Obrońcy Lecha

Skakanie sobie do oczu, ciosy poniżej pasa, łapanie na wykroku + poszukiwanie światełka logiki w tunelu absurdu = coś, co konserwy lubią najbardziej. Zero lekkiego tańca, więc jeśliś cienka parówka, to lepiej trzymaj się z dala.

Moderator: XmichassX

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 04-04-2014, 05:49

Ej, kurwa, kto mówił o spaniu? Fajkę jarałem i za chuja nie dałem się wciągnąć do kościoła.

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 04-04-2014, 06:25

Ej, kurwa, kto mówił o spaniu? Fajkę jarałem i za chuja nie dałem się wciągnąć do kościoła.


a jak już cię wciągnęli to wyjąłeś flamastra i na ławce napisałeś "precz" (uprzednio upewniwszy się że nikt nie widzi) <o| <o| <o| <o| <o|

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 04-04-2014, 06:31

r27 wrote:No więc jak sam widzisz pewne zachowania w naszej kulturze nie uchodzą ..nie oznacza że akurat mnie to szokuje (spanie pod sklepem na ślubie) ale rozumiem tych którzy nie są tym zachwyceni.
No więc w europejskiej kulturze wieszanie symboli religinych w kiblu to albo głupota, ignorancja albo chęć upokorzenia... stąd też Bolesław wg mnei zaragował prawidłowo

człowiek noszący pewien symbol w klapie obruszył sie gdy zobaczył ów symbol przy klopie, nie ukradł ale poprosił by mu ten obrazek ofiarowano, więc obiektywnie zachował się z klasą

bardziej by mnie zaskoczyło gdyby obojętnie koło czegoś takiego pzrechodził
.
Gdyby byl zwyklym bolkiem to tak, taka reakcja bylaby zrozumiala. Tylko ze jest to bolek ex prezydent ktory na codzien przyklepuje taki stan rzeczy. Przeciez ten kretyn nawet nie pomysli ze w innych kiblach jest podobnie. Za glupi jest zeby prawidlowo zareagowac. Ten tlusty pajac zrobil wieksza afere jak mu na lotnisku butelke zabrali.
punki to chuje

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 04-04-2014, 16:03

r27 wrote:
Ej, kurwa, kto mówił o spaniu? Fajkę jarałem i za chuja nie dałem się wciągnąć do kościoła.


a jak już cię wciągnęli to wyjąłeś flamastra i na ławce napisałeś "precz" (uprzednio upewniwszy się że nikt nie widzi) <o| <o| <o| <o| <o|


No nie wciągnęli mnie, ale pomysł z flamastrem mi przeszedł przez głowę (w każdym razie podobny) :) Poza tym to żadne śmichy-chichy, w małych miasteczkach z takimi klimatami zostajesz szatanem już na zawsze.

User avatar
Rzubrzy
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 975
Joined: 12-01-2007, 21:37
Location: Gorzów

Postby Rzubrzy » 04-04-2014, 16:59

Raczej burkiem ktory nie umie sie zachowac. Z calym szacunkiem Old ale te teksty brzmia jak wynurzenia jakiegos nastoletniego metala dumnego ze swego "buntu" i "nonkonformizmu" :roll: .

User avatar
heniu88
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1176
Joined: 12-12-2006, 14:43

Postby heniu88 » 04-04-2014, 17:06

albo menela który tylko czeka na darmową najebkę...

User avatar
PPC
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 6904
Joined: 21-07-2007, 09:40

Postby PPC » 04-04-2014, 17:27

laska na pewno byla zachwycona, ze na wesele siostry poszla z gosciem, wygladajacym jak błazen.
-Pewna znana krytyk, dyrektorka poważnego muzeum w Pradze, napisała "Przeszkadza mi skłonność Saudka do kiczu. Co by jej Pan odpowiedział, gdyby nadarzyła się okazja"

-Ona wie, co bym jej odpowiedział, bo to była moja kochanka. I jej córka także.

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 04-04-2014, 18:28

ale pomysł z flamastrem mi przeszedł przez głowę


myślałem że to opowiadanie Mrożka "ostatni husarz" jest bardziej znane :-/ :-/ :-/

Lucusia spowijała mgła tajemnicy i ważności. Różni idzie, znajomi, wiedzieli o tym mniej lub więcej, ale wszystko wiedzieli tylko niektórzy. Wszystko wiedziała tylko żona Lucusia, mama Lucusia i babka Lucusia. Pozostali - krewni Lucusia, ba, nawet jego dzieci - skazani byli na domysły.

Żona Lucusia codziennie, gdy dzieci już poszły spać, a Lucuś siedział przy lampie, w pantoflach, z gazetą w ręce, zbliżała się do niego, kładła mu głowę na kolanach i długo, długo patrząc mu w oczy, szeptała:

- Na miłość boską, Lucusiu, uważaj na siebie...

Lucuś nie lubił rosołu na kościach cielęcych i ustroju.

Lucuś jest bohaterem.

Zdarza się, że przychodzi do domu rozpromieniony, milczący, ale domowi wiedzą, że gdyby chciał i mógł, to miałby wiele do powiedzenia. Wieczorem żona pyta go nieśmiało, z nietajonym podziwem:

- Znów?...

Lucuś kiwa głową i przeciąga się w ramionach. Cała jego postać wyraża męskość i siłę.

- Gdzie?... - zapytuje dalej żona, przejęta własnym zuchwalstwem.

On wstaje, podchodzi do drzwi, otwiera je nagłym ruchem i sprawdza, czy nikt nie podsłuchuje. Sprawdził także rolety na oknach. Odpowiada ściszonym głosem:

- Tam, gdzie zwykle...

- Ty... - powiada żona.

W tym słowie jest wszystko.

Wśród bliskich znajomych Lucusia, jak już wspomnieliśmy, krąży niejasna, podniecająca fama: Lucuś musi uważać... Czy Lucusiowi coś grozi?... Ach, ten Lucuś... Lucuś im daje, no no...

Jego mama niepokoi się o Lucusia, ale jest z niego dumna. Nie mówi o nim inaczej jak "mój syn". Natomiast babka Lucusia, niezłomna matrona, mieszkająca osobno, jest tylko dumna. Żadnych obaw nie okazuje na zewnątrz. Mówi do swojej córki, matki Lucusia:

- W naszych czasach trzeba się narażać. Sprawie potrzebni są ludzie nieustraszeni. Gdyby Eustachy żył, działałby tak samo jak Lucuś.

W rozmowie z prawnuczkami robi także aluzje:

- Cieszcie się, że macie takiego ojca - i pokazuje im obrazki przedstawiające rycerzy w pióropuszach, galopujących przez równiny. - Wasz ojciec mógłby tak samo. On się nie załamał.

Tymczasem Lucuś wstępuje do szaletu publicznego. Starannie zamyka się w kabinie. Po upływie chwili z tygrysim światłem w oczach rozgląda się raz jeszcze czy jest sam - po czym błyskawicznie wyjmuje z kieszeni ołówek i pisze na ścianie: "Precz z bolszewizmem!".

Wypada z ustępu, wskakuje do pierwszej lepszej dorożki lub taksówki i klucząc ulicami, wraca do domu. Wieczorem żona zapytuje go nieśmiało:

- Znów?...

Lucuś działa od dawna i chociaż życie tak intensywne szarpie mu nerwy i przyprawia o bezsenność - nie rezygnuje.

Lucuś jest ostrożny, zmienia charakter pisma. Od czasu do czasu pożycza także w biurze wieczne pióro od swojego zwierzchnika. "Jeżeli zidentyfikują, do kogo należy pióro, którym to napisałem... Ha ha..." - i śmieje się groźnie na myśl, jak z pyszna będzie się miał kierownik biura i jak w błąd zostaną wprowadzeni jego, Lucusia, prześladowcy. Siepacze.

Czasami sytuacja ścina krew w żyłach Lucusia. Zdaje się, że nie ma wyjścia. Na przykład pewnego razu, gdy pisał na ścianie: "Katolicy się nie dadzą" - ktoś gwałtownie załomotał do drzwi. Serce Lucusia zamarło. Był pewien, że to oni. Gorączkowo starł świeży napis. Łomotanie nie ustawało. Lucuś połknął jeszcze ołówek i dopiero wtedy otworzył. Wpadł tęgi mężczyzna z teczką (czyżby prokurator? - przemknęło Lucusiowi przez myśl), czerwony na twarzy, bez słowa wypchnął Lucusia i sam się zamknął. Ale Lucuś długo pamiętał tę chwilę.

Również fizjonomie babci klozetowych przyprawiały go o niepokoje. A nuż to jedynie charakteryzacja?

Aż pewnego zimowego dnia, kiedy zmierzał ku zwykłemu polu bitwy, przystanął i zamarł. Drzwi publicznego szaletu były zamknięte. A na nich, w poprzek, widniał brutalny napis kredą, niewątpliwie uczyniony ręką siepacza: REMONT.

Lucuś poczuł się jak husarz, któremu w wirze batalii nagle wytrącono koncerz - rozgląda się i nie znajduje swej broni.

Postanowił jednak walczyć nadal. Poszedł na dworzec kolejowy. Ale właśnie z peronu wychodziła kompania żołnierzy i wielu z nich skierowało się tam, gdzie i Lucuś. W Lucusiu zrodziło się podejrzenie. A więc nie tylko użyli zdradzieckiego chwytu REMONT, lecz także wprowadzają stan wyjątkowy. W Lucusiu powstała wizja wszystkich peronów i ustępów publicznych obsadzonych przez wojsko. Nie, Lucuś jest zbyt przebiegły, Lucuś poznał się na tym. Tak Lucusia nie wezmą.

Nie wątpił, że siepacze obsadzili już wszystkie pozostałe obiekty w miasteczku; a więc są już w hotelu "Polonia" i w punkcie wyżywienia zbiorowego "Gastronom I". Ale postanowił, że ostatnie słowo będzie należało do niego. Wsiadł do pociągu, choć tam też był ostrożny. Wysiadł na następnej stacji. Opodal leżała niewielka, uboga wioska. Dobrnąwszy do pierwszego domu, zapytał o ubikację.

- Czego? - zdziwiono się. - My, panie, chodzimy do lasu...

W zagajniku było już mroczno. "Tym lepiej" - pomyślał Lucuś. Wszedł w sam środek krzaków i napisał patykiem na śniegu: "Generał Franco wam pokaże".

Wrócił do domu. Tego wieczoru długo stał przed lustrem, sprawdzając, czy do jego ramion nadawałyby się orle skrzydła.

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 04-04-2014, 19:16

Chłopaki, ale jak wam wytłumaczyć, że po prostu nie chciałem tam być? Spod kościoła poszedłem do sklepu i kupiłem papierosy. Żadnego "nonkorfomizmu" czy "metalowego buntu" nie było.

User avatar
Rzubrzy
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 975
Joined: 12-01-2007, 21:37
Location: Gorzów

Postby Rzubrzy » 04-04-2014, 19:31

Nie wiem czy byl czy nie byl, mowie tylko jak to wyglada w odbiorze bo takimi "akcjami" charakteryzuja sie wlasnie chlopcy w wieku 15 lat majacy sie za indywidualistow stojacych ponad "nedzna banda baranow niezdolnych do samodzielnego myslenia blablabla" ;) . Normalny, dorosly czlowiek jak nie chce gdzies byc to po prostu tam nie idzie a nie idzie i robi z siebie patrzacego z wyzszoscia na plebs buca ("zostalem uznany szatanem do konca zycia").

Pozdrowienia z Maroka ;)

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 04-04-2014, 19:32

hmmm to widać sie nie zrozumieliśmy...bo jak ja komuś bym powiedział że "znaleziono mnie pod sklepem" to by każdy wiedział że chodizło o to że spałem koło wejścia :roll:

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 04-04-2014, 19:33

Kumam, mogło to tak zabrzmieć ;)

duszek Jerzy
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 231
Joined: 12-12-2013, 15:24

Postby duszek Jerzy » 04-04-2014, 20:15

old crewman wrote:Poza tym to żadne śmichy-chichy, w małych miasteczkach z takimi klimatami zostajesz szatanem już na zawsze.

Przesadzasz.

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 04-04-2014, 20:54

Yhm, zawitaj czasem do pipidówek.

User avatar
Obywatel
Kat Królowej Azy
Kat Królowej Azy
Posts: 6757
Joined: 01-08-2006, 08:11
Location: z izby tortur
Contact:

Postby Obywatel » 05-04-2014, 11:04

old crewman wrote:Heh, na ślubie siostry mojej ex znaleziono mnie pod sklepem. Teściowa co prawda już nie żyła, ale niedoszłemu teściowi zrobiłem punkrocka. W końcu niecodziennie na wesele wbija typ z naszywkami Hiatus i Uutus na katanie zamiast garnituru.

To jest tzw. czynny bunt - demonstracyjne stanie pod kościołem. Na pewno wymaga większego samozaparcia niż uprawiany przeze mnie bunt bierny, czyli niewychodzenie z domu. ;)
We the people, we'll surround you, we are rising up!
http://www.youtube.com/watch?v=NRE8Ve3Oit0
Liberty or death.

User avatar
PPC
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 6904
Joined: 21-07-2007, 09:40

Postby PPC » 05-04-2014, 11:10

na weselach dochodzi do roznych patologicznych zachowań, byłem juz na weselu na którym ksiądz prowadzacy msze z ambony upominał moich kolegów. Jak old mial ochotę to mogl sie polozyć krzyzem pod ołtarzem, albo zerznąc druhne w konfesjonale, ale na litość boską dlaczego tak bardzo chciał wyglądac jak łachmyta
-Pewna znana krytyk, dyrektorka poważnego muzeum w Pradze, napisała "Przeszkadza mi skłonność Saudka do kiczu. Co by jej Pan odpowiedział, gdyby nadarzyła się okazja"



-Ona wie, co bym jej odpowiedział, bo to była moja kochanka. I jej córka także.

User avatar
swen_hanawald
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 645
Joined: 08-07-2012, 01:55
Location: BALUTY

Postby swen_hanawald » 05-04-2014, 11:42

no różnie z tym bywa ale raz byłem na weselu na którym nikt się nawet nie naperdalał, nie obżygał nikogo mówiąc krótko było nudno.

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-04-2014, 11:47

Zawsze mogles sam postarac sie uratowac impreze.
punki to chuje

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 05-04-2014, 12:17

PPC, to było lata temu i wtedy naszywki były w modzie. Żeby dopełnić Twojego doła miałem jeszcze tam Homomilitię i Alians.

User avatar
koval
Dziedzic Pruski
Dziedzic Pruski
Posts: 10112
Joined: 07-08-2006, 12:28

Postby koval » 05-04-2014, 12:42

Same pedalskie kapele na naszywkach, nic dziwnego ze dziewczyna cie zostawila.
punki to chuje

User avatar
old crewman
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Honorowy Czytelnik Wyborczej
Posts: 5767
Joined: 28-03-2007, 02:26

Postby old crewman » 05-04-2014, 12:43

Sad, but true :cry:

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 05-04-2014, 14:26

z mego ślubu ksiądz wyprosił 3 kolegów bo się "źle zachowywali" :lol: :lol: :lol:



generalnie ten klecha z deka pojebany był i niezła złotówa, raz na ogłoszeniach zupełnie poważnie oświadczył że koniec zamawianiem mszy przez telefon , bo ostatnio jedna pani zamówiła mszę i nie dość że nie przyszła na nią to jeszcze nie zapłaciła a ksiądz "uczciwie" odprawił <8) <8) <8) <8) <8) <8)


a co spania pod sklepem to w ost tygodniu na 3 wyjścia do knajpy dwa zakończyły się spaniem <o| <o| <o| <o|

User avatar
PPC
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 6904
Joined: 21-07-2007, 09:40

Postby PPC » 05-04-2014, 14:45

na ostatnim weselu na jakim byłem, pan mlody o 24 wyszedł na srodek sali i krzyknał "kurwa jak mnie to wszystko wkurwia" a jego ojciec szanujący sie biznesmen, ktory nalezy do osob budzących respekt zawołał mnie i powiedział, ze jak mu ktoś naleje jeszcze jeden kieliszek to mi kurwa połamie ręce :lol:

natomiast moja laska wsadziła mi bombe w pysk przy wszystkich, bo doszla do wniosku, że za często jej zwracam uwagę, a chodzilo o to ze podwineła jej sie kiecka i było jej widac dupe, ale nas nikt nie wziął za meneli bo ona miała na sobie bardzo ładną sukienkę, a ja garnitur z vistuli model, a la jason statham ;)
-Pewna znana krytyk, dyrektorka poważnego muzeum w Pradze, napisała "Przeszkadza mi skłonność Saudka do kiczu. Co by jej Pan odpowiedział, gdyby nadarzyła się okazja"



-Ona wie, co bym jej odpowiedział, bo to była moja kochanka. I jej córka także.

duszek Jerzy
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 231
Joined: 12-12-2013, 15:24

Postby duszek Jerzy » 05-04-2014, 20:41

old crewman wrote:Yhm, zawitaj czasem do pipidówek.

Różne ludzie do kościoła chodzą,dawna kurwa,złodziej,zabójca,nawet nie wiesz koło kogo siedzisz.Dziwny strój czy wygląd może co najwyżej jakąś babcię zbulwersować czy kogoś rozśmieszyć.Miałem kiedyś przypadek,było to po tym jak opędzlowałem kościół,e stare dzieje,nie będę przynudzał.

User avatar
PPC
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 6904
Joined: 21-07-2007, 09:40

Postby PPC » 05-04-2014, 20:57

skarbonki w kosciele za malolata to była zyla zlota, jeden kolo trefną kase wypral w kosciele. dal lewe 100zl na msze i poprosil 80zl reszty, a pozniej mojego kumpla wzial taryfą do knajpy :lol:
-Pewna znana krytyk, dyrektorka poważnego muzeum w Pradze, napisała "Przeszkadza mi skłonność Saudka do kiczu. Co by jej Pan odpowiedział, gdyby nadarzyła się okazja"



-Ona wie, co bym jej odpowiedział, bo to była moja kochanka. I jej córka także.

User avatar
swen_hanawald
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 645
Joined: 08-07-2012, 01:55
Location: BALUTY

Postby swen_hanawald » 06-04-2014, 03:26

znam takiego co opierdalal kapliczki potem fury i spozywczaki i wszystko co se da i nawet artykul o nim byl w super ex[prese co go oskarzyli o ilestam fur udowodnili kolo 100 i typ caly czas na wolnosci bo jego ojcec stary ubek wysoko postawionu gosc do szkoly i ze szkoly taksami jezdzi; dobry ziomek byl

User avatar
birkut
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1224
Joined: 03-05-2011, 23:49

Postby birkut » 08-04-2014, 22:00

PPC wrote:skarbonki w kosciele za malolata to była zyla zlota, jeden kolo trefną kase wypral w kosciele. dal lewe 100zl na msze i poprosil 80zl reszty, a pozniej mojego kumpla wzial taryfą do knajpy :lol:


o kurwa - zmyślasz
nie będą komunisty robić ze mnie faszysty!!!

User avatar
skorpion
el machete
el machete
Posts: 3265
Joined: 04-09-2006, 13:28

Postby skorpion » 09-04-2014, 22:18

u mnie kolega zaczął jechać o 6 rano autobusem w czasie kiedy kierowca chciał się przywitać z panem młodym. całe szczęście tylko kierowca wiedział, jak się zamyka drzwi.
wracając do tematu, to rozmawiałem ostatnio z kolega, którego stary za wszelką cenę bedzie bronił honoru bolesława. wymierający gatunek roboli 50+
Kiedy nadejdzie moja godzina ułóżcie moje ciało twarzą do dołu, żeby wszyscy, którzy mnie nie lubią, mogli mnie pocałować w dupę.

duszek Jerzy
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 231
Joined: 12-12-2013, 15:24

Postby duszek Jerzy » 11-04-2014, 21:54

PPC wrote:skarbonki w kosciele za malolata to była zyla zlota, jeden kolo trefną kase wypral w kosciele. dal lewe 100zl na msze i poprosil 80zl reszty, a pozniej mojego kumpla wzial taryfą do knajpy :lol:

Nie chodziło mi o to, by się targować kto więcej zajebał.Celem nadrzędnym była penetracja kościoła,a w zasadzie podziemi o których krąży pogłoska.Świątynia powstała w XV w.Przy jednym z boków na narożnikach znajdują się coś jakby baszty,przy czym w jednej są dźwiczki,które otwarłem.Krętymi schodkami wchodzi się do góry i można eksplorować cały budynek od poddasza zaczynając,do wieży,mechanizmu zegara itp.Tam też znalazłem kilka skarbów,które porwałem.Mieliśmy nadzieję,że do podziemi prowadzi druga baszta,w której dźwiczek nie było,a od strychu prowadził do niej jakby otwór w ścianie,bez specjalnych zarysów typowego wejścia.Przedarłem się podobnymi schodkami {przy czym kilka metrów zjeżdżałem na dupie po gałęziach naniesionych przez kawki przez setki lat} i dotarłem do dna.Niestety nie było to wejście do katakumb.Ta "droga" można powiedzieć prowadziła donikąd,skończyła się ścianą i podłogą z ziemi.Obok miechów organów znajdowały się drzwi na chór,gdzie również napsociłem.Zamysł był aby wejścia do podziemi szukać w środku,myśleliśmy odsuwać granitowe płyty przed ołtarzem czy w bocznych nawach.Dobrze że ten pomysł nie został zrealizowany bo by jeszcze ten przybytek zamknęli na koniec.
Po wielu latach najgorsza była spowiedź.Trafiłem akurat na tamtejszego proboszcza,który z wyglądu raczej kojarzył się z mrukiem.Tłukłem się z myślami czy jest sens iść,bo gdyby kazał mi graty przynieść to co miałbym zrobić jak były sprzedane.Druga sprawa jaką pokutę da za to?Może każe plackiem leżeć na mszy na podłodze,może każe zgłosić się na gliny?Mimo wszystko przełamałem się i wyspowiadałem.Moje obawy okazały się niepotrzebne,ksiądz nic nie kazał mi przynosić,ani się zgłaszać,ani plackiem leżeć.Zadał mi za pokutę drogę krzyżową.Miałem wtedy przypadek o którym mówił Old crewman.Poszedłem na tę drogę ubrany jak na co dzień,brudny,na głowie "kogut",faktycznie czułem na sobie wzrok innych ludzi ale szło wytrzymać{było to dość dawno i w małej dziurze w dodatku}.Jakoś jednak diabłem do końca życia nie zostałem,kilka lat po tym miejscowy PiS zaproponował mi abym startował w wyborach samorządowych w ich barwach.I tego gówna dotknąłem by przekonać się jak śmierdzi{brałem w tym udział lecz bez powodzenia}.No ale mniejsza z tym.
Ps.Pewnego dnia przez otwory w suficie obserwowaliśmy mszę odbywającą się na dole.Czuliśmy się tam jak ww własnym domu.

JaranekUchlanek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 1545
Joined: 11-12-2007, 00:02
Location: z sali porodowej

Postby JaranekUchlanek » 19-04-2014, 23:37

Bolek ma nowego wroga:

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... lisci.html

- Wstępuję do "Solidarności" jeszcze raz, bo kapitaliści za dużo sobie pozwalają i trzeba ich przytemperować - zapowiada Lech Wałęsa.
Made in Heaven inspired in Hell


Return to “POLITYKA”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest