzę ten wszechogarniający pierdolnik dookoła i brak perspektyw...to nie mam złudzeń co powinniśmy zrobic. Co jakiś czas odwiedzam ścianę południowo - wschodnią i mijam po drodze w Bieszczady wymarłe miasta i miasteczka to serce człowieka ściska bo za dzieciaka pamiętam tam w chuj ludzi i dochodzę do smutnej konkluzji, że PRL to była chujowizna, ale dzisiaj o zgrozo jest jeszcze gorzej.

Wydaje mi się, ze Ziemkiewicz trafnie to określił PRL to była taka krowa, którą każdy doił i czasami karmił dzisiejsza Polska to również krowa, która doją wybrani, ale nikt jej nawet nie karmi, więc tylko czekac, aż zdechnie...

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 16-07-2014, 12:54

duszek Jerzy wrote:No więc jeszcze poproszę o wyjaśnienie kwestii lojalności wobec legalnie wybranej władzy.
"WYBRANEJ"?

a przez kogo Jaruzelski był "legalnie wybrany"?

przez władców Kremla, tylko tak można to zinterpretować.
bo niby kto inny miał realny wpływ na ten wybór?
duszek Jerzy wrote:Bo przecież nie szpiegował dla obcego mocarstwa
w szerokiej perspektywie owszem, szpiegował dla obcego mocarstwa. wywiad PRL był ekspozyturą wpływów ZSRR.
dowód na to sam przed chwilą podałeś.
gdyby było inaczej, rządzący na Kremlu nie mogliby przecież wybierać nam władzy w sposób LEGALNY - prawda?
duszek Jerzy wrote:tylko chronił swoich więc o co kaman?

to państwo (PRL) nie stało na straży naszej suwerenności, ale podległości wobec Sowietów i systemu, który ją miał utrzymywać.

praca donosicieli chroniła dominującą pozycję komunistów wobec narodu, a nie odwrotnie.

którzy to zatem są ci "swoi"?
duszek Jerzy wrote:Nie daje mi spokoju ten Jezus...Kiedy żydowskie służby specjalne go przesłuchiwały,torturowały a następnie niewinnego zabiły,przypatrywał się temu człowiek o imieniu Piotr.Był to kolega Jezusa,a jednak zaparł się że go zna kiedy widział bestialstwo tych ludzi,bojąc się o swoje życie i kalkulując co zrobić by ratować skórę.Jak nazwać taką postawę,zdradą?Z tego co się orientuję Jezus nie miał mu tego za złe,nie szantażował go ani nie wypominał?Czy może nie doczytałem dokładnie tej historii?
"zaparcie się" to nie to samo, co donoszenie.
w przypadku zwyczajnej konspiracji zapieranie się swoich powiązań to akurat jedna z podstawowych zasad pracy i postawa jak najbardziej właściwa :-D zdradą jest przyznawanie się do współuczestników spisku.
tyle że Jezus nie był opozycjonistą, ta opowieść ma głębszy wymiar.

gdy chodzi nam o donosicieli, to analogią biblijną może być Judasz, a nie Piotr.

powstaje zatem pytanie, czy gdyby Judasz nie popełnił samobójstwa, to czy powinien sprawować aktywną funkcję we wspólnocie pierwszych chrześcijan?
może nawet zostać pierwszym papieżem zamiast Piotra?
moim zdaniem nie powinien.

i na tym z grubsza opiera się idea lustracji: na przeświadczeniu, że jest czymś niewłaściwym, aby ludzie tego pokroju piastowali funkcje publiczne.

zwykli obywatele nie muszą składać oświadczeń lustracyjnych, choć TW była w szczytowym momencie jedna osoba na 500. natomiast nie każdy musi być ministrem, prezydentem itp.
Last edited by Vibovit on 01-01-1970, 01:00, edited 6 times in total.

User avatar
S.
Czytelnik Wyborczej
Czytelnik Wyborczej
Posts: 71
Joined: 27-02-2014, 03:59

Postby S. » 16-07-2014, 13:05

na rzecz lustracji przemawia przede wszystkim argument, że koleś, który kiedyś donosił na kolegów jest łatwym narzędziem w ręku tych, którym donosił i ich następców. mając odpowiednie dokumenty łatwo jest takim pionkiem sterować, szantażować go itd.

wbrew pozorom na największe kurwy to nie działa, bo zdarzali się tacy, co przyznawali się, że brali kasę, donosili na kolegów i nie jest im wstyd.

User avatar
Vibovit
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 4164
Joined: 07-08-2006, 23:36

Postby Vibovit » 16-07-2014, 14:58

krajowi przełożeni to jedno, ale dane zebrane przez specsłużby PRL siłą rzeczy są obecne w Moskwie.

z byłym współpracownikiem jest więc praktycznie tak samo, jakby był osobą już rozpracowaną przez FSB. z definicji.
szansa na to jest w każdym razie bardzo wysoka.
czy powinniśmy stosować tu zasadę "domniemanej niewinności", na którą powołuje się nasz wiejski duszek?

ta zasada ma sens w procesach karnych.
w tym przypadku nie mówimy jednak o karze.
jest to kwestia ostrożności.
kiedy parkujemy samochód, to nie zostawiamy otwartych drzwi i kluczyków w stacyjce.
i nie potrzebujemy DOWODU, że w okolicy kręci się złodziej samochodów (a póki nie ma dowodu, to okolica jest "niewinna").
nikt normalny w ten sposób się nie zachowuje. gdybyśmy mieli ruchnąć osobę z kraju borykającego się z epidemią AIDS, też nie będziemy stosować zasady "domniemanej niewinności", ale rachunku prawdopodobieństwa...

User avatar
Kruk
Oszołom
Oszołom
Posts: 307
Joined: 28-05-2012, 18:31

Postby Kruk » 16-07-2014, 15:25

Bardzo wiele osób uważa JKM-a - i słusznie - za oszołoma, nie tylko Boni, więc stosując tę "logikę" JKM-a, bardzo wiele osób powinno zostać spoliczkowanych.

Przy czym trzeba pamiętać, że to broń obosieczna, a że Korwin-Mikke obraził bardzo wiele osób, to i jego powinni spoliczkować. Nie zdziwiłbym się, gdyby JKM został spoliczkowany przez socjalistę, homosia, feministkę, lewicowego liberała, centrowego liberała, demokratę, antymonarchistę.

W sumie to jest jednak pewien fenomen i ewenement, że o ile wszyscy inni polscy politycy mówią i robią wszystko, by dojść do władzy, o tyle jeden JKM robi i mówi wszystko, by NIE dojść do władzy. Udaje człowieka z czasów minionych.
Przez to Korwin robi wszystko, by jego hasła nigdy nie doczekały się realizacji.
Ż wrote:oczywiście, że uważaliby

Na pewno o wiele mniej osób uważałoby go za oszołoma, gdyby wypowiadał się wyłącznie o podatkach, gospodarce i sądownictwie zamiast głosić XIX-wieczne i starsze dyrdymały.
Ż wrote:czyli ogólnie, gdyby się nie wypowiadał w ogóle, lub przynajmniej gdyby mówił tak jak się wypada i przyjęło

To nie jest kwestia wypadania i przyjęcia, tylko tego, że np. JKM kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że większość Rosjan ma niewolniczą mentalność i pozytywnie ocenia Lenina, że połowa Rosjan pozytywnie ocenia Stalina, i dlatego do dziś w Rosji stoi 1800 pomników Lenina i ponad 20 tysięcy popiersi Lenina. Że Rosjan charakteryzuje brak zdolności krytycznego myślenia, konsekwencji, elastyczności oraz odruchu buntu. JKM lubi Rosjan i ceni Putina, który nazwał rozpad ZSRR największą tragedią XX wieku. Nie nazwał tak bolszewickiego zamachu stanu z 1917, tylko to, co zniweczyło skutki tego zamachu.

JKM napisał kiedyś, że na przeciętnym uniwersytecie w USA jest więcej marksistów niż między Smoleńskiem a Władywostokiem, czyli niż w całej Rosji. Tylko że jakoś zapomniał przy tym porównać ilość miłośników Lenina i Stalina w Rosji i USA, liczbę pomników Lenina w Rosji i USA, i liczbę libertarian w Rosji i USA.

Napisał też bzdurę, jakoby w Chinach był kapitalizm. Ciekawe czy wie, jak w Chinach jest biurokracja, że w Chinach bardzo trudno jest wymienić walutę, że tam nie ma kantorów, że nie da się wjechać do Chin samochodem z innego kraju, bo na granicy urzędnicy konfiskują samochód i oddają go dopiero przy wyjeździe.

Według JKM-a najgorszy ustrój to demokracja, a najlepszy - monarchia. Czyli wynika z tego, że najgorszy ustrój na świecie ma Szwajcaria, a najlepszy ustrój - Arabia Saudyjska. Szwajcaria - najbardziej demokratyczne państwo świata. W Arabii Saudyjskiej jest monarchia absolutna, kara śmierci, kary cielesne, nie ma feminizmu, nie ma partii politycznych (są one zakazane), jest armia zawodowa, kobiety nie mają żadnych praw, są bardzo niskie podatki - no po prostu raj na ziemi. Tylko ciekawe, czemu akurat w Arabii Saudyjskiej nie ma wolności, jest surowa cenzura wszystkich mediów, nie uznaje się czegoś takiego jak indywidualizm ani zasady "Chcącemu nie dzieje się krzywda".

Więc w temacie monarchii i demokracji JKM po prostu pieprzy jak potłuczony.

JKM traktuje feminizm jak jednolitą ideologię, a wszystkie feministki wrzuca do jednego worka. Ciekawe, czy wie, że istnieje feminizm anarchistyczny i indywidualistyczny, i czy wie o istnieniu takiej postaci jak Wendy McElroy, która w swoich publikacjach wielokrotnie odwoływała się do Ludwiga von Misesa.

Kto poza Korwinem (i muzułmanami) uważa dziś, że dzieci są własnością rodziców? Ile osób dziś twierdzi, że szkoły nie powinny być koedukacyjne? Ile osób wierzy w spiski lewaków i masonów, nawet jeśli takowe rzeczywiście są?

Gdyby JKM rzeczywiście chciał dojść do władzy, to by się uwspółcześnił i dostosował do sposobu myślenia statystycznych odbiorców.
"Najmniejszą mniejszością na Ziemi jest jednostka. Ci, którzy odmawiają praw jednostkom, nie mogą twierdzić, że są obrońcami mniejszości" - Ayn Rand


Return to “POLITYKA”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest