JEST MI WSTYD ŻE ŻYJĘ W TAKIM PAŃSTWIE

Skakanie sobie do oczu, ciosy poniżej pasa, łapanie na wykroku + poszukiwanie światełka logiki w tunelu absurdu = coś, co konserwy lubią najbardziej. Zero lekkiego tańca, więc jeśliś cienka parówka, to lepiej trzymaj się z dala.

Moderator: XmichassX

User avatar
R
100% Nazbol
100% Nazbol
Posts: 1590
Joined: 15-03-2012, 09:39
Location: ZE ŚREDNIOWIECZA

JEST MI WSTYD ŻE ŻYJĘ W TAKIM PAŃSTWIE

Postby R » 13-08-2012, 06:26

[shadow=red] JEST MI WSTYD ŻE ŻYJĘ W TAKIM PAŃSTWIE [/shadow]

DO CZEGO DOPROWADZIŁY LIBERALNE KURWY POLITYKĄ - "NIECH KAŻDY SOBIE RZEPKĘ SKROBIE" - KILKASET TYSIĘCY ŻYJE PONAD STAN W TYCH SWOICH ZAMKNIĘTYCH OSIEDLACH, PARĘ MILINÓW JAKO TAKO A RESZTA POLAKÓW LEDWO WIĄŻE KONIEC Z KOŃCEM ALBO I NIE WIĄŻE !!!

Ale dobrze nie będzie gdy ludzie nie maja czasu dla własnych dzieci bo tyrają całymi dniami za wynagrodzenie które nie pokrywa kosztów utrzymania albo wyjeżdżają za granice a dzieci chowaj dziadkowie. Tutaj za zarządów tuska , POLITYKA PRORODZINNA TO BRAK TAKIEJ POLITYKI , mało tego to jest polityka antyrodzinna. Większe miasta jeszcze sobie radzą , ale prowincja zdycha. Jadąc przez wiochy widzę dziesiątki domów na sprzedaż bo młodzi wyjeżdżają do dużych miast albo zagranicę a starzy umierają , to samo zresztą sie dzieje w mniejszych miejscowościach, setki mieszkań do sprzedania. Polska się wyludnia


Image

Polska bieda. Dzieci.



Wielka bieda polskich dzieci żyje w ubóstwie, 1,3 mln, nie ma dostępu do podstawowych dóbr, niezbędnych do prawidłowego rozwoju - alarmuje UNICEF.

Chodzi m.in. o posiłek, ubranie, buty, dostęp do internetu, spokojne miejsce do odrabiania lekcji oraz możliwość wyjazdu na wycieczki czy świętowania urodzin - wyjaśnia Ewa Falkowska z UNICEF.

W rankingu tej międzynarodowej organizacji, obejmującym państwa rozwinięte, Polska znalazła się na 24. miejscu, wyprzedzając jedynie pięć krajów(m.in. Bułgarię i Rumunię).



Okazało się, że co piąte dziecko w Polsce (20,9 proc.) nie może liczyć na spełnienie potrzeb, zapewniających prawidłowy rozwój, a 14,5 proc. Polaków w wieku do 16. roku życia żyje w rodzinach, których dochód jest niższy niż połowa średniej krajowej.

We wszystkich opisanych w raporcie UNICEF krajach rozwiniętych w ubóstwie żyje ponad 30 mln dzieci. W najlepszej sytuacji są dzieci w krajach skandynawskich i Islandii - donosi RMF FM.



Informację powyższą rozpoczyna zdanie: "Dorośli muszą się wstydzić". Myślę, że to jest źle postawiony problem. Tę pretensję należy skierować do klasy rządzącej - tak nam właśnie "urządzili" Polskę. Bo wielkości podane w raporcie UNICEF nie dotyczą przecież jakiegoś marginesu patologii. To są wielkości przerażające. Świadczą o nędzy, w jaką wpędza Polskę właśnie klasa rządząca. Już same koszta budowy Stadionu Narodowego... I nie jest to przykład demagogiczny. A także nie jest to przykład odosobniony. To , naturalnie, tylko rozrzutność rządzących. Prawdziwa przyczyna biedy tkwi w systemie, który niszczy nasz kraj.

Polskie dzieci są NAJBIEDNIEJSZE W EUROPIE - RAPORT UNICEF



http://www.se.pl/bieda-w-polsce,161364/, http://www.se.pl/dzieci-w-polsce,161365/, http://www.se.pl/raport-unicef,161366/

Te dane powinny wstrząsnąć rządzącymi. Według najnowszego raportu UNICEF w Polsce ponad milion dzieci żyje w ubóstwie, a prawie 1,3 mln nie ma dostępu do podstawowych dóbr, takich jak trzy posiłki dziennie czy dwie pary obuwia w roku! Pod tym względem Polska znalazła się dopiero na 24. miejscu wśród 29 badanych krajów! - Kwestia zapobiegania ubóstwu dzieci powinna być priorytetem polityków - mówi nam Ewa Falkowska z UNICEF Polska.

http://www.se.pl/srv/no_file50.jpg/?pho ... tandardowy" alt="Nasze dzieci są najbiedniejsze w Europie 0" />

Polskie dzieci są jednymi z najbiedniejszych w Europie. Biedniejsi od nich są tylko ich rówieśnicy m.in. z Bułgarii czy Rumunii. Pod względem zaspokojenia podstawowych potrzeb aż 21 proc. naszych pociech nie ma dostępu m.in. do codziennych posiłków, warzyw, owoców, nowych ubrań czy gier edukacyjnych.

I właśnie w takiej sytuacji znajdują się dzieci pani Sławy Michalak (31 l.) i jej męża Krzysztofa (28 l.), którzy razem z Dawidem (7 l.), Natalką (10 l.) i Bartkiem (12 l.) mieszkają w rozsypującej się starej kamienicy w Siedlcach. Zajmują 29-metrowe zdewastowane mieszkanie.

- Nie ma mowy, by było nas stać na lepsze jedzenie. A po zrobieniu opłat zostaje nam tylko na skromną wegetację. Bywa czasem, że nie mamy co dać dzieciom do chleba czy bułki. Nie mówiąc już o przyjemnościach. - mówi ze łzami w oczach pani Sława Michalak. Jedyną rozrywką ich pociech jest zabawa na obskurnym podwórku przed kamienicą.

UNICEF alarmuje - dotknięte ubóstwem gorzej się uczą, mają utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej. Wiele z nich w dorosłym życiu będzie zdanych na opiekę społeczną.

Jesteśmy na szarym końcu*

1. 0,9% Islandia

2. 1,3% Szwecja

3. 1,9% Norwegia

4. 2,5% Finlandia

5. 2,6% Dania

….

24. 20,9% Polska

25. 27,4% Portugalia

26. 31,8% Łotwa

27.31,9% Węgry

28.56,6% Bułgaria

72,6% Rumunia

* Odsetek dzieci, których podstawowe potrzeby nie są spełnione



Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/polski ... 60587.html



Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/polski ... 60587.html





Biedne dzieci - wielki problem Polski Co piąty młody Polak żyje w rodzinie o niskich dochodach, podczas gdy średnia dla całej OECD wynosi 12 proc. - wynika z raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, który cytuje "Dziennik Polski". Oznacza to, że w trudnej lub bardzo trudnej sytuacji materialnej znajduje się ponad 1,8 mln Polaków mających mniej niż 19 lat. Spośród 32 krajów należących do OECD, jesteśmy na samym końcu. Procentowo równie dużo biednych http://kobieta.wp.pl/query,dzieci,szukaj.html jest tylko w Meksyku i Turcji. Ubóstwo wielkiej liczby dzieci w Polsce jest konsekwencją przede wszystkim znacznego zróżnicowania majątkowego rodzin -uważa cytowana przez gazetę prof. Stanisława Golinowska, kierująca Zakładem Ekonomiki Zdrowia i Zabezpieczenia Społecznego w Instytucie Zdrowia Publicznego Collegium Medicum UJ. Jest ono w naszym kraju wyjątkowo duże w porównaniu do innych państw UE.

Według badań OECD, w naszym kraju mało wydaje się na dzieci - średnio 43,7 tys. dolarów amerykańskich w ciągu całego dzieciństwa. Na drugim biegunie jest Norwegia z 204,2 tys. dolarów.

Równie dramatyczny obraz sytuacji młodych Polaków przedstawia raport przygotowany przez Komisję Europejską. Sytuuje on nas na samym końcu w gronie krajów należących do UE. Wynika z niego, że 26 proc. polskich dzieci jest ubogich, ewentualnie grozi im bieda.


W każdym innym państwie UE jest pod tym względem lepiej. (PAP)


[shadow=red] WYLUDNIENIE POLSKI [/shadow]


Brak dzieci brak przyszłości Dlaczego Polska należy do państw, które najszybciej się wyludniają? Czy to jedynie skutek braku mądrej polityki prorodzinnej? I czy można jeszcze temu zaradzić?

Według prognozy ONZ, w 2020 r. liczba mieszkańców Polski wyniesie 37,5 mln, w 2040 r. – 34,2 mln, a za pół wieku będzie nas zaledwie 31 mln, z czego znaczna część będzie wymagać opieki geriatrycznej. Do tego na opiekę tę może zabraknąć pieniędzy. W krótkim czasie możemy się stać jednym z najstarszych wiekowo narodów Europy. Po 2035 r. eksperci przewidują zaledwie dwie osoby płacące składki na jednego emeryta – donosi raport nt. dzietności przygotowany przez Katolicką Agencję Informacyjną. W tej chwili to już nieodwracalny trend społeczny.


MODA NA BEZDZIETNOŚĆ

– Przyczyny tego stanu rzeczy można upatrywać w dwóch aspektach: kulturowym i ekonomicznym. Dla zamożnych, dobrze wykształconych ludzi najważniejsza jest realizacja własnych pragnień, talentów, celów. Z kolei osoby, które dostrzegają radość i sens w posiadaniu dzieci, ograniczają ich liczbę ze względów ekonomicznych – mówi Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha.

Konsekwencje tych zjawisk głęboko upośledzają społeczeństwo. Abp Henryk Hoser SAC przyznaje, że kryzys demograficzny ma także wymiar moralny. Brakuje pozytywnych wzorców kulturowych dla rodziny. Ugruntowała się kulturowa akceptacja rozwodów oraz wzorce zachowań sprzecznych z interesem i dobrem rodziny: aborcja, antykoncepcja, pornografia, erotyzacja życia. Nie bez znaczenia jest fakt, że obecnie jako model dominuje małżeństwo z jednym dzieckiem.

Liczba jedynaków do 24. roku życia rośnie. Obecnie jest ich w Polsce ok. 3 mln. Przywykli do samotności oraz do tego, że to na nich koncentrowała się cała uwaga dorosłych, oczekują takiego samego wyjątkowego traktowania od przyszłych partnerów. Dlatego trudno im wejść w związek małżeński. W zamian wybierają luźne związki, z których łatwo można się wycofać. A brak stabilizacji nie sprzyja posiadaniu dzieci. Co więcej, brak poczucia bezpieczeństwa i wynikający z tego stres u kobiet angażujących się w przelotne związki nie sprzyja płodności. Często też małżeństwa odkładają narodziny dziecka „na później”, aż będą odpowiednio dobrze sytuowane. Dzisiaj przeciętny wiek, w którym Polka rodzi pierwsze dziecko, to 27-28 lat. Kobiety z wyższym wykształceniem na ogół zostają matkami po 30. roku życia. Część z nich stawia najpierw na karierę. Wiele chce wypracować sobie pozycję zawodową, żeby mieć dokąd wrócić po urlopie macierzyńskim. Wtedy jednak mają już nikłe szanse na wielodzietność.

Także liczba rozwodów nie rokuje dobrze rodzinie. Według danych GUS z lutego 2012 r., w poprzednim roku wyniosła ona ponad 14 tys. Wszelką miarę przekroczył pod koniec maja poseł Janusz Palikot, który zaproponował, żeby małżeństwa bezdzietne mogły się rozwieść bez rozprawy rozwodowej, składając jedynie w Urzędzie Stanu Cywilnego stosowne oświadczenie (!).

Za elitę społeczną uznawane są osoby, które wybierają życie singla. Czują się królami życia, bo rynek ma dla nich coraz więcej ekskluzywnych produktów, wręcz ich faworyzuje.

Środki antykoncepcyjne oferowane są już nastolatkom, co nie sprzyja płodności. Coraz częściej mamy także do czynienia z bezpłodnością mężczyzn, której przyczyny nie zostały jeszcze do końca zdiagnozowane, choć mówi się o życiu bez ruchu (z samochodu do biura i z powrotem), stresie, zatruciu środowiska, także elektroniką.

Poważnym zagrożeniem jest promowanie homoseksualizmu, kultury gejowskiej i lesbijskiej. Parlament Europejski, który wciąż podejmuje jakieś akcje, niedawno zalecił państwom członkowskim „eliminację przeszkód w legalizacji stałych związków homoseksualnych”, otwierając w ten sposób furtkę do tego procederu także w Polsce. To nie tylko uderzenie w tradycyjny podział ról między kobietami a mężczyznami, ale – przede wszystkim – w całą europejską cywilizację, której chrześcijańskich korzeni nie da się zakwestionować.

W Polsce nikt jeszcze nie prowadzi badań dotyczących wpływu rozpowszechniania kultury gejowskiej na wzrost liczby homoseksualistów. W Stanach Zjednoczonych prowadzi je m.in. prof. Stephen Russell, socjolog z University of Arizona. Uczony nie ma wątpliwości, że promocja zachowań homoseksualnych w amerykańskiej kulturze przyczynia się do zasadniczego zwiększenia liczby gejów w amerykańskich szkołach, którzy w późniejszym życiu nawet nie próbują szukać partnerów odmiennej płci.

Liczba mieszkańców Polski zmniejsza się także z powodu migracji. – Statystyki ostatnich kilku lat przypominają te z okresów klęsk politycznych i gospodarczych. Trudno uwierzyć, że dotyczą wolnego kraju zachwalanego jako „zielona wyspa”. Choć w ostatnim dziesięcioleciu nie mieliśmy katastrofalnych nieurodzajów, stanu wojennego ani ucisku zaborców, z kraju wyjechało blisko 1,5 mln młodych, aktywnych Polaków, większość prawdopodobnie na zawsze. Byli wśród nich przedsiębiorcy zatrudniający nawet kilkudziesięciu pracowników, którym bardziej opłacało się zamknięcie firmy i praca w irlandzkim magazynie – alarmują Tomasz i Karolina Elbanowscy, założyciele stowarzyszenia i fundacji Rzecznik Praw Rodziców.


DZIECKO CZY SAMOCHÓD

Ekonomiści z Centrum im. Adama Smitha w sporządzonym 31 maja br. raporcie „Koszty wychowania dzieci w Polsce 2012” wyliczyli, że koszt wychowania jednego dziecka do czasu osiągnięcia przez nie 20 lat wynosi 176 tys. zł, dwójki dzieci 317 tys. zł (przyjęto, że koszt drugiego dziecka wynosi 89 proc. kosztów pierwszego). W przypadku rodzin z trójką dzieci – a takie rodziny uważane są już za wielodzietne – koszty wynoszą 422 tys. zł. Są to jedynie koszty podstawowe – podkreślają autorzy raportu. Jeśli dodać do tej sumy koszty utrzymania i kształcenia na poziomie wyższym, wynik należałoby zwiększyć o co najmniej 55 tys. złotych na każde dziecko.

Niektórych bulwersują takie wyliczenia, bo radości z posiadania dziecka nie powinno się sprowadzać do kosztów. Ekonomiści wskazują jednak na konkretne wartości, by jasno przedstawić obawy rodziców o bezpieczeństwo ekonomiczne rodziny. W wypadku bowiem rodziny z większą liczbą dzieci jedno z rodziców musi w pełni poświęcić się opiece nad dziećmi, rezygnując z zarobków.



– Do tego dochodzi kiepski serwis państwa na rzecz rodzin w zakresie usług medycznych i szkolnictwa – podsumowuje Tomasz Elbanowski. – Jedną z najbardziej bezwzględnych regulacji naszego systemu jest naliczanie urlopu macierzyńskiego dla matek wcześniaków w ten sam sposób, co dzieci urodzonych o czasie. Czyli nierzadko niemowlę, które pierwszy raz od urodzenia wychodzi ze szpitala, może jednocześnie odprowadzić matkę do pracy. Wszyscy rodzice doświadczają od zeszłego roku skutków praktycznej likwidacji nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Jeśli dziecko zachoruje np. w długi weekend, do wyboru jest ostry dyżur lub płatna wizyta u lekarza – mówią Elbanowscy.

– W całej Europie edukacja państwowa jest bezpłatna. U nas rodzice są sponsorami nie tylko remontów placówek i papieru do ksero, ale też wydawnictw edukacyjnych. Nierzadko muszą we wrześniu zaciągać kredyt, by zapłacić za produkt, na którego wybór ani jakość nie mają żadnego wpływu – podkreśla Tomasz Elbanowski.

Wiele gmin szuka oszczędności, prywatyzując szkolne stołówki. W Warszawie koszty obiadów mogą wzrosnąć nawet o 100 proc. Wcześniej podatnicy sfinansowali jednak remonty stołówek, które zostały oddane ajentom po zaniżonych cenach. Do tego od stycznia do likwidacji zgłoszono ponad tysiąc placówek: szkół i przedszkoli.


POLSKIE UBÓSTWO

Wiele rodzin boi się, że z powodu wielodzietności znajdą się w biedzie. Dane UNICEF wskazują, że Polska zajmuje 21. miejsce na 24 badane państwa pod względem liczby dzieci żyjących w ubóstwie. Tak żyje aż 22 proc. polskich dzieci. Według raportu KAI, najbardziej zagrożone ubóstwem są rodziny z trojgiem i więcej dziećmi. Młode rodziny są w Polsce najniższą kastą społeczną. Średni dochód na osobę w gospodarstwie domowym emerytów wynosi 1076 zł, w gospodarstwie rencistów 926 zł. Dla porównania, w rodzinie z trojgiem dzieci wynosi 717 zł i jest o 40 proc. niższy niż średnia krajowa. W takich rodzinach wychowuje się ponad 30 proc. polskich dzieci. W warunkach skrajnego ubóstwa w 2020 r. będzie żyło ponad 4 proc. małżeństw z dwojgiem dzieci i aż 24 proc. – z czworgiem i więcej. Według tych statystyk nasze dzieci są ośmiokrotnie uboższe od niemieckich, biorąc pod uwagę średni poziom zamożności w swoim kraju.

Mitem jest jednak pogląd, że to biedni, niezaradni ludzie mają dużo dzieci. Wręcz przeciwnie. – Ludzie, którzy mają dużo dzieci, wykazują ponadprzeciętną zaradność. Średnie zarobki w rodzinach wielodzietnych są wyższe niż rodzin mniejszych, bo posiadanie dzieci sprzyja przedsiębiorczości. Rodziny wielodzietne dawałyby sobie świetnie radę, gdyby nie to, że sam fakt wielodzietności wpędza je w biedę z powodu wydatków i podatków – mówi Konstanty Radziwiłł, lekarz i wiceprezes Związku Dużych Rodzin Trzy Plus.

Polskie rodziny wielodzietne na drodze podatków pośrednich odprowadzają ze swych zarobków do kasy państwa znacznie więcej niż osoby bezdzietne czy rodziny z jednym czy dwojgiem dzieci. Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha przyznaje, że polski system podatkowy traktuje dzieci jako luksusową konsumpcję, na którą stać niewielu.

Polska znajduje się w gronie państw europejskich,
które na potrzeby rodzin
przeznaczają najmniejszy procent PKB,
mniejszy nawet niż Ukraina czy Rosja


– Chociaż radości i troski rodzicielstwa nie sprowadzają się do ciągłej utylitarnej kalkulacji kosztów i korzyści, nie sposób nie zauważyć, że wychowanie dzieci jest niezwykle kosztowne. O ile jednak dla samych rodziców posiadanie dzieci wiąże się z materialnym wyrzeczeniem, o tyle dla społeczeństwa są one pozytywną wartością. Bez nich zagrożony jest dobrobyt i funkcjonowanie społeczeństwa. Państwu powinno więc zależeć na zapewnieniu odpowiednio wysokiej dzietności i jakości polskich rodzin – mówi ekspert.


DZIECKO BRUTTO

Ekonomiści z Centrum im. Adama Smitha wyliczyli, że na utrzymanie, wychowanie i wykształcenie trójki dzieci do 25. roku życia potrzeba 587 tys. zł. Pracujący rodzice w ciągu ćwierćwiecza muszą więc osiągnąć dochody w wysokości 698 530 zł. W tym czasie oddają państwu 111 530 zł. Rodziny wielodzietne robią więcej zakupów, płacą zatem więcej podatku VAT. Są to ukryte obciążenia dla kieszeni rodziców. Przy czym stawka VAT w Polsce jest większa niż w większości państw członkowskich UE. Średnia stawka VAT dla 27 państw członkowskich UE wynosi 19,5 proc. Wyższą niż Polska stawkę mają jedynie Szwecja, Dania i Węgry. Z raportu Centrum im. Adama Smitha wynika, że dla 95 proc. polskich podatników 23-procentowa stawka podatku VAT jest większym obciążeniem niż 19-procentowa stawka podatku od dochodów osobistych.

Polska znajduje się w gronie państw europejskich, które na potrzeby rodzin przeznaczają najmniejszy procent PKB, mniejszy nawet niż Ukraina czy Rosja. Dodatkowo życie rodzinom utrudnia stopniowe likwidowanie świadczeń rodzinnych.

– Mimo inflacji nie podwyższa się progu dochodowego, który uprawnia do zasiłku rodzinnego i związanych z nim dodatków. Od wielu lat wynosi on 504 zł. Z tego powodu liczba dzieci otrzymujących zasiłek w ciągu ostatnich ośmiu lat spadła o ponad 2 mln. Choć koszty utrzymania wzrosły, na dziecko do piątego roku życia wciąż można otrzymać jedynie 68 zł, a na dziecko od 5 do 18 lat – 91 zł. Jeśli w rodzinie jest więcej niż dwoje dzieci, na trzecie i kolejne otrzymuje się 80 zł z tytułu wielodzietności. Zatem rodzina z trojgiem dzieci, która ma na utrzymanie 2,5 tys. zł, dostaje zasiłki w kwocie 284 zł miesięcznie – wylicza Marcin Przeciszewski w raporcie KAI.

Polska w sferze polityki rodzinnej znajduje się na szarym końcu Europy. Jedynymi jej instrumentami są „becikowe” oraz rodzinna ulga od podatku, która obecnie wynosi 1112 zł rocznie. W ostatnich latach przyjęto dwie ustawy dotyczące rodzin: nowelizację ustawy o przemocy w rodzinie oraz „ustawę żłobkową”. Żadna z nich jednak nie odpowiada na potrzeby rodzin wielodzietnych. Z budżetu wspierane są co prawda formy opieki organizowanej przez instytucje, jednak w żaden sposób nie wspiera się własnej pracy opiekuńczo-wychowawczej rodziców, którzy sami chcieliby zajmować się dzieckiem.

– Z ekonomicznego punktu widzenia wysyłanie dzieci z wielodzietnej rodziny do żłobka czy przedszkola nie ma sensu. Jednak gdy kobieta decyduje się na pozostanie w domu i opiekę nad dziećmi, nie otrzymuje pensji. Co więcej, rodzice kilkorga dzieci, płacąc podatki, utrzymują te rodziny, które wysyłają dzieci do przedszkoli i żłobków. Tak było w moim przypadku. Jestem ojcem ośmiorga dzieci i żadne z nich nie chodziło do przedszkola, a podatki płaciłem – mówi Konstanty Radziwiłł.

Nieuchronnie więc posiadanie dzieci w Polsce wiąże się z obniżeniem dochodu dostępnego na inne cele życiowe. Utrzymanie dzieci obniża poziom życia rodziców. Nic dziwnego, że w 2011 r. odnotowano zaledwie 391 tys. urodzeń, o 22 tys. mniej niż rok wcześniej i o połowę mniej niż 30 lat temu.


ODWRACANIE PIRAMIDY

Nie ma wątpliwości, że system ubezpieczeń emerytalnych zmierza ku upadkowi. Przez to staje się zagrożeniem dla całej gospodarki. Obecnie system ubezpieczeń emerytalnych zachowuje równowagę jedynie dzięki dotacjom budżetowym. Według raportu KAI w 2010 r. dotacja z budżetu dla ZUS wynosiła 38 mld zł. Eksperci przewidują, że już za rok deficyt ZUS dojdzie do 160 mld zł.

Badacze i uważni obserwatorzy sytuacji rodzin w Polsce wiedzą, że odwracanie piramidy wieku będzie dla Polski bardzo kosztowne. Kolejne rządy niewiele robią w tej sprawie. Podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat opóźni załamanie systemu emerytalnego, ale nie jest trwałym ratunkiem. Zdaniem ekonomistów z Centrum Adama Smitha, niczego nie załatwią także programy socjalne.

– Historia rozbudowanych programów socjalnych dowodzi, że są one kosztowne, ale mało skuteczne. Doświadczenia wielu krajów, od USA po Europę Zachodnią i kraje realnego socjalizmu, pokazują ich niską skuteczność. Co więcej, sprzyjają one rozpowszechnianiu się zachowań, które państwo chce ograniczać. Jeśli rząd chce za pomocą pieniędzy publicznych i państwowych urzędów zmniejszyć liczbę samotnie wychowujących matek, to ją zwiększa, jeśli chce za pomocą hojnych zasiłków dla bezrobotnych chronić poziom życia osób niepracujących, to na skutek tego zwiększa liczbę osób pozostających bez pracy – mówi Andrzej Sadowski.
Polskie dzieci są statystycznie
ośmiokrotnie uboższe od niemieckich.
Co piąte polskie dziecko żyje w ubóstwie!


Przykłady te nie są argumentem przeciwko wszelkiej pomocy potrzebującym. Przypominają jednak, że interwencja administracyjna jest mało efektywna. Również bez niej ludzie w sposób spontaniczny niosą pomoc innym. Często wymuszone pośrednictwo instytucji państwowych jest zbyteczne, a przy tym kosztowne. Zebrane społecznie 100 zł na pewno trafia do Kowalskiego. Natomiast ze 100 zł zabranych przez rząd podatnikom na pomoc potrzebującym do Kowalskiego dotrze nie więcej niż 30-40 zł.

– U podstaw polityki sprzyjającej rodzinie powinno znajdować się założenie, że najlepiej służy jej prawo do dysponowania własnymi pieniędzmi oraz konkurencyjne otoczenie obejmujące obszary usług publicznych, głównie ochrony zdrowia i edukacji – podkreśla Andrzej Sadowski.

Zdaniem Ireneusza Jabłońskiego państwo powinno wykupić ubezpieczonemu pakiet świadczeń w prywatnych zakładach medycznych, które świadczą usługi o wiele lepiej niż państwowe. Z kolei szkoły powinno się oddać rodzicom, żeby to oni wpływali na jakość edukacji. – Dzisiaj dzieci z mniej zamożnych rodzin studiują na prywatnych, drogich, a niejednokrotnie słabszych uczelniach, dzieci zaś zamożnych korzystają z uczelni państwowych – mówi ekspert.

– Każda rodzina wielodzietna powinna otrzymać bon edukacyjny, równoznaczny z dopłatą do edukacji dzieci – uważa Konstanty Radziwiłł. Podkreśla, że korzystne byłoby także wprowadzenie bonu wychowawczego, tak by rodzice mieli prawo wyboru między żłobkiem lub przedszkolem a zorganizowaniem dziecku opieki w domu, zgodnie z zasadą „pieniądze idą za dzieckiem”.

Związek Dużych Rodzin Trzy Plus postuluje także powszechne wprowadzenie Karty Dużych Rodzin, które rodzinom wielodzietnym zmniejszałyby koszty korzystania z komunikacji miejskiej, sportu i dóbr kultury. Udało się je wprowadzić już m.in. w Grodzisku Mazowieckim, Wrocławiu, Tychach, Sandomierzu, Łowiczu i Gdańsku. Ideałem jednak byłoby stworzenie takiej karty na poziomie ogólnokrajowym.

Mądra polityka prorodzinna z pewnością przyczyniłaby się do zwiększenia liczby dzieci. Polki, które wyjechały do Wielkiej Brytanii – a tam rodzina otrzymuje niemało świadczeń – rodzą średnio dwoje dzieci, liczbę gwarantującą najprostszą zastępowalność pokoleń. We Francji już udało się powstrzymać niekorzystne trendy demograficzne. W Estonii, gdzie pełnopłatny urlop macierzyński trwa 575 dni kalendarzowych, w ciągu ostatnich lat wskaźnik dzietności zwiększył się z 1,28 do 1,6.

– Ważne, by poza stworzeniem dogodnej dla rodzin sytuacji ekonomicznej promować także radość posiadania dzieci – dodaje Ireneusz Jabłoński.

Abp Hoser promuje tzw. ewangelizację intymności małżeńskiej, która ma pomóc odbudowywać w rodzinach relację małżeńską, często niedojrzałą. – Trzeba uczyć małżonków, by byli jeden dla drugiego, a nie każde dla siebie. Chodzi o pokonanie egoizmu małżeńskiego, pragnienie dobra drugiego człowieka, zdolność przebaczania i umiejętność prowadzenia dialogu – podkreśla arcybiskup.


MALI WYBORCY

Kościoły chrześcijańskie, organizacje pozarządowe i samo społeczeństwo oddolnie robią znacznie więcej dla rodziny niż wszystkie kolejne rządy. Z każdym rokiem coraz więcej osób wychodzi na ulicę, by w Marszu dla Życia i Rodziny manifestować swoje przywiązanie do wartości rodzinnych, szacunek dla życia i wołać o politykę sprzyjającą rodzinom. W tym roku marszom przyświecało hasło „Rodzina receptą na kryzys”. Niestety, współzawodniczące partie i politycy wsłuchują się w głosy najliczniejszych aktywnych wyborców. W starzejących się społeczeństwach są nimi starzejący się wyborcy.

„Dlatego pomysłem na wymuszenie zmiany w postawach rządzących jest przyznanie prawa głosu w wyborach parlamentarnych i prezydenckich wszystkim dzieciom, przy czym do 18. roku życia prawo wyborcze (lub jego część – przykładowo 0,5 głosu) byłoby wykorzystywane przez ich rodziców. W ten sposób politycy zabiegaliby o głosy rodzin z dziećmi. Rodzina z czwórką dzieci dysponowałaby czterema (w przypadku przyznania dzieciom połowy głosu) lub sześcioma głosami. Interes wyborczy wymusiłby formułowanie polityk publicznych, które sprzyjałyby dzietności” – czytamy w raporcie o kosztach wychowania dzieci w Polsce.

Być może wtedy politycy nie dyskutowaliby o zapaści demograficznej w Polsce jak o zjawisku z odległych galaktyk.


Monika Florek-Mostowska
Idziemy nr 25 (354), 17 czerwca 2012 r.
" Wolny obywatel w potężnym państwie, a nie stado niewolników w państwie słabym - oto hasło ruchu narodowo - radykalnego.”

(J. Korolec) ONR (ABC-ROSMANOWCY) zamordowany w Auschwitz

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 13-08-2012, 07:34

Tobie nie może być wstyd bo gdyby było to by oznaczało że się do tego przyczyniłes

User avatar
madafaka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3310
Joined: 15-05-2009, 20:33

Postby madafaka » 13-08-2012, 08:51

R wrote:JEST MI WSTYD ŻE ŻYJĘ W TAKIM PAŃSTWIE


to se pierdolnij w leb i daj nam spokoj
bo w madaface siedzi policjant i dobrze spełnia swoje zadanie

User avatar
Martucha
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 795
Joined: 20-05-2008, 16:46

Postby Martucha » 13-08-2012, 09:27

r27 wrote:Tobie nie może być wstyd bo gdyby było to by oznaczało że się do tego przyczyniłes


z tego co zrozumiałam, Ripo ma jednego syna, a to sprzyja wyludnieniu, więc się przyczynia :dziad:

User avatar
R
100% Nazbol
100% Nazbol
Posts: 1590
Joined: 15-03-2012, 09:39
Location: ZE ŚREDNIOWIECZA

Postby R » 13-08-2012, 09:55

r27 wrote:Tobie nie może być wstyd bo gdyby było to by oznaczało że się do tego przyczyniłes
Owszem może. Jestem Polakiem który zostawia przyszłym pokoleniom syf, brak przyszłości, miliardy długów, niesprawiedliwość i wyzysk. Co z tego że to nie jest państwo którego pragnę jak własne to państwo doprowadza do ruiny moją Ojczyznę.


to se pierdolnij w leb i daj nam spokoj
Wielce inteligentna uwaga. Gratuluję poziomu umysłowego.
z tego co zrozumiałam, Ripo ma jednego syna, a to sprzyja wyludnieniu, więc się przyczynia :dziad:
Nie tylko o wyludnienie chodzi ale o bidę wśród najmłodszych dziatek. Nie jest to bieda afrykańska choć i taka się zdarza w skrajnych przypadkach , ale bieda która wyklucza już na stracie w dorosłe życie. Poczytajcie to co jest napisane a potem może prawcie swoje mądrości.

UDAWANIE ŻE TAKIEGO PROBLEMU BIEDNYCH DZIECI W POLSCE NIE MA LUB ŻE JEST TO TYLKO MARGINALNY PROBLEM LUDZI Z MARGINESU JEST POPRAWIANIEM SOBIE SAMOPOCZUCIA I PODEJŚCIEM NIEODPOWIEDZIALNYM .

Co ciekawe w tych krajach socjalistycznych(Anglia,Niemcy,Francja, Szwecja itp.) do których tak chętnie emigrują nasi polscy liberałowie i stamtąd tak chętnie pouczają ludzi jak tutaj mają żyć w Polsce i jakim dobrodziejstwem jest dla nich liberalizm , tam tej biedy powszechnej nie ma ! Tak wiem że oprócz polityki prorodzinnej jest tam wtłaczane przy okazji lewackie gówno , nie mniej tutaj w Polsce także, z tym ze tutaj nie ma polityki prorodzinnej.
Last edited by R on 13-08-2012, 10:47, edited 3 times in total.
" Wolny obywatel w potężnym państwie, a nie stado niewolników w państwie słabym - oto hasło ruchu narodowo - radykalnego.”

(J. Korolec) ONR (ABC-ROSMANOWCY) zamordowany w Auschwitz

User avatar
madafaka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3310
Joined: 15-05-2009, 20:33

Postby madafaka » 13-08-2012, 10:07

R wrote:Wielce inteligentna uwaga. Gratuluję poziomu umysłowego.



R wrote:Dlatego pomysłem na wymuszenie zmiany w postawach rządzących jest przyznanie prawa głosu w wyborach parlamentarnych i prezydenckich wszystkim dzieciom, przy czym do 18. roku życia prawo wyborcze (lub jego część – przykładowo 0,5 głosu) byłoby wykorzystywane przez ich rodziców. W ten sposób politycy zabiegaliby o głosy rodzin z dziećmi. Rodzina z czwórką dzieci dysponowałaby czterema (w przypadku przyznania dzieciom połowy głosu) lub sześcioma głosami


rozciagnijmy ten pomysl na chomiki 1/4 glosu i rybki akwariowe, a kozom dajmy caly glos bo przeciez sie ruchaja
bo w madaface siedzi policjant i dobrze spełnia swoje zadanie

User avatar
R
100% Nazbol
100% Nazbol
Posts: 1590
Joined: 15-03-2012, 09:39
Location: ZE ŚREDNIOWIECZA

Postby R » 13-08-2012, 10:14

z tego co zrozumiałam, Ripo ma jednego syna, a to sprzyja wyludnieniu, więc się przyczynia :dziad:
Chcesz mieć drugiego ? :mrgreen:
" Wolny obywatel w potężnym państwie, a nie stado niewolników w państwie słabym - oto hasło ruchu narodowo - radykalnego.”

(J. Korolec) ONR (ABC-ROSMANOWCY) zamordowany w Auschwitz

r27
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Tomasz Jacykow Bloku Wschodniego
Posts: 14535
Joined: 08-08-2006, 18:14

Postby r27 » 13-08-2012, 11:57

madafaka przeginasz

Jestem Polakiem który zostawia przyszłym pokoleniom syf, brak przyszłości, miliardy długów, niesprawiedliwość i wyzysk

ale tak jak pisałem wstydzić się powinien ten kto się do tego przyczynia, człowiek który chce zwalczać "patologię", nawet jak mu się nie uda to nie powinien czuć wstydu

wstydzimy się tego NA CO MAMY WPŁYW

tak samo powinno być z DUMĄ
jesteśmy dumni z tego co MY dokonaliśmy

tak podpowiada logika ale w życiu czesto spotykam się z tym ze ludzie czują wstyd za coś na co kompletnie nie mieli wpływu (np za słabą grę reprezentacji itd)

dixie
Oszołom
Oszołom
Posts: 451
Joined: 30-09-2008, 18:03

Postby dixie » 13-08-2012, 12:24

r27 wrote:tak podpowiada logika ale w życiu czesto spotykam się z tym ze ludzie czują wstyd za coś na co kompletnie nie mieli wpływu (np za słabą grę reprezentacji itd)

Na to mają wplyw przeciez każdy może nauczyć się grać w piłkę jeżeli ktoś nie nauczył się to w istocie może być mu wstyd, ze nie potrafi kopać balona zaszytego z dermie a reprezantacja bantu stanu jakim jest Polska dostaje od każdego po przysłopwiowej dupie ;) , gdyż potencjalnie przynajmniej mógłby zasilić jej szeregi i pewnie spisać się lepiej od Błaszczykowskiego tylko tego kojarzę :lol:

Swoją droga Ripo rozumiem Twoje sentymenty, ale ich nie podzielam jak moja wioska się wyludniała, też mi było smutno, jak babcia Krysie przestała sprzedawać w osiedlowym poczułem, ze skończyła się pewna epoka teraz chodza ludzie do Biedronki...
ale to w naszym życiu nie niesie jakościowej zmiany. Skończy się Poslka zacznie co innego dzieje nie lubią próżni :lol:

Twoja Ojczyzna jest przeciez w niebie co za różnica co się stanie z tym ziemskim padołem nazywanym Polską to raptem 70 lat wegetacji czym to jest wobec wieczności <8)

User avatar
konfederat
Polish Redneck
Posts: 2509
Joined: 12-08-2006, 11:20
Location: Prusy Królewskie

Postby konfederat » 13-08-2012, 12:50

Ta tzw. polityka prorodzinna na zachodzie to dobre maskowanie patologii. Chyba nie jest absolutnie żadną tajemnicą, że biała część Europy Zachodniej praktycznie się nie rozmnaża (ergo: nie korzysta z dobrodziejstwa becikowych i innych takich). Mało tego - bardzo chętnie korzysta z dorobku socjalizmu takich jak aborcja (w wielu państwach finansowana z budżetu) co bynajmniej nie sprzyja podtrzymania krwi danego narodu. Za to ciemnoskórzy przybysze (dla których potomek przynajmniej jest błogosławieństwem a nie jak dla zlewaczałej, postępowej Europy, coraz częściej problemem i zbędnym balastem przy organizowaniu kariery) nie mają najmniejszych oporów, żeby z polityki prorodzinnej korzystać. Przecież dosyć powszechnie wiadomo, że np. Niemcy za 2-3 pokolenia będą mniejszością we własnym kraju (co mnie akurat nie smuci ale to już jest temat na inną rozmowę).

No i jeszcze aspekt, nazwijmy go roboczo "wychowawczy": Chuj tam, że mamy 7 dzieci, pójdziemy do MOPsu i dostaniemy kasę na wyprawkę, bony a i może na fajki będzie. A może sobie jeszcze jedno zrobimy to i skubniemy becikowe i pójdziemy na wódę opić pociechę ---> Tacy to się lepiej niech w ogóle nie rozmnażają. I niech nauczą się ponosić konsekwencje swoich działań. Bo jak ktoś jest na tyle dorosły, że potrafi dziecko spłodzić to niech się teraz przez 20 lat wykazuje i udowodni, że dalej jest dorosły i potrafi dziecko wychować, a dobrze by jeszcze było wychować na porządnych ludzi. Socjalizm jest właśnie o tyle skurwysyński, że zdejmuje odpowiedzialność ludzi i przerzuca na rząd/państwo/budżet centralny (czyli dziecko Kowalskiego defacto utrzymuje Wiśniewski). Socjalizm rozleniwia. Socjalizm podmywa poczucie odpowiedzialności. Socjalizm to nowotwór na zdrowym ciele zniewolonych narodów, który ma przerzuty na wszystkie dziedziny życia. A rzekomym remendium ma być... Jeszcze więcej socjalizmu - co obserwujemy teraz w starej UE i USA. To tak jakby cukrzyka leczyć czekoladą.

Kapitalizm 1488 - 0 Socjalizm
Image
_________________
Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy

User avatar
Tradycja
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 5703
Joined: 15-06-2007, 10:02

Postby Tradycja » 13-08-2012, 16:32

konfederat wrote:Przecież dosyć powszechnie wiadomo, że np. Niemcy za 2-3 pokolenia będą mniejszością we własnym kraju


Bo w Niemczech Turcy mają taki zwyczaj - facet nie weźmie tureckiej baby z Niemiec, musi jechać po swoją babę do Turcji i ją sobie zaimportować - a baby dzięki temu nie mają wyjścia i też muszą sobie zaimportować męża z Turcji (a więc już na poziomie rodziny dwuosobowej ta społeczność się mnoży 2x - a oni jeszcze lubią mieć sobie pincet dzieciaków). Ponoć w niektórych landach wprowadzili obowiązkowe przedszkole w jakimś bardzo młodym wieku, bo tam jest zakaz segregacji, a tureckich dzieci jest takie mrowie, w dodatku niemówiących po niemiecku, że niemieckojęzyczne dzieci przez pierwszych kilka lat szkoły siedzą sobie z piętą w dupie i obserwują, jak ich koledzy z klasy uczą się niemieckiego, przez co system edukacji zaczyna im się intensywnie jebać.
Image

agnosticfront
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2108
Joined: 01-11-2006, 11:38
Location: Nowy Targ

Postby agnosticfront » 13-08-2012, 16:36

ale tak jak pisałem wstydzić się powinien ten kto się do tego przyczynia, człowiek który chce zwalczać "patologię", nawet jak mu się nie uda to nie powinien czuć wstydu
czyli jak spiewal Kazelot (prorok kurwa mac) :

Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę
Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi

Ament
Nołlajf tankista.

User avatar
R
100% Nazbol
100% Nazbol
Posts: 1590
Joined: 15-03-2012, 09:39
Location: ZE ŚREDNIOWIECZA

Postby R » 13-08-2012, 22:08

r27 wrote:ale tak jak pisałem wstydzić się powinien ten kto się do tego przyczynia, człowiek który chce zwalczać "patologię", nawet jak mu się nie uda to nie powinien czuć wstydu
Owszem to tak z logicznego punktu widzenia. Natomiast przyszłe pokolenia nie będą myślały o tusku ale o o tym co im zostawili w spadku ojcowie. Niemiec który przyjeżdża do Polski nie powie ale tusk wami chujowo rządzi , ale powie wy Polacy nie umiecie się rządzić. Dlatego jest mi wstyd.

konfederat wrote:No i jeszcze aspekt, nazwijmy go roboczo "wychowawczy": Chuj tam, że mamy 7 dzieci, pójdziemy do MOPsu i dostaniemy kasę na wyprawkę, bony a i może na fajki będzie. A może sobie jeszcze jedno zrobimy to i skubniemy becikowe i pójdziemy na wódę opić pociechę --->
Rozumiem że jesteś za ograniczeniem przyrostu naturalnego w Polsce . Wprowadzisz zakaz rozmnażania i posiadania dzieci powyżej dwójki czy może przymusową aborcję dla mniej majętnych ?
Niech decyduje ilość kasy na koncie i wtedy pozwolenie na dzieci ? Rozumiem tez że uważasz dzieci z biedniejszych domów za gorsze jakościowo ze wzgledu na swoje pochodzenie społeczne.
" Wolny obywatel w potężnym państwie, a nie stado niewolników w państwie słabym - oto hasło ruchu narodowo - radykalnego.”

(J. Korolec) ONR (ABC-ROSMANOWCY) zamordowany w Auschwitz

User avatar
konfederat
Polish Redneck
Posts: 2509
Joined: 12-08-2006, 11:20
Location: Prusy Królewskie

Postby konfederat » 14-08-2012, 00:58

R wrote:Rozumiem że jesteś za ograniczeniem przyrostu naturalnego w Polsce . Wprowadzisz zakaz rozmnażania i posiadania dzieci powyżej dwójki czy może przymusową aborcję dla mniej majętnych ?
Niech decyduje ilość kasy na koncie i wtedy pozwolenie na dzieci ? Rozumiem tez że uważasz dzieci z biedniejszych domów za gorsze jakościowo ze wzgledu na swoje pochodzenie społeczne.

Nie, wszystko źle zrozumiałeś albo celowo chcesz ze mnie zrobić Hitlera.

Obaj doskonale wiemy, że wielodzietne rodziny w dzisiejszych czasach to w większości przypadków patologie, gdzie wóda leje się szerokim strumieniem a za 1000 zł becikowego tacy rodzice są gotowi spłodzić kolejne dziecko. Kiedyś własne dzieci były zabezpieczeniem - gdy rodzice już niedołężnieli, ich dorosłe już pociechy w imię 4 przykazania były zobligowane do pomocy starszyźnie. Taka sytuacja naturalnie powodowała utrwalanie się więzów rodzinnych. Można wręcz powiedzieć, że potomstwo było swojego rodzaju inwestycją. Dzisiaj, kiedy wzorem Bismarcka wprowadziliśmy m. in. państwowe emerytury, świat stanął na głowie - dzieci zrobiły się niepotrzebne - oczywiście dosyć mocno wszystko przejaskrawiam chodź taki tok rozumowania wydaje mi się być po prostu logiczny.

A sytuacje typu 9 dzieci + niepracujący rodzice + wóda tudzież inne używki mają być dla innych przykładem jak NIE postępować. Ja oczywiście mówię o sytuacjach PATOLOGICZNYCH a nie gdy ktoś ma 9 dzieci i dochody i z dnia na dzień je traci bo np. rząd Donalda Tuska dał ulgę podatkową Biedronce przez co rodzice wielodzietnej rodziny muszą zamknąć swój sklep osiedlowy. Słowem - rozróżnijmy patologię od konsekwencji działania mości nam panujących.

Głupoty? Absurd? Konfi, co Ty ćpiesz?
A kiedy to się rodziło więcej białych wojowników Europy, moi kochani zwolennicy interwencjonizmu - 100 lat temu, gdy nie było podatku dochodowego i ubezpieczeń społecznych czy w dzisiejszych czasach z rozbuchanym socjalem?

Polityka prorodzinna to fikcja. Albo nie - nie fikcja bo ona istnieje. Tylko skutki są jak zwykle są odwrotne do zamierzonych.
Image

_________________

Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy

User avatar
Tradycja
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 5703
Joined: 15-06-2007, 10:02

Postby Tradycja » 14-08-2012, 01:12

konfederat wrote:za 1000 zł becikowego tacy rodzice są gotowi spłodzić kolejne dziecko


Wierzysz naprawdę w to, że ktoś jest w stanie nosić dziecko w łonie 9 miesięcy, być zmuszonym do określonej diety, zachowań, znosić rozciągającą się skórę, poranne nudności, puchnące nogi, być zmuszonym do zmiany garderoby (w tym butów, bo wiele babek notuje wzrost stóp podczas ciąży) etc. tylko po to, żeby dostać tysiaka na najebkę? I że jakikolwiek facet będzie znosił powyższe plus huśtawkę nastroju spowodowaną hormonami za tysiaka na chlanie?

Bez jaj.
Image

User avatar
renesaga
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 2189
Joined: 25-09-2010, 13:41
Location: Planeta malp ver 2.0

Postby renesaga » 14-08-2012, 01:29

Sowisko wrote:
konfederat wrote:za 1000 zł becikowego tacy rodzice są gotowi spłodzić kolejne dziecko


Wierzysz naprawdę w to, że ktoś jest w stanie nosić dziecko w łonie 9 miesięcy, być zmuszonym do określonej diety, zachowań, znosić rozciągającą się skórę, poranne nudności, puchnące nogi, być zmuszonym do zmiany garderoby (w tym butów, bo wiele babek notuje wzrost stóp podczas ciąży) etc. tylko po to, żeby dostać tysiaka na najebkę? I że jakikolwiek facet będzie znosił powyższe plus huśtawkę nastroju spowodowaną hormonami za tysiaka na chlanie?

Bez jaj.

W UK jest moze wiecej, plus mozna dostac dom etc i jakos ludzie to robia <:'
W UK widze, ze dzieki temu systemowi ''pro rodzinnemu'' wiele mlodych ludzi wierzy, ze najlepsza droga do zdobycia kasy jest zrobic dziecko. Angole wychowali sobie pokolenie w taki oto sposob myslace.
Jeśli chcecie prawdziwego RPG z długimi dialogami, nieliniową fabułą, wieloma questami, trudnymi misjami i znaczącym wpływem losowości na grę, to idźcie coś załatwić w urzędzie.
Image

User avatar
PPC
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 6904
Joined: 21-07-2007, 09:40

Postby PPC » 14-08-2012, 01:31

Sowisko wrote:
konfederat wrote:za 1000 zł becikowego tacy rodzice są gotowi spłodzić kolejne dziecko


Wierzysz naprawdę w to, że ktoś jest w stanie nosić dziecko w łonie 9 miesięcy, być zmuszonym do określonej diety, zachowań, znosić rozciągającą się skórę, poranne nudności, puchnące nogi, być zmuszonym do zmiany garderoby (w tym butów, bo wiele babek notuje wzrost stóp podczas ciąży) etc. tylko po to, żeby dostać tysiaka na najebkę? I że jakikolwiek facet będzie znosił powyższe plus huśtawkę nastroju spowodowaną hormonami za tysiaka na chlanie?

Bez jaj.


z tym się wiąze równiez zakaz eksmisji i podobne udogodnienia. ludzie tak robią, nawet takich znam, a puchnace nogi i i buty to najmniejszy problem w tym srodowisku :mrgreen: wiec nie gadaj glupot, bo w tych domach hustawka nastrojow konczy sie bijatyką, ewentualnie rzutem tosterem w czlonka rodziny, jesli zelazko zostalo wykorzystane dzien wczesniej.
Nie miałas nigdy stycznosci z takimi rzeczami no bo i kiedy wiec pociskaj dalej bzdury o lemingach i nieswiadomych obywatelach ;)
-Pewna znana krytyk, dyrektorka poważnego muzeum w Pradze, napisała "Przeszkadza mi skłonność Saudka do kiczu. Co by jej Pan odpowiedział, gdyby nadarzyła się okazja"

-Ona wie, co bym jej odpowiedział, bo to była moja kochanka. I jej córka także.

hard mod
Ksenofob
Ksenofob
Posts: 747
Joined: 04-07-2007, 22:23
Location: Z Gdyni

Postby hard mod » 14-08-2012, 02:37

Polska klasa średnia ma wiele dzieci ,bo ją na to stać.Nuworysze z lat 90-tych mają więcej niż jedno dziecko.Problemem jest obecne zubożenie społeczne oraz oraz egocentryczna-konsumpcyjna postawa społeczna lansowana prze media.Ciężko jest stworzyć warunki do założenia rodziny w aglomeracjach miejskich budowanych na kredycie lichwiarskim.Część młodej polskiej społeczności tworzy ją na obczyźnie,gdzie mają lepsze warunki socjalno-bytowe,ale są oni drenowani przez tamtejszy system.Raczej jest to uleganie globalistycznemu prjektowi polityki mającej na celu sprowadzenia narodu polskiego do roli pariasów czy też proli.
koks,viagra,dupy!

User avatar
Mariuszy
Pracownik roku
Pracownik roku
Posts: 2525
Joined: 18-08-2006, 16:01
Location: Sieradz / London
Contact:

Postby Mariuszy » 14-08-2012, 08:51

renesaga wrote:W UK jest moze wiecej, plus mozna dostac dom etc i jakos ludzie to robia <:'


w UK becikowego jest 500 funtów czyli mniej wiecej 2500zł, ale z tym domem to sie zapedziłes troche, owszem łatwiej jest dostac niz w Polsce, ale jezeli oboje rodziców pracuje to nie ma o czym gadac. w Uk chate najszybciej dostanie samotna matka a najlepiej jeszcze zeby była maltretowana przez meza.

Czy system zacheca do robienia dzieci? i tak i nie... owszem, socjal jest lepszy jak w Polsce, ale rozne benefity dostajesz tez na podtsawie zarobków i wydatków Twoich... wiec jak w chuj zarabiasz to i chuja tez dostaniesz, a co jest zniechecające? chociazby cena za złobek... ok. 800-900 funtów na miesiac, to kupa kasy jest
Last edited by Mariuszy on 14-08-2012, 09:04, edited 1 time in total.

User avatar
franek
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 9814
Joined: 07-08-2006, 23:26
Location: UB5
Contact:

Postby franek » 14-08-2012, 09:01

Mariuszy wrote:w UK becikowego jest 500 funtów czyli mniej wiecej 1000zł,

kurwa!!! funt po 2 zl stoi? :shock:



czy jarasz od rana? :lol:
peace brother...

User avatar
Mariuszy
Pracownik roku
Pracownik roku
Posts: 2525
Joined: 18-08-2006, 16:01
Location: Sieradz / London
Contact:

Postby Mariuszy » 14-08-2012, 09:04

o kurwa rezcywiscie

nie, nie jarałem jeszcze

User avatar
madafaka
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 3310
Joined: 15-05-2009, 20:33

Postby madafaka » 14-08-2012, 09:12

Sowisko wrote:Bez jaj.


na Reunion, Marnique, Guadelupe czyli zamorskich departamentach Francuskich jest rzecza normalna, ze laski w wieku 14 lat rodza pierwsze dziecko a zasilki i zapomogi traktuja jako pesje za swoja "prace", idalem jest dorobic sie trojki przed osiemnastka, wtedy dostaje sie status rodziny wielodzietnej i calkiem przyzwoitom kapuste za ktora mozna dosc wygodnie wegetowac, polowa tych dzieci to albo kazirodcze kretnki albo mikrocefale etylowe czyli bonusy gotowkowe
bo w madaface siedzi policjant i dobrze spełnia swoje zadanie

User avatar
Tradycja
100% Conservative Punk
100% Conservative Punk
Posts: 5703
Joined: 15-06-2007, 10:02

Postby Tradycja » 14-08-2012, 10:05

Ja mówię o Polsce, gdzie socjal rodzinny jest o kant dupy potłuc.

Wiem, że ludziska rodzą dzieciaki i oddają je na wychowanie ośrodków wychowawczych (koleżanka pracuje w takiej placówce - rodzice potrafią napisać podanie o 5 złotych na klapki kuboty, jak chcą dziecko zabrać na basen, bo oczywiście dzieciak każdy weekend spędza z rodzicami) i starają się obciągnąć państwo na ile tylko się da. Wiem, jakie patologie potrafią być. Chodziło mi tylko o ten szczególny przypadek - zrobić sobie bajtla za jednorazowe 1000 PLN. Wydaje mi się, że rozmnażanie się dla durnego becikowego to miejska legenda. Jak żul chce się napić i nie ma kasy to idzie kraść albo wyładowuje się na otoczeniu, a nie bierze żonkę w obroty i czeka 9 miesięcy.

Dodam, że ostatnio koleżanka urodziła córeczkę. Dostała 20 zeta zasiłku macierzyńskiego. Ekstra socjal mamy.
Image

User avatar
Obywatel
Kat Królowej Azy
Kat Królowej Azy
Posts: 6757
Joined: 01-08-2006, 08:11
Location: z izby tortur
Contact:

Postby Obywatel » 14-08-2012, 10:20

r27 wrote:wstydzimy się tego NA CO MAMY WPŁYW

tak samo powinno być z DUMĄ
jesteśmy dumni z tego co MY dokonaliśmy

tak podpowiada logika ale w życiu czesto spotykam się z tym ze ludzie czują wstyd za coś na co kompletnie nie mieli wpływu (np za słabą grę reprezentacji itd)

Wobec tego czemu odczuwam dumę np. ze świetnych wyników syna w nauce? Przecież to nie ja tego dokonałem.
We the people, we'll surround you, we are rising up!
http://www.youtube.com/watch?v=NRE8Ve3Oit0
Liberty or death.

dumny puchacz
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 113
Joined: 11-12-2010, 07:24

Postby dumny puchacz » 14-08-2012, 10:24

Miałeś wpływ na wychowanie syna, zamiast się uczyć mógł szlajać się po osiedlu z kolegami

User avatar
Martucha
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 795
Joined: 20-05-2008, 16:46

Postby Martucha » 14-08-2012, 10:27

Ale miałeś wpływ na jego wychowanie, płynie w nim Twoja krew, więc wszystko się zgadza :). Nie zgadzam się z r27, mogę być dumna z tego, ze jestem Polką, a nie miałam na to żadnego wpływu. Mogę czuć wstyd za księży pedofili, którzy psują wizerunek Kościoła itd. itp.

edit: Uprzedził mnie :-x
Last edited by Martucha on 01-01-1970, 01:00, edited 2 times in total.
"Nie strzelajcie do orkiestry,
Jeśli oni zginą przyjdą lepsi"

User avatar
Shinji77
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 151
Joined: 17-12-2007, 12:28

Postby Shinji77 » 14-08-2012, 10:27

Jeżeli państwo przepierdala około 50 % wypracowanych przez jednego członka rodziny dochodów to jak można uważać, że ktokolwiek rozsądny zdecyduje się w takim wypadku na dzieciaka. Jeżeli ktoś kradnie mi pieniądze, obiecując, że dostane je kiedyś tam - o ile dożyje - to niech nie dziwi się, że w Polsce dzieci jest bardzo mało. Ja potrzebuje tej floty tu i teraz a nie jak będę miał 67 lat i jedyne co mi stanie to serce.

http://www.youtube.com/watch?v=3BHICLbAEn0

Bardzo rozsądnie mówi - nie pierdoli smętów jak Korwin, który coraz bardziej mnie wkurwia, swoimi "oświeconymi" pomysłami.

User avatar
Martucha
Ciemnogrodzianin
Ciemnogrodzianin
Posts: 795
Joined: 20-05-2008, 16:46

Postby Martucha » 14-08-2012, 10:36

Osobiście uważam, że problem z niskim przyrostem to nie kwestia kasy. W czasie wojny dzieci się rodziły, w PRL, a było znacznie ciężej niż dzisiaj już pomijając pieniądze, ale generalnie rozwój techniczny i wszelkie ułatwienia obecne teraz, a kiedyś to niebo, a ziemia. Ostatnio rozmawiałam z mamuśką, która mówiła, ze dla niej z 2 małych dzieci zakupy to był największy horror, bez samochodu, codziennie musiała dylować do najbliższego sklepu który był oddalony o kilkaset metrów, powrót z kilkulatkiem z jednej strony, wózkiem i siatami z zakupami, czy to upalne lato czy zima i nieodśnieżone chodniki, a były to już lata 90.

Zmiana modelu rodziny, lewackie pranie mózgu, wygodnictwo i... rosnąca ilość Piotrusiów Panów oraz "robiących karierę" bab. Dlatego zamiast dawać głos dzieciakom czy ograniczać przyrost dzieci wśród patologii, odgórnie nakazać posiadanie co najmniej 2 czystych, białych dzieci do 30 rż. i problem sam się rozwiąże :lol:
"Nie strzelajcie do orkiestry,

Jeśli oni zginą przyjdą lepsi"

User avatar
R
100% Nazbol
100% Nazbol
Posts: 1590
Joined: 15-03-2012, 09:39
Location: ZE ŚREDNIOWIECZA

Postby R » 14-08-2012, 10:37

Sowisko wrote:Chodziło mi tylko o ten szczególny przypadek - zrobić sobie bajtla za jednorazowe 1000 PLN. Wydaje mi się, że rozmnażanie się dla durnego becikowego to miejska legenda.
Oczywiście że to legenda powtarzana przez ułomnych w rozwoju. Nie zdają sobie sprawy jakie brednie wypisują ale to wszystko po to by za wszelka cenę uwodnić jak w Polsce jest zajebiście dobrze i jak ogromny mamy socjal a rodziny wielodzietne żyją tylko z rodzenia dzieci bo nic im się nie opłaca robić poza liczeniem na becikowe i tak w ogolę gdyby zabrać becikowe to by poprawiło sytuacje ekonomiczna kraju i przy okazji zlikwidowało patologię i socjalizm a co za tym idzie wzrosło by PKB i przychody innych ludzi.
Takie to liberalne pierdolenie mająca na celu schowanie głowy w piasek i udawanie ze problemu biedy wśród polskich dzieci nie ma a gdyby nawet pokazać druzgocące statystyki to i tak powiedzą ze ludzie sami sobie as winni nieudaczniki życiowe , nieroby nieuki i patologia.
Nikt nie wspomniał oczywiście ze kluczem do poprawy sytuacji polskich rodzin jest poprawa zarobków tak by wypłaty wystarczały na pokrycie kosztów utrzymana a nie praca poniżej ekonomicznej opłacalności. Żeby to osiągnąć Polska jako państwo musi postawić na własne gałęzie przemysłu rozwoju gospodarczego a nie na likwidacje co tylko można i doprowadzanie do ruiny dobrych zakładów i oddawanie ich zagranicznej konkurencji . Ekonomia oparta na krótkoterminowych zagranicznych inwestycjach i spekulacyjnym kapitale to budowanie państwa opartego na domku z kart. To się wcześniej czy później zawali z wielki hukiem, ale do tego czasu wszystkie zyski z polski są wyprowadzane za granicę a Polacy zarabiają jak szmaciarze. Wielu po prostu nie stać jest na więcej dzieci choćby ich pragnęli bo ledwo wiążą koniec z końcem przy jednym.

Sowisko wrote:Dodam, że ostatnio koleżanka urodziła córeczkę. Dostała 20 zeta zasiłku macierzyńskiego. Ekstra socjal mamy.
W Polsce nie ma polityki prorodzinnej ale jest polityka wyludniania czyli antyrodzinna. Państwu nie opłaca się mieć dzieci bo są kosztowe, lepszym wyjściem jest sprowadzać odchowanych zdolnych do pracy emigrantów. Dlatego to państwo jest państwem antynarodowym i jest państwom ludobójczym które nieba o zdrowie i życie obywateli tłumacząc to kosztami leczenia.
Last edited by R on 14-08-2012, 11:11, edited 1 time in total.
" Wolny obywatel w potężnym państwie, a nie stado niewolników w państwie słabym - oto hasło ruchu narodowo - radykalnego.”

(J. Korolec) ONR (ABC-ROSMANOWCY) zamordowany w Auschwitz

User avatar
Shinji77
Eurosceptyk
Eurosceptyk
Posts: 151
Joined: 17-12-2007, 12:28

Postby Shinji77 » 14-08-2012, 10:42

W czasie wojny dzieci się rodziły, w PRL, a było znacznie ciężej niż dzisiaj już pomijając pieniądze, ale generalnie rozwój techniczny i wszelkie ułatwienia obecne teraz, a kiedyś to niebo, a ziemia.


Zrobić sobie dziecko to nie jest żaden problem i na to faktycznie kasy nie trzeba ;) - aktualnie aby je wychować, żyć na konkretnym poziomie (nie mówię o jakiś zawyżonych stopach) potrzeba na prawdę sporych funduszy - a dzięki "państwówkom" jest to inwestycja, która nigdy się praktycznie nie zwróci + mamy poczucie, że posyłamy dzieciaka do świata, który odbiega od wzorców przyjętych dla białego człowieka.

Zmiana modelu rodziny, lewackie pranie mózgu, wygodnictwo i... rosnąca ilość Piotrusiów Panów oraz "robiących karierę" bab.


Pełna zgoda - tylko na to nie masz żadnego wpływu. Dajmy po prostu możliwość jednostkom, które są świadome, możliwości do założenia rodziny. Patologia w końcu wymrze <8)


Return to “POLITYKA”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest